Anna Powierza cieszy się, że przedszkola nie są otwarte: To horror dla dziecka

Anna Powierza to aktorka znana z roli Czesi w serialu "Klan". Z powodu pandemii koronawirusa nie wyśle swojej córki do przedszkola. Twierdzi, że może to być ogromna trauma dla dziecka, które nie do końca rozumie powagę sytuacji.

Temat pandemii koronawirusa w ostatnim czasie zdominował polskie media. Wypowiadają się o nim nie tylko osoby związane ze służbą zdrowia, ale także politycy, eksperci, nauczyciele i gwiazdy polskiego show-biznesu. Po niecałych dwóch miesiącach rząd zdecydował się, aby otworzyć żłobki i przedszkola. Ostateczna decyzja należy do jednostek samorządowych. Dużo rodziców martwi się o swoje pociechy. Do ich grona dołączyła również aktorka Anna Powierza, która jest mamą 6-letniej Helenki. 

Zobacz wideo Rząd podejmuje decyzję o znoszeniu kolejnych obostrzeń. Dostępne będą m.in. przedszkola, hotele i galerie handlowe

Kim jest Anna Powierza?

Anna Powierza to aktorka znana z roli Czesi z serialu "Klan". Debiutowała na ekranie w 1994 roku epizodyczną rolą w filmie "Panna z mokrą głową". Jest absolwentką Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, gdzie uczyła się na wydziale filozofii i historii sztuki. Prywatnie jest mamą 6-letniej Helenki. 38-letnia aktorka rozstała się z ojcem swojej córki, Łukaszem Dylińskim. Jakiś czas temu celebrytka dokonała spektakularnej metamorfozy. W krótkim czasie schudła prawie 30 kilogramów.

 

Anna Powierza nie puści swojego dziecka do przedszkola podczas pandemii koronawirusa

Anna Powierza jakiś czas temu była gościem w programie "Koronawirus. Raport Faktu". W rozmowie poruszyła temat, który jest szczególnie ważny dla rodziców dzieci uczęszczających do żłobków i przedszkoli. Chciałaby, aby dziewczynka wróciła do przedszkola, ponieważ tęskni za rówieśnikami, lecz ma pewne obawy odnośnie do powrotu dzieci do placówek. Aktorka przyznała:

Z jednej strony strasznie bym chciała, żeby moja córka poszła do przedszkola. Ona już tęskni za dziećmi, a ja tęsknię za tym, żeby móc chociaż próbować pracować. Póki co, jest to kompletnie niemożliwe. Ale z drugiej strony, to ja bym się zwyczajnie w świecie bała posłać moją córkę do przedszkola w takich warunkach, jakie są

Gwiazda twierdzi, że będzie chronić swoje dziecko, aby nie musiało przechodzić przez traumę spowodowaną trudnymi okolicznościami pandemii koronawirusa. Przedszkolanka w maseczce z założonymi rękawiczkach, która nie może dotknąć dziecka to istny horror. Sama Powierza stwierdziła, że nie chciałaby, żeby Helenka cały dzień była w maseczce ochronnej. Dzieci nie do końca rozumieją powagę sytuacji i te obostrzenia są dla nich po prostu dziwne. Zgadzacie się z Anną Powierzą?

 
 

Przeczytaj także: Rząd chce otwierać szkoły, ale nie puszczę córki, dopóki nie będzie to bezpieczne. Odważne wyznanie mamy

Więcej o: