1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dr Grzesiak o wychowaniu. Mówi, jakie błędy najczęściej popełniają rodzice

"Wierzymy, że wychowujemy córkę na obywatelkę świata. Adriana mówi w trzech językach: po polsku, angielsku i hiszpańsku, więc jej sposób postrzegania świata i ludzi jest inny." Dr Mateusz Grzesiak, jeden z najpopularniejszych coachów w Polsce w rozmowie z nami opowiada o rodzicielstwie. Mówi też, jakie błędy wychowawcze najczęściej popełniają dorośli.

Aleksandra Szarpak, edziecko.pl: Podobno towarzyszyłeś żonie podczas porodu. Co czułeś, gdy zobaczyłeś po raz pierwszy swoją córkę?

Dr Mateusz Grzesiak, psycholog i wykładowca akademicki: Lęk, wzruszenie, dumę, entuzjazm, radość. Takiej mikstury różnych stanów emocjonalnych nie przeżyłem nigdy wcześniej. To jest nie do opisania.

Iliana, twoja żona, jest z Meksyku, a ty z Polski. W tych dwóch krajach podejście do rodzicielstwa znacznie się różni. Czy to spowodowało między wami jakieś spory?

W kwestii rodzicielstwa nigdy. W tym kontekście zawsze udawało nam się wyjść poza nasze indywidualne poglądy i porozumieć. Kierujemy się dobrem dziecka. Nasze kultury nie są dla nas jedynym punktem odniesienia - jesteśmy też naukowcami i patrzymy również na to, co wynika z badań. Poza tym pozostaje kwestia zdobywania doświadczenia podczas przebywania z dzieckiem. To wszystko ukierunkowywało nas na współpracę w imię dobra Adriany.

Macie jakąś wspólną strategię wychowawczą?

Mamy. Przede wszystkim realizujemy podstawowe potrzeby Adriany - począwszy od bezpieczeństwa, autonomii i poczucia własnej wartości, poprzez potrzeby kontaktu z innymi i swobodne wyrażanie siebie, na stawianiu granic czy potrzebach emocjonalnych i relacyjnych skończywszy. Myślimy w kategoriach długoterminowych, zastanawiając się, jaka jest właściwa dla niej edukacja, jakie zainteresowania w niej rozwijać, jaki wpływ będzie miało na nią nasze wychowanie w przyszłości.

Córka jest dla nas podmiotem, a nie przedmiotem, jesteśmy dalecy od jakichkolwiek form przemocy słownej (np. zmuszania krzykiem) czy fizycznej (klapsy absolutnie odpadają), traktujemy ją jako niezależny byt, który urodził się jako owoc naszej miłości, i któremu chcemy przekazać jak najwięcej najlepszych rzeczy.

Często podróżujecie z córką, prawda?

Staramy się pokazywać jej różnorodność świata. Adriana dużo podróżuje, poznaje nowe kultury, próbuje innych kuchni, słucha nieznanych języków, spotyka się z niepowtarzalnymi zwyczajami. Wierzymy, że wychowujemy ją na obywatelkę świata. Córka mówi w trzech językach - po polsku, angielsku i hiszpańsku, więc jej sposób postrzegania świata i ludzi jest inny.

Jak według ciebie powinno się rozmawiać z dzieckiem o problemach? W jaki sposób powiedzieć mu na przykład, czym jest pandemia koronawirusa?

Należy wytłumaczyć, czym są wirusy i jak działają. Pokazać je wizualnie w internecie, opowiedzieć, co powodują i jak się z nimi walczy, bazować na faktach. Opowiedzieć, z czego wynika izolacja i jak sobie z nią radzić. Trzeba dbać o potrzeby dziecka, szczególnie chronić je  przed samotnością. Hamować negatywne emocje i katastroficzne myślenie. 

Można wychować dzieci, nie patrząc na tradycje i obyczaje?

Można, ale nie widzę takiej potrzeby, bo poznając tradycje i obyczaje, rozwijamy się. Rzecz w tym, by traktować je właśnie jako jeden ze sposobów rozumienia rzeczywistości, a nie jedyny i słuszny model. My nie mieszkamy tylko w Polsce (dzielimy dom między Warszawę a Nowy Jork), Adriana ma przyjaciół z całego świata, dużo podróżujemy, więc siłą rzeczy poznajemy całą masę zwyczajów.

Przez cztery lata wasza córka uczyła się w domu. Uważasz, że to dobry tryb edukacji?

Zależy dla kogo. Do Adriany przychodzili różni nauczyciele i mogła uczyć się wielu przedmiotów bez bycia ograniczaną programem szkoły. Moim zdaniem polska edukacja niestety nadal pozostawia dużo do życzenia w zakresie treści wykładanych materii, a także sposobów nauczania. Dlatego zdecydowaliśmy wraz z córką, że na jakiś czas spróbujemy edukacji domowej. Zdalne nauczanie, na które zdecydowano się z powodu pandemii, nie ma nic wspólnego z edukacją domową.

Edukacja domowa to świadomy wybór zobowiązujących się do nauczania dziecka rodziców, którzy chcą i umieją uczyć dziecko lub potrafią zorganizować odpowiednie do tego środowisko. To, co dzieje się w tej chwili, jest zupełnym zaprzeczeniem tej zasady - dzieci uczące się zdalnie zostały do tego zmuszone, nauczyciele niekoniecznie metodologicznie czy technologicznie są do tego przygotowani, a rodzicom narzucono drugi etat.

Na jaką kobietę chciałbyś wychować swoją córkę?

Nie myślałem nigdy o tym, na jaką kobietę chciałbym ją wychować, jeśli już to na jakiego człowieka. Na mądrą, świadomą, samodzielną, etyczną, inteligentną osobę, która będzie szczęśliwa i będzie stanowić część światowej społeczności.

A co ty zyskałeś dzięki ojcostwu?

Większą empatię, luz, radość, poczucie bycia potrzebnym na innym poziomie, ciepło, miłość - to wspaniałe, cudowne uczucia. To dla mnie codzienne źródło niezwykłych, wzruszających przeżyć.

Jakie błędy najczęściej popełniają rodzice?

Niektórzy rodzice są przekonani, że potrafią wychowywać dzieci, choć część z nich niszczy niestety ich życie, m.in. realizują swoje cele, a nie dają rozwijać się dziecku. Nie są spójni - mówią jedno, a robią drugie. Krzyczą lub biją. Nie aktualizują obrazu dziecka i traktują nastolatka jak ośmiolatka albo trzydziestolatka jak nastolatka. Uprzedmiotawiają dziecko, tak jakby było ich własnością. W nieprecyzyjny sposób się z nimi komunikują. Umieszczają dziecko nie w tej roli, co trzeba. Przekładają własne nieprzerobione traumy na dziecko. Manipulują partnerem za pomocą dziecka. Mają ograniczające przekonania. Nie potrafią stawiać granic. Unikają rozwiązywania problemów. Zajmują się tylko sobą… I wiele, wiele innych.

Jakiś czas temu rozmawialiśmy też z żoną dr Mateusza Grzesiaka, Ilianą, o macierzyństwie. Zobacz: Mama z Meksyku: Krwią z pępowiny należy skropić kukurydzę i ją zasadzić. Wyrośnie z niej pierwszy posiłek niemowlaka

Zobacz wideo Rodzicu, weź sobie do serca!