1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Starsza kobieta podczas podróży obraziła matkę i jej dziecko. "Płakałam, ale nie dałam jej wygrać"

Mamy są krytykowane, zarówno przez nieznajomych, jak i najbliższych z różnych powodów. 41-letnia Julia Etherington, mama czwórki dzieci i dziennikarka, postanowiła opisać jak kilkanaście lat temu pewna starsza pani sprawiła jej przykrość, gdy leciała wraz z mężem i wówczas dwuletnim synem na miesiąc miodowy.

Julia Etherington, 41-letnia pisarka mieszka w Bristolu w Stanach Zjednoczonych wraz z 51-letnim mężem Dougiem i synami 16-letnim Willem, 12-letnim Allym, 9-letnim Ericem i 6-letnim Bearem. Kobieta opisała swoje przykre doświadczenie sprzed kilkunastu z podróży z dzieckiem na Bahamy. 

To miał być jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu. Doug i ja właśnie się pobraliśmy i lecieliśmy na miesiąc miodowy na Bahamy, z naszym pierwszym dzieckiem, wówczas dwuletnim Willem

- opisała dla "The Sun". Podczas lotu była burza. Para powstrzymywała Willa przed kopaniem w fotel. Dziecko było wszystkim zaciekawione, kręciło się w samolocie. w pewnym momencie pewna starsza kobieta powiedziała:

Nie możesz go lepiej kontrolować?

Zanim Julia zdążyła odpowiedzieć, starsza pani dodała

Niszczy mi nastrój podczas podróży. Jest okropnym dzieckiem.

Julia zdenerwowała się, przyznała, że płakała, ale "nie dała jej wygrać", odpowiedziała w emocjach "Nic dziwnego, że podróżujesz sama, założę się, że nawet twoja rodzina nie może z tobą wytrzymać". Mąż powstrzymał Julię przed wypowiedzeniem kolejnych słów. Chwilę później poczuła się zawstydzona i popłakała się. Wyznała, że nawet, gdy dotarła na miejsce, gdzie było bardzo słonecznie, "w jej duszy były ciemne chmury". To był pierwszy, ale nie ostatni raz, gdy ktoś w taki sposób sprawił jej przykrość. 

Julia opisała także m.in. sytuację, gdy teściowa zwróciła jej uwagę. Chodziło o to, że miała problem z karmieniem piersią. Miała bolesne rany, które utrudniały jej karmienie. Mama jej męża zauważyła, że Julia karmi dziecko butelką. Oceniła wówczas, że Julia robi źle, nie karmiąc dziecka piersią. Młoda mama poczuła się urażona. 

Matki krytykowane przez innych

Matki często są krytykowane. W amerykańskim szpitalu C.S. Mott Children's Hospital z Michigan przeprowadzono ankiety z udziałem 500 młodych mam - 6 na 10 kobiet przyznało, że ich najbliżsi często wtrącają się do wychowania dzieci i oceniają je. To od mężów, matek i teściowych kobiety słyszą najwięcej słów krytyki na temat własnego macierzyństwa. Prawie połowa ankietowanych matek stwierdziła, że powracająca krytyka wpływa na nie demotywująco, tracą pewność siebie, zaczynają wątpić w to, że są dobrymi matkami.

Joanna Moro morsowała w zaawansowanej ciąży. Wylała się na nią fala krytyki

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (108)
Starsza kobieta obraziła matkę i jej dziecko. "Płakałam, ale nie dałam jej wygrać"
Zaloguj się
  • bromba_bez_glusia

    Oceniono 246 razy 236

    Serio, to jest warte umieszczenia na głównej stronie? Wydarzenie sprzed, kur... KILKUNASTU lat, równie ważne co pierdnięcie robaka w Mozambiku?

  • milka1st

    Oceniono 201 razy 195

    problemem jest nie to , że matki są krytykowane tylko , że niemal wszystko co się im powie biorą za krytykę. Żadnego dystansu, żadnej refleksji, nigdy nie wiesz czy twój komplement przypadkiem nie okaże się śmiertelną obelgą. Z takich pobłażliwie traktowanych bąbelków wyrastają dorośli kopiący w fotele kinowe w trakcie seansu, niezmiernie zszokowani , że ktoś im zwraca uwagę, tak to działa, Wiec drogie mamy jak chcecie w przyszłości być traktowane z szacunkiem to uczcie tego swoje dzieci!

  • pawelpap9

    Oceniono 199 razy 185

    Z dwuletnim dzieckiem na miesiąc miodowy? Chyba zapomniała zaprosić teściów. Swoją droga ma dobra pamięć: ktoś jej zwrócił uwagę kilkanaście lat temu i do dziś pamięta. Ewidentnie w jej życiu nie wydarzyło nie nic bardziej stresującego przez blisko dwie dekady. Pozazdrościć.

  • aniasa1

    Oceniono 154 razy 148

    jak widac niektorym madrosc z wiekiem nie przychodzi. NIe dosc ze zachowala sie po chamsku w przeszlosci to teraz utwierdzila sie ze dobrze zrobila i sie tym przechwala. My tez podrozowalismy z malym dzieckiem ale oprzygotowalismy sie do tego na wiele sposobow. Nowa zabawka do samolotu, nowa opowiesc, przypilnowanie aby dziecko nie bylo glodne ani przemeczone.... i wystarczy. Ale jesli ktos ma dziecko z ADHD to tez powinien sie zastanowic czy na pewno ma prawo zatruc z tego powodu zycie innym....

  • smokwawerski

    Oceniono 152 razy 134

    Jak się chce mieć dzieci to trzeba mieć dużo odwagi i motywacji a nie obrażać się o byle pier... ołę. Potem te wariatki wychowują synów na takich kurdupli polityków bez jaj, honoru i humoru. Jakby nie było, jesteście odpowiedzialne za tych kogo wychowujecie. Ogarnijcie się i do roboty. Bo to ciężka praca jest, nie wystarczy urodzić, trzeba jeszcze rozumu i pokory, żeby oddać światu dobrego, wartościowego człowieka.

  • kanna

    Oceniono 131 razy 121

    Leciałam raz samolotem i zwróciłam młodej matce uwagę, że jej dziecko zakłóca mi podróż i żeby go lepiej pilnowała.
    Matka się popłakała.

    Niestety, dalej nie dała rady opanować dziecka.
    Chciałam jej zaproponować udział w kursie panowania nad emocjami, oraz kursie umiejętności wychowawczych, ale się powstrzymałam, bo chyba by wpadła w histerię...

    babcia Stefa.

  • rw1270

    Oceniono 106 razy 100

    Bywa roznie. Z jednej strony ludzie bywaja malo wyrozumiali dla innych (oczywiscie dla siebie sa bardzo wyrozumiali) i wyjatkowo chamscy w "uczeniu" innych kultury, a z drugiej inni reaguja wyjatkowo histerycznie na najbardziej taktowne proby zwrocenia uwagi. Kiedys bylo normalne, ze obcy dorosly dyscyplinowal obce dziecko (chodzi oczywiscie o nieco starsze dzieci, niz maluchy opisane tutaj) i rodzic wspieral taka dyscypline, a czasem nawet chetnie korzystal (bo jak jakis obcy pan czy pani pogrozi palcem, to czasem bardziej pomoze, niz rodzic), a dzisiaj mamy histeryczne reakcje przewrazliwionych matek i ojcow na kazde proby bezposredniego zwrocenia uwagi, chocby bachor wywracal cale miejsce do gory nogami.

  • pafnusia

    Oceniono 94 razy 88

    Straszne obrażalska mamusia; nie wszyscy muszą się zachwycać cudzym dzieckiem i czasami trzeba umiejętnie przyjąć krytykę.

  • aistionnelle

    Oceniono 80 razy 78

    Trudno powiedzieć czy znaczniejszym przejawem kretynizmu jest uznanie, że próba powstrzymania jej dziecka od kopania w fotel i zakłócania innym podróży jest czymś niestosownym, zasługującym na złoślwe uwagi, czy wybuchanie w takiej sytuacji płaczem i twierdzenie, że nie pozwoliło się (słusznie !)zwracającej uwagę osobie "wygrać"...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX