1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Starsza pani skrytykowała tatę za noszenie dziecka. Jego odpowiedź ją wzruszyła: Żal zostaje

Magdalena Boćko-Mysiorska, psychopedagożka i blogerka, na swoim Facebooku opisała sytuację, która przytrafiła się jej mężowi. Jednocześnie rozprawia się ona z popularnym poglądem, że noszenie dziecka na rękach nie jest dla nikogo dobre.

Mama obserwuje męża z dzieckiem na rękach

Magdalena Boćko-Mysiorska, psychopedagożka, blogerka i mama dwojga dzieci na swoim Facebooku opisała sytuację, która przytrafiła się niedawno jej rodzinie. Razem z mężem była w hotelu z dziećmi. Podczas, gdy ona popijała herbatę, on chodził z malutkim synkiem na rękach, próbując go uśpić.

Nagle do taty podeszła starsza kobieta. Zwróciła mu uwagę, że "jeśli będzie go nosił, to się przyzwyczai i na każdy płacz trzeba będzie reagować i nosić". Taki stan, jej zdaniem może trwać "nawet trzy-cztery lata". Po chwili dodała:

Nas to inaczej wychowywali. Leżeliśmy sami w łóżeczkach i się płakało tak długo, aż się człowiek zmęczył i zasnął.

Mąż blogerki spytał się kobiety, czy pamięta te chwile. Nie potrafiła ich przywołać z pamięci. Po chwili zastanowienia wspomniała inne bolesne doświadczenia z dzieciństwa:

Ale mama rzadko mnie przytulała. Ojciec to prawie w ogóle. Do dziś gardło mi ściska na myśl o wspomnieniach. Ach. Dziś człowiek już stary...  Może lepiej i nosić, bo to żal na całe życie zostaje.

Jak o dzieci dbały nasze babcie? Sprawdź w naszym wideo, jakie sposoby warto podpatrzeć:

Zobacz wideo

Mama komentuje zdarzenie

Całą sytuację Magdalena Boćko-Mysiorska opisała w formie dialogu. Spokojne pytania męża doprowadziły starszą kobietę do podobnych wniosków jak te, które lansuje dziś psychologia bliskości. To trend, który propaguje świadomą uwagę rodzica i bliskość fizyczną z dzieckiem (Zobacz: Przywiązani, nie uwiązani. Przypominamy zasady Rodzicielstwa bliskości).

I zasnęło maleństwo. Wtulone i ukojone. W poczuciu miłości, bliskości i bezpieczeństwa. Te potrzeby mają być usłyszane, zauważone i zaspokojone. Nie kiedyś tam, tylko teraz, gdy w relacji z nami rozwija się mózg dziecka, jego poczucie własnej wartości i zaufanie. Kiedy buduje się więź... i zapisują ważne wspomnienia... Na mniej lub bardziej świadomym poziomie - na całe życie, właśnie!

- pisze Magdalena Boćko-Mysiorska, która także jest propagatorką rodzicielstwa bliskości.

Wpis odbił się szerokim echem. Udostępniono go ponad siedem tysięcy razy. Internauci zostawili pod nim ponad tysiąc komentarzy. Użytkownicy Facebooka chwalą postawę męża psychopedagożki oraz dzielą się swoimi doświadczeniami. 

Ma pani mądrego męża.
Tulić, kochać, czuć bliskość to największy i najcudowniejszy dar. Każde dziecko powinno czuć, że jest kochane i ważne dla swoich rodziców.
To starsze pokolenie ma takie "dobre rady" (...) Dobrze, że my tulimy, nosimy i nie zostawiamy, by się wypłakało. To zaprocentuje w przyszłości.

Więcej o tym, dlaczego warto budować z dzieckiem fizyczną bliskość, przeczytasz w naszej rozmowie z Isabelle Filliozat, psychoterapeutką, autorką książek dla rodziców, zobacz: Psychoterapeutka: "Zalecam dużo przytulania".

Więcej o:
Komentarze (12)
Tata został skrytykowany, bo nosił dziecko. Jego odpowiedź wzrusza
Zaloguj się
  • pd2016

    Oceniono 7 razy 7

    Nie przytulaj! I dziwić się, że na świecie wojny...

  • d.alexa

    Oceniono 6 razy 4

    Mojemu mężowi jakaś starsza kobieta zwróciła kiedyś uwagę, że 21:30 to zbyt późna godzina na powrót z niemowlęciem do domu, latem tak na marginesie. Może myślała, że dziecko wstaje rano do szkoły?
    To tak z ciekawostek dot. tego, o co ludzie potrafią się przyczepić, gdy im się roi że mogą.

    Do kanonu tupetu i absurdu należy też pytanie dlaczego mamy i karmimy aż dwa psy, gdy w Afryce ludzie umierają z głodu. (Zawsze proponuję takiej osobie odsypanie trochę karmy w celu podzielenia się.)

  • d.alexa

    Oceniono 4 razy 4

    No ja swoje dziecko (córka) nosiłam, przytulałam a mąż to już w ogóle w tym celował. (Dotąd pamiętam jakąś matkę-nastolatkę, gdy w szpitali zwróciła mi uwagę (nasze córki kilkumiesięczne były na obserwacji/leczeniu), że nie powinnam nosić i przytulać (dziecka płaczącego z powodu złego samopoczucia???? Cóż, córa wyzdrowiała, opuściła szpital, przestała płakać). Ogólnie była bardzo spokojnym, dobrze śpiącym i zajmującym się same sobą dzieckiem. Myślę że to zasługa bliskości rodzica, noszenia i przytulania.

  • kingsizemax

    Oceniono 4 razy 2

    Kiedy czytam teksty młodych mądrali zastanawiam się jak bez ich niesamowitej wiedzy ludzkość przetrwała do dzisiejszych czasów.Po raz tysięczny odkrywają Amerykę dawno odkrytą.Dowiadujemy się oto, że kiedyś rodzice nie przytulali dzieci, ojcowie się nimi nie zajmowali zajmowali, a widok ojca z dzieckiem w wózeczku lub na rękach powodował zamieszki na ulicach.
    Moje córki urodziły się na początku lat osiemdziesiątych i od początku kąpałem, przewijałem, prałem pieluchy - nie było u nas podziału na prace męskie czy damskie i tak jest do dziś.Spacery z niemowlakiem w wózku, a później za rączkę to była codzienność i naprawdę nikt nie padał z wrażenia na ulicy, krowy nie traciły mleka i Ziemia nie przestawała krążyć.
    Powiem tylko, że jestem bardzo wzruszony" bohaterstwem" obecnych młodych ojców tulących swoje maluchy.I jeszcze jedno- moi rodzice urodzeni w okresie I wojny światowej również potrafili przytulać i kochać swoje dzieci.

  • dziadzio

    Oceniono 2 razy 2

    i tak niedługo dzielni rodzice będą podrzucali na przechowanie dziecko "starszej pani"...

  • alderamin

    Oceniono 8 razy 2

    babcine sposoby na zabicie dziecka hehe. jak ja sobie przypomnę rady, kiedy zostałem ojcem to aż włosy dęba staja.

  • sieradz2

    0

    Nie przewinęły się w artykule trzy zdrowaśki i piec chlebowy.

  • mawik_net

    Oceniono 1 raz -1

    Noszenie dziecku pewnie nie szkodzi, za to szkodzi mamie i tacie na kręgosłup. Jestem babcią, wiem coś o tym.

  • xawery39

    Oceniono 2 razy -2

    Kiedyś nosiłem synka na ręku , ale dziś bałbym się oskarzeń o pedofilię.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX