1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nauczyciel wyśmiał drugie śniadanie ucznia. Skomentowała to oburzona mama

Nauczyciel skomentował drugie śniadanie swojego ucznia po tym, jak dziecko przyniosło do szkoły korniszony. Uznał, że nie są one warzywem.

Mama dostała list od nauczyciela

Wielu rodziców zmaga się z dylematem, co powinni dawać dziecku do szkoły na śniadanie. Wiedzą, że przede wszystkim musi być zdrowo i smacznie, ponieważ żaden rodzic nie lubi, kiedy dziecko wraca do domu z niezjedzonym śniadaniem. Ten dylemat postanowił rozwiązać nauczyciel z przedszkola. Napisał list do Alicii Liebel, mamy czteroletniego syna. W liście oznajmił, że tego dnia nie dała dziecku żadnych owoców ani warzyw. Kobieta zdenerwowała się, ponieważ w posiłku dziecka były korniszony. Nauczyciel napisał, że to wstyd, że dziecko dostało takie śniadanie.

Mama komentuje list od nauczyciela

Alicia na swojego Twittera wstawiła zdjęcie listu od nauczyciela syna. Oświadczyła, że nauczyciel wysłał jej listę z zaznaczoną sekcją warzyw i informację, że "pikle się nie liczą" do dziennego limitu. Poprosiła obserwatorów o pomoc.

"Dzisiejsza sytuacja podczas lunchu wywołała poważną debatę. To wymaga waszego komentarza. Czy zamarynowane warzywo jest nadal warzywem? Czy to się liczy?" - zapytała. Opisała również wytyczne szkoły: "Uwaga, w każdym posiłku musi być 1/4 każdego z dwóch różnych warzyw lub 1/4 owocu". Przyznała, że rodzice są zmuszani do wkładania mleka, białka, owoców, warzyw i chleba do pojemnika na lunch swojego dziecka i jeśli nie zostanie spełniony odpowiedni limit tych składników, wysyłane są ostrzeżenia.

Kobieta napisała, że zawsze przygotowuje jedzenie swojego syna z "miłością", a pomimo to została skrytykowana. Przyznała, że jest zdenerwowana sytuacją. Obserwatorzy chętnie komentowali post, zgadzając się ze zdaniem mamy. "Ciekawe, jak bardzo zdrowe są obiady nauczycieli?" - dodała Alicia, na co jedna z obserwatorek napisała: "Wiesz, kto napisał, że je zimne hot-dogi zanurzone w serze na lunch? Jeden z nauczycieli".

Jakie są największe problemy polskiego systemu edukacji?

Zobacz wideo