1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jak naprawdę wygląda siedzenie w domu z dzieckiem? Mama opisuje brutalną prawdę

Mama postanowiła opisać, jak czuje się, odkąd przebywa w domu i opiekuje się dzieckiem. Zrobiła to, ponieważ wiele osób twierdzi, że dobrze jest "nie pracować" i nie zdaje sobie sprawy z tego, jak to wygląda w rzeczywistości.

Autorka bloga "The mommas tired" spotyka wiele kobiet, które mówią: "Masz tak dużo wolnego czasu. Ja chciałabym zostać w domu, nie narzekałabym". Pytają: "Jak śmiesz narzekać przez to, że masz okazję siedzieć w domu i wychowywać własne dzieci". Ona postanowiła pokazać prawdę, o której nie mówi się głośno. Stwierdziła, że owszem, jest wdzięczna za to, że może mieć dzieci i może z nimi spędzać czas. Jednak wtedy wszystko skupia się na macierzyństwie. Kobiety czują się odizolowane i niezrozumiane przez społeczeństwo. Uważa, że mówi się tylko o pozytywnych stronach bycia w domu z dzieckiem. 

Nikt nie mówi o izolacji. Nikt nie mówi o utracie tożsamości. Nikt nie mówi o samotności. Nikt nie mówi o tym, z czego mama musi zrezygnować, aby zająć się dzieckiem

- napisała na swoim blogu. Wspomniała też, że nikt nie mówi o tym, jak mamy płaczą pod prysznicem, ponieważ ich dzień był przytłaczający. Nikt nie rozumie, dlaczego są zmęczone, dlaczego bywają rozdrażnione i dlaczego potrzebują odpoczynku. Ludzie dziwią się, dlaczego po tym, jak kobiety siedzą cały dzień w mieszkaniu, jest w nim bałagan. Nikt nie wie, z jakich powodów mamy mają mniejszą ochotę na seks. Blogerka chciała zwrócić uwagę na to, że większość mam wcześniej pracowała. 

Chodziłyśmy do pracy, miałyśmy kontakt z innymi ludźmi. Przebywałyśmy poza domem. Zarabiałyśmy na siebie i na swój dom

- napisała. Dodała, że kobiety nie czuły się wówczas jak pokojówki. Odpoczywały od partnera, obowiązków domowych. Według niej przebywanie w jednym miejscu i tylko z rodziną całe dnie nie jest zdrowe. Blogerka twierdzi, że wbrew powszechnemu przekonaniu - człowiek potrzebuje chociaż krótkiej przerwy każdego dnia. Najbardziej męczy ją fakt, że inni ludzie nie starają się zrozumieć mam. Słyszy się, że skoro kobieta zdecydowała się na dzieci, to nie powinna narzekać. 

Jeśli nie chciałaś przez to wszystko przechodzić, nie powinnaś decydować się na dzieci

- twierdziły jej znajome. 

Mogę zagwarantować, że każda z nich zmieni zdanie, gdy zostanie mamą. Chyba, że jest tak bogata, że może sobie zapewnić pomoc w postaci opiekunki i inne dogodności

- napisała blogerka. 

Jakiś czas temu pisaliśmy o innej blogerce, która wypowiedziała się w kwestii siedzenia w domu z dzieckiem. Na jej instagramowym koncie pod jednym ze zdjęć pojawił się komentarz "Marzy mi się siedzenie w domu cały dzień i ćwiczenie z moim dzieckiem, ale zamiast tego muszę iść do pracy i pracować". Ta wypowiedź zabolała ją i postanowiła szczegółowo wyliczyć, co faktycznie robi, kiedy "siedzi sobie w domu cały dzień". Okazuje się, że na ćwiczenia poświęca ledwie 20-30 minut dziennie. Więcej czasu zajmuje jej zbieranie zabawek z podłogi, podawanie posiłków czy powstrzymywanie bójek między chłopcami. (Przeczytaj cały artykuł: "Też chciałoby się siedzieć cały dzień w domu, ale trzeba pracować". Wściekła mama odpiera hejterski atak").

Zosia Ślotała o ciąży Anny Lewandowskiej: "Każda mama powinna ufać swojej intuicji"

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (70)
Jak naprawdę wygląda siedzenie w domu z dzieckiem? Mama opisuje brutalną prawdę
Zaloguj się
  • xezaq

    Oceniono 17 razy 13

    Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.

  • agnrodis

    Oceniono 19 razy 11

    Po 2 latach spedzonych w domowym areszcie z dzieckiem, uzalezniona od tego co w kazdej chwili robi i jak sie czuje dziecko (jak ja sie czulam, zupelnie nie mialo znaczenia) ... z ogromna ulga poszlam do pracy. Siedzac w domu z dzieckiem zorienowalam sie, ze siegnelam psychicznego dna, kiedy wizyta u dentysty byla orgomna rozrywka i nie moglam sie jej doczekac ... nareszcie, chociaz przez chwile bylam sama i moglam robi co mi sie podoba. Nie pracujac, a zajmujac sie dzieckiem kompletnie traci sie wlasna tozsamosc, jest sie niewolnikiem dziecka, no moze dotyczy to tylko tych mam, ktore na prawde chca zrobic wszystko dla dziecka, pozostale pewnie siedza w domu, ale nie zajmuja sie dzieckiem, tylko soba. Podsumowujac, siedzenie w domu z dzieckiem bylo najtrudniejsza praca jaka kiedykolwiek wykonywalam. Dzisiaj dziecko ma 25 lat i ciagle uwielbiamy spedzac ze soba czas, ale kazdy potrzebuje chociaz troche czasu tylko dla siebie, zwyczajnie zeby nie zwariowac. Teraz przynajmniej wiem, ze moje poswiecenie nie poszlo na marne.... a teraz minusujcie.

  • geelongman

    Oceniono 26 razy 10

    Heroski to sá te kobiety, ktore pracujá i zajmujá sié domem => majá 2 prace.Te siedzáce w domu to tylko heroski na pól gwizdka => 1 praca.
    A do tego te zostajáce w domu same spychajá sié w niepisany dól domowej hierarchii. Nie sá zywicielami. Do roboty kobity!! Angazowac faceta w zajmowanie sié tez domem. Niepracujác same robicie sobie krzywdé.

  • olena55

    Oceniono 14 razy 4

    ja mam juz 60 lat wychowalam 3 dzieci W domu siedzialam macierzynski +pol roku urlopu wychowawczego potem szukalam nianki i szlam do pracy najpierw na pol etatu a jak dzieci poszly do przedszkola wrocilam do pracy Zupelnie nie rozumiem tych narzekan obecnych matek [bo sa przemeczone ,bo sa uwiezione wdomu ,bo nie moga ogarnac domu itp}Dawniej kobiety wkraczaly w kolejne etapy swojego zycia bez pretensji do swiata ze nikt ich nie rozumie Bycie matka to obowiazek wobec dziecka

  • mawik_net

    Oceniono 34 razy 4

    Jedzenie w słoiczkach lub w cycku, pampersów nie piorą , zmywarka w domu , pralka automatyczna, kolejek w sklepach nie ma, wszystko na wyciągniecie ręki. Jak ktoś nie dojrzał do bycia rodzicem, to nie powinien mieć dzieci. Obserwowanie i uczestnictwo w rozwoju dziecka jest fascynujące. A że życie się wtedy zmienia , to przecież wiadomo przed decyzją o rodzicielstwie.

  • dante_waw

    Oceniono 23 razy 3

    EEE tam... rodzicie te swoje bombelki zeby zaspokoi swoje patologiczne ambicje zostania "madkami" a potem terroryzujecie otoczenie swoimi "horymi curkami" i jeszcze przepijacie cale 500+....

    Wiem to wszystko bo czytam regularnie fora GW i komentarze wychowankow Witolda Gadomskiego i profesora Zbigniewa Mikołejki.

  • ewulka987

    Oceniono 2 razy 2

    Najlepiej byłoby ,aby po paru miesiącach ,w których z konieczności matka karmiąca musi być przy dziecku, potem nastąpiłaby rozmowa i uzgodnienie z ojcem dziecka o planach dalszego podziału obowiązków opieki nad dzieckiem . Dobrze byłoby umożliwić kobiecie pracę na kilka godzin ,aby mogła się realizować , by nie była osamotniona ,izolowana społecznie i mogła psychicznie i fizycznie odetchnąć od warunków domowych przy dziecku.

  • boo-boo

    Oceniono 2 razy 2

    Mam kolegę, który twierdził- do czasu- że fajnie jest siedzieć z dzieckiem w domu i to są wakacje. Nie doceniał własnej żony i tego co dzień w dzień robi. Do czasu. Żona raz go zostawiła na kilka godzin w domu z kilkumiesięcznym dzieckiem. Pojechała na zakupy z koleżanką- żeby odpocząć psychicznie od domowego kieratu bo od urodzenia się dziecka wiecznie z nim u nogi uwiązana. Facet już po dwóch godzinach "siedzenia" w domu z dzieckiem do niej wydzwaniał z pytaniem kiedy wróci bo nie mógł sobie poradzić. Miał dla dziecka przygotowane jedzenie i ubrania na zmianę. Nie musiał w międzyczasie zrobić prania, sprzątania, gotowania, spaceru ani wypadu na zakupy jedzeniowe. Po tym traumatycznym doświadczeniu dla niego, już tak nie ochoczo nie komentował opieki nad dzieckiem jako "siedzenia" w domu. Owszem są i mamy co pracują zawodowo i zajmują się dzieckiem ale wtedy to jest jazda na dwa etaty jak się nie ma pomocy domowej.

  • fasolka3

    Oceniono 2 razy 2

    Jak bylam wloda nastolatka, to norma bylo, ze zajmowalam sie dzieckiem kuzynki, tak jak i moja mama, sporadycznie moj brat, jego wlasna babcia regularnie. Regularnie chodzilam na spacery z corka sasiadki. Bralysmy z przyjaciolka psy, wozek z dzieckiem i szlysmy do parku na dwie godziny.To byly lata 80-te.

    Jak opowiedzialam o tym corce, to spojrzala na mnie jak na wariata? Za darmo? W czasie wolnym? No co ty...

    Matki sa dzisiaj b. samotne i wyizolowane, bo wszyscy pracuja, inne matki tez, dzieci jest malo, rodziny daleko, a praca w domu jest w porownaniu z ta platna - glupia, nudna, nigdy nie skonczona, nie zauwazana, oczywista i bezplatna. A w dodatku tlum ludzi od razu Ci wypomni, ze ich matka, szwagierka, ciotka i w ogole to wszyscy oprocz Ciebie, sieroto ostatnia- daly rade, z usmiechem na ustach i piesnia radosna i dzieciatkiem przy piersi. I pomiedzy trzema automatami te wszystkie bohaterki napisaly doktorat.

    Ma ktos na taka prace ochote? Chyba nie, skoro Polska sie wlecze w ogonie dzietnosci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX