1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Szkoła wprowadziła karę za spóźnianie się przy odbieraniu dzieci. Kwota niewielka, ale rodziców zezłościła

A gdyby tak karać rodziców, którzy zbyt późno przychodzą odebrać swoje dziecko ze szkoły? Na taki pomysł wpadła jedna z podstawówek w Wielkiej Brytanii. Co na to sami zainteresowani? Nie kryją oburzenia.

Szkoła będzie karać za spóźnienia... rodziców!

Walkę spóźnialskim rodzicom wypowiedziała szkoła w angielskim mieście Gravesend, w hrabstwie Kent. Władze placówki postanowiły, że za każde pięć minut spóźnienia rodzic będzie musiał zapłacić jeden funt. Jak to wygląda w praktyce? Lekcje w angielskiej podstawówce kończą się o 15.30, rodzic ma potem 10 min, aby pojawić się po swoje dziecko. Jeśli tego nie zrobi i np. spóźni się pół godziny, będzie musiał zapłacić sześć funtów. 

Rodzice reagują

Pomysł kar finansowych większości rodziców wydał się niedorzeczny i oburzający. Ich zdaniem uderzy zwłaszcza w najbiedniejsze rodziny.

Byliśmy zszokowani i przerażeni, gdy otrzymaliśmy powiadomienie ze szkoły. Gravesend jest ubogim regionem i kary odczuje wielu mieszkańców. Czasem trudno dojechać jest na czas, bo wiele szkół kończy lekcje w podobnym czasie 

- cytuje wypowiedzi rodziców portal Yahoo!.

Rodzice mają żal do władz placówki, że na pierwszym miejscu stawia chęć zarabiania pieniędzy, a nie dobro wspólnoty. Jak twierdzą, niedawno pozwalano dzieciom czekać na rodziców w bibliotece. Teraz jednak ma być zamknięta z powodu remontu. Placówka kilka lat temu zamknęła też świetlicę, tłumacząc się brakami finansowymi. 

Szkoła odpowiada rodzicom

Choć wydawać by się mogło, że szkoła jako koronnego argumentu za wprowadzeniem kar finansowych dla spóźnialskich użyje troski o dobro dziecka, to jednak wcale tak nie było. Dyrekcja placówki przekonuje w oświadczeniu dla mediów, że kierowały nimi kwestie finansowe.

Bardzo często dzieje się tak, że rodzice nie pojawiali się w szkole nawet o 16.00, czyli pół godziny po zakończeniu zajęć. Jeśli rodzic się spóźnia, placówka musi zapłacić nadgodziny nauczycielom, którzy zostają, by przypilnować dzieci. Szkoła nie jest w stanie pokryć takich wydatków bez nadszarpnięcia budżetu

- tłumaczy w rozmowie z cytowanym już portalem dyrektor szkoły Denise Gibbs-Naguar.

Dyrektor podkreśla też, że długie oczekiwanie na opiekuna nie wpływa korzystnie na dziecko. 

Jak wynika z naszych obserwacji, dzieci, które często odbierane są po czasie, stają się nerwowe. Rośnie w nich poczucie lęku i stresu. Zwyczajnie martwią się o rodzica, bo nie wiedzą, co się z nim dzieje. 

Szkolne wydatki często nadwyrężają rodzinny budżet. Jak zaoszczędzić na szkolnej wyprawce? Sprawdź nasze wideo:

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (37)
Szkoła wprowadziła karę za spóźnianie się przy odbieraniu dzieci. Kwota niewielka, ale rodziców zezłościła
Zaloguj się
  • kazek100

    Oceniono 38 razy 32

    Stały problem w polskich szkołach. Nauczyciel późno wieczorem wraca z wycieczki z klasą i czeka na parkingu kolejne 1,5 godziny na spóźnialskich rodziców, aby mogli odebrać swoje dzieci. Jasne, coś się może wydarzyć, ale to jest standard, a osoby roszczeniowe spóźniają się najczęściej. Bo oczywiście ten nauczyciel nie ma swojej rodziny, do której chciałby już po zakończeniu pracy wrócić...
    Autentyk. Koniec wycieczki. godzina 23.00. Matki nie ma, nauczyciel czeka z 10-latką. Udaje się wreszcie dodzwonić do mamusi, bo początkowo nie odbiera telefonu. Okazuje się, że właśnie wyjeżdża. Z miejscowości oddalonej o 150 km. Tak panie Piontkowski, koniecznie trzeba zlikwidować kartę nauczyciela.

  • stray

    Oceniono 29 razy 27

    Standardowe podejście "mi się należy". Ciekawe czy ci sami rodzice spóźniwszy się pół godziny na samolot, też będą robili awanturę.

  • strach_sie_bac

    Oceniono 27 razy 19

    Nie wierze, że jeżeli rodzic nie może odebrać dziecko o czasie z jakiegokolwiek powodu to nie może znaleźć zastępstwo (dziadków, ciocię, wujka, siostrę, brata etc). Niektórzy rodzice myślą, że nauczyciele to niańki 24h/dobę.

  • zenith700

    Oceniono 18 razy 16

    Rodzice oburzeni?!?! To kłerwa, cała roszczeniowa, lewacka Europa! W Stanach za półgodzinne spóźnienie przy odbiorze dziecka z przedszkola koleżanka zapłaciła 70 dolców!

  • bihepi

    Oceniono 18 razy 14

    W przedszkolu moich dzieciaków nie ma z tym problemu, bo dyrekcja wywiesiła informację:
    "Dzieci nieodebrane do godz 16,30 będą do odbioru na parafii".

  • boo-boo

    Oceniono 10 razy 10

    Wszak nauczyciele i pomoc nauczycielska chcą siedzieć w szkole za darmo bo nie mają swoich rodzin i spraw na głowie..... i czekać na rodziców. W szkole moich dzieci spóźniają się zawsze te same dzieci rano do szkoły i rodzice po odbiór po południu- ci co mieszkają w odległości nie większej niż 500 metrów od szkoły i ci co nie pracują.

  • junk92508

    Oceniono 6 razy 6

    Ridzice powinni pokryć koszty poniesione przez szkole jak np. Nadgodziny nauczyciela opiekuna itd.

  • kaczkowski12

    Oceniono 9 razy 5

    Nie rozumiem dlaczego ta opłata nazywa sie karą.Jest to normalna opłata za sprawowanie opieki nad dzieckiem w wydłużonym czasie,tak samo płaci sie opiekunce za dłuższe niż normalnie przebywanie z dzieckiem.
    Inna sprawa,że placówka oświatowa noie może i nie powinna nadużywać swego prawa do
    stosowania tego rodzaju opłat,a raczej starać się zapewnić opiekę nad uczniem w przedłuzonym czasie pobytu w placówce.

  • student_zebrak

    Oceniono 8 razy 4

    Moje dzieci wracaly do domu same. Wnuczki sa odbierane przez nas lub rodzicow, ale za opieke poza godzinami trzeba placic.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX