1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Chłopiec uderzył inne dziecko. Mama uważa, że nie musi przepraszać. Psycholog: Przemoc to nie rozwiązanie

Chłopiec uderzył kolegę. Stwierdził, że zrobił to, aby ochronić inne dziecko. Jego mama uważa, że syn nie ma za co przepraszać, gdyż zrobił to w słusznym celu. Internauci zgadzają się z kobietą, a psycholog tłumaczy, że są inne sposoby, dzięki którym można obronić słabszego.

Katie Bryant, mieszkanka Północnej Karoliny, wychowuje troje dzieci. Opisała na Facebooku zdarzenie, w którym uczestniczył jej syn. Chłopiec uderzył inne dziecko, ale wytłumaczył, że miał ku temu powód. Według niego to dziecko dokuczało innemu, które nie było w stanie się obronić. Katie uważa zatem, że jej syn nie jest winien przeprosin chłopcu, którego uderzył. 

"To zaszczyt walczyć o słabszych"

Do incydentu doszło w łazience, a w pobliżu nikogo nie było. Syn Katie powiedział, że wielokrotnie prosił łobuza, by przestał dokuczać dziecku, jednak bezskutecznie. 

Nie był skłonny zostawiać tego małego chłopca samego

- powiedziała Katie Bryant dla Today. Z tego powodu stwierdziła, że jej syn nie musi nikogo przepraszać. 

Mama opisała sytuację w mediach społecznościowych

Moje dziecko ma pełne pozwolenie na obronę innego dziecka, nad którym ktoś się znęca. (...) Nie uczę dzieci, aby rozwiązywały tak sprawy, sugeruję, żeby prosiły o pomoc dorosłych. Jednak nie zawsze jest taka możliwość

- napisała na Facebooku i dodała, że to zaszczyt walczyć o słabszych. Jej post miał wiele pozytywnych komentarzy. Inni rodzice przyznali, że uczą swoje dzieci takiego samego podejścia. Jednak byli tacy, którzy stwierdzili, że pod żadnym pozorem chłopiec nie powinien używać przemocy wobec innych dzieci.

Psycholog radzi, aby nie rozwiązywać problemów w taki sposób 

Przemocy nie powinno się akceptować. Dr Deborah Gilboa, ekspertka ds. Rodzicielstwa i rozwoju młodzieży wyraziła poparcie dla Katie Bryant, za to, że uczy swojego syna, aby stawał w obronie słabszych. Podkreśliła jednak, że przemocą nie powinno się rozwiązywać problemów. 

Pierwszym krokiem jest zwrócenie uwagi osobie, która dokucza słabszemu. Później należy poprosić o pomoc dorosłego, a jeśli nie ma go w pobliżu, należy poszukać takiej osoby

- wyjaśniła.

O tym, jak rozpoznać, że twoje dziecko jest ofiarą przeczytasz w artykule: Przemoc w szkole. Jak zachowuje się nękane dziecko. Siniaki, poniszczone rzeczy, niechęć dziecka do chodzenia do szkoły, emocjonalne wybuchy, płacz - to jedyne z symptomów, ale psycholog opisała, że jest ich znacznie więcej. 

Co robić, gdy jesteś świadkiem przemocy wobec dzieci?

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (42)
Chłopiec uderzył inne dziecko. Mama uważa, że nie musi przepraszać. Psycholog: Przemoc to nie rozwiązanie
Zaloguj się
  • boguszewskikrzysztof

    Oceniono 60 razy 52

    Prawda jest taka ,że mówić można raz drugi trzeci ale niestety jak to nie pomaga to trzeba zareagować w inny sposób. Niestety niektórzy nie rozumieją "mowy mówionej" tylko "mowe siły" .Może to jest okrutne ale PRAWDZIWE .

  • pjck

    Oceniono 33 razy 27

    Ale ci psychologowie to są naiwini...
    Nie ma takiej opcj, aby inaczej to rozwiązać, napastnik nie słucha, nie ma w poblizu żadnych dorosłych - i już.

  • tbernard

    Oceniono 29 razy 21

    Ja mogę psychologom dać radę jak nie umrzeć na raka.
    Po prostu najlepiej nie chorować. Szkoda na to życia.

  • esmera1981

    Oceniono 23 razy 19

    a pani nauczycielka w szkole syna mówi : znowu skarżysz?"
    to jest ta pomoc dorosłych......................

  • piojo

    Oceniono 22 razy 16

    nie przepraszaj

  • antykonformista

    Oceniono 13 razy 7

    Tak zwany "bullying" jest w USA częścią ich debilnej, słabej, żenującej kultury narodowej. Jest powszechny i przez dorosłych aprobowany. Oczywiście jeśli dotyczy własnego dziecka, to rodzicom nie jest miło. Choć przeważnie nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, czy ich dziecko poddawane jest przemocy.

    Natomiast dla nauczycieli to jest nic innego, jak kolejne narzędzie wychowawcze, oraz motywator, by cherlaka motywowało do nauki, pracy nad sobą, by w przyszłości mógł się on "zrewanżować" swojemu oprawcy, na przykład wywalając go z pracy.

    Motyw ten zresztą przewija się lawinowo w amerykańskiej popkulturze. "Bully", czyli oprawca, sam jest przeważnie poddawany przemocy rodzinnej. A materiału nie brakuje. Ojciec - były wojskowy, alkoholik, ojczym-pijak i tak dalej. Wszystko stereotypy straszne, ale mające niestety spore pokrycie w amerykańskiej rzeczywistości. Tam społeczeństwo to ściek. Oligarchia już w latach 50 postarała się, by było bardzo słabe i bez zasad, lub z toksycznymi zasadami.

  • menel13

    Oceniono 21 razy 7

    Dać w tubę albo kapować. Wybór należy do Ciebie. Ale pamiętaj że to wybór na całe życie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX