1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rodzice chwalą się w sieci świadectwami dzieci. Karolina Korwin Piotrowska krytykuje. "Targ próżności"

Karolina Korwin Piotrowska skrytykowała rodziców, którzy w internecie chwalą się świadectwami swoich dzieci. Jej zdaniem takie zachowanie przynosi więcej szkody niż pożytku, a najbardziej cierpią na tym sami uczniowie.
Zobacz wideo

Zakończenie roku szkolnego już za nami. Tuż po nim media społecznościowe zostały wręcz zasypane zdjęciami świadectw dzieci z czerwonymi paskami, którymi chwalili się dumni rodzice. Nie umknęło to uwadze Karoliny Korwin Piotrowskiej.

Dziennikarka postanowiła odnieść się do tego zjawiska za pośrednictwem swojego Instagrama. Nie szczędziła przy tym słów krytyki. Pod swoim długim postem wyłączyła jednak możliwość komentowania.

Jak to dobrze, że do szkoły chodziłam w czasach, kiedy nie trzeba było się chwalić świadectwami dzieci i samymi dziećmi. Jeden wielki cyrk, jeden wielki targ próżności i pokazywactwa

- takimi właśnie słowami zaczęła swój wpis Karolina Korwin Piotrowska.

Zdaniem dziennikarki takie publiczne chwalenie się ocenami dziećmi z jednej strony wywołuje w dzieciach poczucie jeszcze większej presji. Z drugiej zaś potęguje wzajemną zazdrość pomiędzy rodzicami.

Bardzo współczuję potencjalnym przyszłym klientom kozetek u psychoanalityków i szpitali psychiatrycznych, całodobowych aptek i sklepów z alkoholem, ewentualnie klientów więzień, poprawczaków, którzy dzisiaj podbijają bądź nie nadwątlone ego ich biednych i oszalałych rodziców

- komentuje dziennikarka.

Karolina Korwin Piotrowska twierdzi przy tym, że ona sama miała szczęście w dzieciństwie, ponieważ jej rodzice nie naciskali, aby miała czerwony pasek. Dziennikarka przyznaje, że jej mama i tata twierdzili zgodnie, iż nie musi być dobra ze wszystkich przedmiotów.

Miałam dobre dzieciństwo. Przynajmniej je miałam. I byłam dobra "tylko" z polskiego i historii. No i lubiłam angielski

- tak zakończyła swój wpis.

A jakie jest wasze zdanie na ten temat? Też uważacie, że takie publiczne chwalenie się dobrymi ocenami dzieci wyrządza więcej szkody niż pożytku?