Ta 3,5-letnia dziewczynka cierpi na autyzm, ale ma talent, którego wiele osób może jej pozazdrościć

Akwarele malutkiej Iris Grace Halmshaw zachwycają cały świat. Co sprawia, że prace tej dziewczynki są tak wyjątkowe? Choroba i niewątpliwy talent.

Stronę z jej obrazami w ciągu jednego dnia odwiedziło ćwierć miliona osób, wystarczył artykuł w brytyjskiej gazecie "The Daily Mail". Pierwsza jednak była lokalna gazeta "Leicester Mercury" - to ona przyniosła rozgłos małej Iris Grace. Od tego czasu o talencie młodej malarki pisały jej krajowe media, gazety we Włoszech, Niemczech, a nawet w Chinach. Mama Iris zgodziła się na pokazanie zdjęć i prac jej córki także w naszym serwisie.

Iris maluje swoje obrazy rozcieńczonymi akwarelami. Tworzy w skupieniu, często przez dwie godziny z rzędu. Po jakimś czasie, gdy obraz przeschnie, wraca do pracy i nanosi nowe warstwy farby. Czasem obraz jest gotowy po kilku godzinach, zdarza się jednak, że do jego ukończenia ta utalentowana trzylatka potrzebuje 1,5 tygodnia. Wiadomo, że obraz jest ukończony, jeśli dziewczynka nie zwraca uwagi na matkę zabierającą jej dzieło ze stołu. Jeśli okazuje zdenerwowanie to sygnał dla rodziców, że jeszcze nie skończyła. Innej formy komunikacji nie ma, bo Iris Grace jest dzieckiem autystycznym.

fot. irisgracepainting.com

fot. irisgracepainting.com

Filigranowa, autystyczna

Nie potrafi mówić. Nie kontaktuje się z otoczeniem, nie lubi przebywać w grupach rówieśniczych. Inne dzieci wywołują jej lęk. Wydaje się najszczęśliwsza i najspokojniejsza, kiedy trzyma w dłoni pędzel. To farby stały się najskuteczniejszą formą terapii dla dziewczynki. Na stronie internetowej poświęconej jej malarstwu, irisgracepainting.com, mama dziewczynki, Arabella Carter-Johnson, opisuje swoją córkę takimi słowami: rozkoszna, zabawna, pogodna, filigranowa, inteligentna, uzdolniona i absolutnie wspaniała. Dowiadujemy się także, że ta 3,5-letnia dziewczynka kocha naturę, książki i tańczenie na paluszkach. Zawsze trzyma coś w lewej dłoni, to jedno z jej wielu autystycznych zachowań.

Początkowo, widząc, że córka nie reaguje na swoje imię i nie nawiązuje kontaktu z otoczeniem, rodzice Iris przypuszczali, że dziewczynka nie słyszy. Diagnozę "autyzm" usłyszeli, kiedy miała 2 lata. Próbowali różnych form terapii, żeby pomóc swojej zamkniętej w sobie i pogrążonej w książkach córeczce, ale prawdziwy przełom nastąpił dopiero, kiedy mała sięgnęła po pędzel i farby. Od tego czasu dziewczynka coraz częściej nawiązuje kontakt wzrokowy, zaczyna się też komunikować gestami ze swoimi rodzicami. Jej mama twierdzi, że od kiedy Iris maluje, jest spokojniejsza, częściej się śmieje, lepiej sypia.

fot. irisgracepaintings.com

fot. irisgracepainting.com

Sztuka do nabycia

Zauważyli, że prace ich córki wykraczają poza to, co zazwyczaj malują trzylatki, chociaż mieli pewne wątpliwości, bo - jak tłumaczą - dla każdego rodzica to, co robi ich dziecko, jest wyjątkowe. Kiedy jednak kilka osób zapytało o możliwość zakupu obrazów Iris, postanowili sprzedawać ich reprodukcje. Koszt nieoprawionych wydruków waha się od 38 do 127 funtów, te w ramach, oszklone, są droższe. Oryginały na razie czekają na pierwszą autorską wystawę Iris Grace, chociaż kilka z nich już znalazło swoich właścicieli. Dochód ze sprzedaży prac małej artystki zasila organizacje charytatywne oraz pomaga sfinansować koszty terapii Iris, które pochłaniają 7 tys. funtów rocznie. Honorarium młodej malarki pomaga też w zakupie materiałów plastycznych.

fot. irisgracepainting.com

fot. irisgracepainting.com

Kuchnia w domu Iris wypełniona jest pudłami z farbami, przyborami do malowania, kartkami. Na stole zawsze leży kartka papieru - tak, żeby była pod ręką, jeśli dziewczynka zechce malować. Często maluje też w swoim pięknym ogrodzie, wśród kwiatów, z widokiem na zieleń okolicznych pagórków. O tym, że malowanie ją pochłania najlepiej świadczy to, że w ciągu ostatnich 4 miesięcy stworzyła 35 obrazów.

Kuchenne malowanie

Jaką ma technikę? Czy rodzice jej pomagają? Zazwyczaj wygląda to tak, że Iris podchodzi do kuchennego zlewu i pokazuje na kubek i pędzel: tak sygnalizuje rodzicom, że chce malować. Mama pokazuje jej butelki z farbą i dziewczynka wybiera kolor, którego chce używać, a jeśli go nie ma, wyszukuje przedmiot, który jest w upragnionym kolorze i pokazuje go mamie. Coraz częściej sama eksperymentuje z mieszaniem kolorów i z zainteresowaniem przypatruje się efektom swoich eksperymentów.

 

Farbę rozcieńczoną wodą otrzymuje w kubeczku, a jeśli nie odpowiada jej konsystencja, wraca z nią do mamy. Do malowania używa wałków, pędzli, gąbek i pieczątek. Kiedy jest zadowolona z efektu, tańczy. Rodzice Iris wiedzą, że któregoś dnia ich córka może przestać malować, utrata zainteresowania jest wpisana w jej chorobę. Mają jednak nadzieję, że tak się nie stanie, bo widzą, jak wiele radości przynosi jej tworzenie obrazów. Mają też nadzieję, że jej pasja i rozgłos, który jej przyniosła, pomogą innych dzieciom z autyzmem, poprzez szerzenie wiedzy o chorobie. Na razie szukają sponsorów na zaplanowaną na listopad wystawę obrazów Iris Grace.

Więcej obrazów małej Iris, jej zdjęć i informacji o niej i o autyzmie znajdziecie na jej stronie .

Więcej o: