Opieka naprzemienna

Przeczytałem wasz artykuł z numeru 11/2007 dotyczący opieki naprzemiennej. Od kilku miesięcy nie mieszkam z córką i jej matką. Córka ma trzy lata. Do czasu rozstania to ja pełniłem obowiązki "żeńskie" w domu - spędzałem więcej czasu z dzieckiem, brałem zwolnienie, gdy mała chorowała, odprowadzałem i odbierałem ją ze żłobka.

Moja zgoda na wyprowadzenie się byłej parterki z małą, spowodowana była jedynie chęcią uniknięcia kolejnego konfliktu (rozpatrywałem nawet sądową walkę o stałą opiekę nad córką). Ostatecznie jednak, chcąc podtrzymać więź pomiędzy nami, chciałbym przekonać byłą partnerkę do systemu zbliżonego do "opieki naprzemiennej". Ryszard

Najważniejsze jest w opisanej sytuacji to, że chce pan mieć bliski i częsty kontakt ze swoim dzieckiem. Losy ludzi dorosłych układają się różnie, ale dziecko naprawdę ma prawo do posiadania obojga rodziców, także wtedy, gdy decydują się oni na rozwód. Pozostaje tylko pytanie, jak to ma wyglądać, jak to zorganizować w praktyce. I tu myślę, że najważniejsze jest dobro dziecka, nie wygoda rodziców, nie zaspokojenie ich potrzeb, nie ambicja, rywalizacja itp., ale naprawdę dobro dziecka. Kiedy tak o tym myślimy, wtedy łatwiej jest znaleźć najlepsze rozwiązanie. Ja osobiście jestem zwolenniczką tego, by tak małe dziecko mieszkało z jednym z rodziców, czyli miało jeden dom. To daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności, a pamiętajmy, że to poczucie - poprzez rozwód - zostało drastycznie naruszone. I jednocześnie jest bardzo ważne, aby dziecko miało częsty, regularny, wcześniej jasno ustalony kontakt z drugim z rodziców. Ważne jest też, czym ta rama "organizacyjna" jest wypełniona. Chodzi o to, aby rozwiedzeni rodzice nie rywalizowali ze sobą, nie prześcigali się w tym, kto lepszy, a przede wszystkim nie mówili nawzajem źle o sobie, nie podważali swego autorytetu. Bywa to trudne, gdy żywią wzajemnie do siebie złość, rozczarowanie, gdy są poranieni wzajemnie, ale to trzeba się starać, by nie wciągać w to dziecka. Życzę, aby Panu i Pana byłej partnerce udało się naprawdę dobrze ochronić Waszą córeczkę w tej trudnej dla niej sytuacji i zadbać o nią jak najlepiej.

Więcej o: