Kobieta bez macicy została mamą. Lekarze nie dawali jej szans na zajście w ciążę

Kitty Cunningham urodziła się bez macicy i myślała, że nigdy nie zostanie mamą. Chociaż na początku nie była do tego przekonana, wraz z mężem postanowili skorzystać z usług surogatki. "To naprawdę niesamowite, mieć własne dziecko. Syn wygląda tak jak ja, nie byłam na to gotowa".

Kitty Cunningham miała zaledwie 16 lat, gdy zdiagnozowano u niej zespół Mayera-Rokitansky'ego-Küstera-Hausera, charakteryzujący się agenezją pochwy i macicy, pierwotnym brakiem miesiączki i bezpłodnością. Lekarze nie dawali jej żadnych szans na zajście w ciążę.

To chyba najgorszy moment, w którym mogłam dowiedzieć się o chorobe. Byłam nastolatką, buzowały we mnie hormony. Fakt, że nigdy nie założę rodziny, był ostatnią rzeczą, o której powinnam myśleć w tamtym okresie

- wspomina Kitty w rozmowie z "The Sun".

Kobieta bez macicy została mamą

Chociaż Kitty przez pewien moment brała pod uwagę skorzystanie z usług surogatki, jej mąż 31-letni James przyznał, że woli nie mieć dzieci wcale, niż mieć, ale z inną kobietą.

Po ślubie ludzie wciąż pytali nas o, to kiedy będziemy mieć dzieci. Zupełnie tak, jakby mieli na tym punkcie jakąś obsesję. To było niezręczne i denerwujące

- mówi.

W 2018 roku małżeństwo mimo oporów, postanowiło wziąć udział w wydarzeniu Surrogacy UK, którego założeniem jest poznawanie potencjalnych przyszłych rodziców z surogatkami. Właśnie tam poznali Jemmę Black

Zastanawiałam się, dlaczego ktoś taki mógłby chcieć nam pomóc. Czy jesteśmy tak smutni, że ktoś się nad nami lituje? Czy będzie my w jakiś sposób powiązani

- mowi Kitty Cunningham.

Okazało się, że mimo wielu obaw małżeństwa, między cała trójką rozwinęła się przyjaźń i Jemma przyznała, że jest gotowa urodzić ich dziecko. Komórka jajowa Kitty została zapłodniona metodą in vitro nasieniem Jamesa, a następnie wszczepiona do macicy Jemmy. Po sześciu dniach surogatka otrzymała pozytywny wynik testu ciążowego.

Nie mogłam w to uwierzyć. Mój mąż był w absolutnym szoku, ja płakałam, a on niedowierzał

- opowiada Kitty.

Para wspierała Jemmę przez całą ciążę. Odciążała ją z codziennych obowiązków, gdy miała poranne nudności, zabierała jej dzieci do parku, codziennie z nią rozmawiała i zapraszała na niedzielne obiady. Jemma zdecydowała się na poród wodny we własnym domu. Kitty siedziała obok niej w basenie, tak, jakby sama rodziła dziecko.

Przez pierwszą dobę nie mogłam wyjść z szoku, że nasz syn był prawdziwy. Odwiedzaliśmy Jemmę co dwa i pół tygodnia, a on zawsze był taki realny. To naprawdę niesamowite, mieć własne dziecko. Syn wygląda tak jak ja, nie była na to gotowa. James przyznał, że również nie był gotowy, ale na to, jak bardzo pokocham naszego syna

- stwierdziła młoda mama.

Para do dziś utrzymuje stały kontakt z Jemmą i są najlepszymi przyjaciółmi. Surogatka w rozmowie z "The Sun" wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się na taki zawód.

Uwielbiam być w ciąży, a ciążę znoszę naprawdę bardzo dobrze. Rodzenie wydaje mi się łatwe, a przez dziewięć miesięcy mojego życia, mogę się przyczynić do zmiany życia innej osoby. Dlatego właśnie to robię 

- wyjaśniła Jemma.

Zobacz wideo Tatiana Okupnik wspomina trudny poród.
Więcej o: