1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Mama nieuleczalnie chorego Mikołaja o zakazie aborcji: Nikt nie ma prawa mówić kobiecie, co ma robić

Dziś Sejm zajmie się projektem ustawy "Zatrzymaj aborcję". Wynika z niego, że kobieta nie będzie mogła przerwać ciąży ze względu na wysokie prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu. Projekt budzi wiele kontrowersji, dlatego chcemy przypomnieć słowa mamy nieuleczalnie chorego Mikołaja sprzed dwóch lat, które wciąż są niezwykle aktualne: Mamy prawo do godnego życia w chorobie. Dlatego mamy też prawo do wyboru.

Kontrowersyjny projekt Kai Godek

W środę Sejm zajmie się pięcioma obywatelskimi projektami ustaw. Wśród nich ten, przez który mimo zakazu zgromadzeń od kilku dni protestują dziesiątki tysięcy kobiet - chodzi o "Zatrzymaj aborcję" autorstwa zaangażowanej przeciwniczki aborcji Kai Godek. Zakłada on zaostrzenie panujących przepisów aborcyjnych.

Obecnie polskie prawo w tej kwestii uchodzi za jedno z surowszych na świecie. Kobieta może przerwać ciążę jedynie w trzech przypadkach: jeśli zagraża ona życiu matki, jest wynikiem gwałtu lub też zdiagnozowano poważną wadę rozwojową lub inną nieuleczalną chorobę płodu. Jeśli projekt Godek wszedłby w życie, kobieta będzie musiała urodzić ciężko chore dziecko.

Pomysł zaostrzenia prawa aborcyjnego wrócił o Sejmu już kolejny raz. Dwa lata temu, gdy projekt zatrzymała fala protestów konsolidująca się pod hasłem "Strak kobiet", głos zabrała mama Mikołaja - chłopca chorego na nieuleczalną chorobę - zespół Smith-Magenis. Kilka dni temu swój poruszający wpis, jak naprawdę wygląda jej życie z niepełnosprawnym chłopcem, sama przypomniała na swoim Facebooku. Dziś przypominamy go także i my. Jej słowa to ważny głos w dyskusji wokół aborcji. 

"Chodzi o szacunek do życia. Życia matki"

Zwolennicy zaostrzenia przepisów aborcyjnych podkreślają, że kieruje nimi szacunek do nienarodzonego życia. Mama chorego Mikołaja w swoim wpisie przypominała jednak, że pomysłodawcom takich projektów jak "Zatrzymaj aborcję" umyka szacunek do życia matki ciężko chorego dziecka.

Wydaje mi się, że właśnie o to tu chodzi. O szacunek do życia. Mojego życia jako matki nieuleczalnie chorego dziecka, zamkniętej w więzieniu domu, bez możliwości wyjścia i załatwienia jakichkolwiek spraw bez z bezinteresownej pomocy osób trzecich, od leczenia własnych zębów po zakupy na codzienne żywienie, ubranie, całkowicie nie mówiąc już o kulturze jak kino, teatr, koncert czy książka. Bez prawa do choroby własnej, bez prawa do urlopu - ustawa o opiece nad ON tego nie zapewnia. Mamy rodzić chore i niezdolne do życia dzieci.

"Organizm kobiety wie, że ciąży zagraża choroba. Organizm kobiety wie, stąd tyle wczesnych poronień" - pisze mama Mikołaja. Jednak nierzadko chory płód rozwija się, a matka o ciężkich wadach dowiaduje się dopiero po porodzie. 

"Dziecko się rodzi. Wraz z jego przyjściem na świat czar pryska"

Mama Mikołaja zwraca uwagę, że polski system opieki medycznej bardzo dba o nienarodzone dzieci. Z jej doświadczeń wynika nawet, że ochrona dziecka w łonie matki odbywa się niejednokrotnie kosztem praw matki. Po porodzie jednak, system przestaje się interesować kobietą i jej chorym dzieckiem.

Póki dziecko jest w łonie, jest święte. Robi się wszystko, aby uratować ciążę, często nie licząc się z kosztami matki. W tym czasie matka traci swoje wszystkie prawa, staje się inkubatorem. Jej samopoczucie jest ważne tylko dlatego, że wpływa na zdrowie dziecka. Dziecko się rodzi. Wraz z jego przyjściem na świat czar pryska. (...) Tak przynajmniej wygląda opieka medyczna nad matką w Polsce. Urodziłaś. Jeśli masz szczęście, po kilku dniach wychodzisz z dzieckiem ze szpitala. Nie wiesz jeszcze, że system cię właśnie opuścił.

Jeśli dziecko urodziło się chore, rodzic musi sobie sam poradzić również z chorobą, bo od specjalistów - od położnych po lekarzy - słyszy ciągle "nie wiem" - pisze mama Mikołaja. 

Nikt nic nie wie. Nie wie, gdzie Cię kierować. Jak już mniej więcej trafisz na dobry kierunek, okazuje się, że terminy są w przyszłym roku. Liczba godzin terapii dla dziecka jest śmieszna i o ile ktoś już na nią skieruje Twoje dziecko, musisz wywrócić Internet do góry nogami, żeby dołożyć liczbę godzin wczesnego wspomagania za własne pieniądze, żeby to w ogóle miało sens. A jeśli ktoś mieszka w małym mieście, na wsi, nie ma samochodu i jest samotną matką, to jej życie i życie tego dziecka się skończyło. 

O pomoc dla niepełnosprawnego dziecka rodzic musi się wystarać, a i tak jest niewystarczająca. Na pomoc dla siebie - psychologiczną czy w odciążeniu od obowiązków - nawet nie ma co liczyć. Zwłaszcza, kiedy jest samotnym rodzicem, a to dotyczy nawet 80 proc. rodzin z nieuleczalnie chorych i niepełnosprawnych dzieci.

Mama Mikołaja wyliczyła, że kobiety w jej sytuacji nie mają urlopów, dni wolnych, czasu na pracę zawodową czy jakąkolwiek pasję. Bez zbiórek publicznych i darowizn (np. w postaci 1 proc. podatku) trudno byłoby im przeżyć.

"Życie nieuleczalnie chorego i jego matki kończy się w godzinie jego porodu"

Swój poruszający post mama Mikołaja skończyła mocnym podsumowaniem.

Dopóki nie zapewni się godnych warunków życia dzieciom nieuleczalnie chorym i ich rodzinom, nikt nie ma prawa mówić kobiecie, co ma robić. Życie nieuleczalnie chorego i jego matki kończy się w godzinie jego porodu. Jeśli nie będzie wyboru - muszą być warunki do życia.

Dlatego ona sama, choć nigdy nie zdecydowała się na przerwanie ciąży, jest przeciwna zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji. "Stanowcze NIE! Wiem, bo życia z nieuleczalnie chorym człowiekiem od urodzenia doświadczam osobiście".

Mikołaj i jego rodzina każdego dnia zmagają się chorobą. Możesz wspomóc ich w walce, przekazując mu 1% podatku na leczenie i poprawę funkcjonowania Mikołaja - KRS 0000037904 Cel szczegółowy: Mikołaj Troy Pietras 8579. Możesz też przekazać darowiznę: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" Nr konta: 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 Alior Bank, z dopiskiem: " Mikołaj Troy Pietras 8579"