1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (43)
Babcia powinna zajmować się dziećmi? "Opieka nad wnukami? Cóż, mam inne marzenia" [LIST]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • krzy-czy

    Oceniono 1 raz -1

    dorosłem do 70 wiosen.
    z
    jedna z moich latorośli ma 5-letnią córcię.
    jest SAMOTNĄ matką.
    autentycznie SAMOTNĄ.
    wnusia z dziadków ma tylko mnie i moją byłą księżnę-małżonkę, z którą ja nie utrzymuję żadnych kontaktów. ale oboje jesteśmy zakochani w w wnusi.
    córka pracuje do godz.17 a czasem i dłużej. i co????mam jej nie pomóc????
    traktuję to jako radość-widząc jak wnusia się rozwija, jak rośnie. WYjeżdżam czasem z wnusią turystycznie, a to Kraków, a to Wrocław i jest to dla nas obojga FRAJDA.
    jest tu coś takiego co nazywa się Z E W K R W I.
    jeśliu nie czujecie tego-waszaa brocha. ale jeśli nazwiecie mnie frajerem-to też wasza brocha.

  • pklimas

    Oceniono 24 razy -2

    Współczuje. Bycie potrzebnym dla innych potrafi byc bardzo wazne. Mozna i na 2 miesisce w roku wyjechac na wakacje i 10 miesiecy w roku poswiecic wnukom. Na 12 miesiecy wakacji w roku kasy nie starczy a wgapianie sie w tv zamiast opieka nad wnukiem to zenada. Za wnukami pojechałbym dla opieki nawet do innego kraju, sprzedal dom w Polsce bo w zyciu wazny jest drugi człowiek a nie serial w tv.

  • 23magdalena23

    Oceniono 40 razy -2

    Witam,jestem mamą trójki dzieci. Dwójka chodzi już do szkoły,a trzeci dzidziuś urodził się w tym roku. Zawsze chcielismy mieć trójkę dzieci, a dwójkę to już na pewno. Wiem jednak że wiele osób nie realizuje takich marzeń bo było by im ciężko utrzymać dzieci,samodzielnie wychować,czy też logistycznie opracować plan opieki. Tak,bo czasem spięcie grafiku dzieci z grafikiem dorosłych graniczy z cudem,szczególnie jeśli wchodzą w to choroby,zajęcia popołudniowe, dodatkowe wyjścia i atrakcje. Tu z pomocą przychodzą dziadkowie. Nie powiem,że gdyby nie oni to nie zdecydowalibyśmy się na dzieci,o nie. Jednak na pewno już dwójka mogłaby wyczerpać cała nasza życiową energie. Mieszkamy z mężem w tym samym mieście,w którym nasi rodzice więc zorganizowanie ich pomocy jest stosunkowo łatwa. Oczywiście mogliby nie chcieć się zajmować wnukami,ale zawsze chcieli i jesteśmy im za to niezmiernie wdzięczni. Dzięki nim nigdy nie byliśmy na zwolnieniu lekarskim na dziecko,a lipiec i sierpień zawsze był dla nich przerwa od placówek edukacyjnych. Z rozmów z naszymi rodzicami wiemy,że oni taka sama pomoc otrzymywali od swoich rodziców,więc nie wyobrażają sobie,że ich wnuki musiały wracać do przedszkola zaraz po antybiotyku,lub spędzać upalny lipiec w murach,zamiast na wsi,czy w parku. Mamy ten komfort,że możemy z mężem czasem wyskoczyć do kina,czy spędzić sylwestra bez dzieci. Choć przyznam że nie korzystamy już tak chętnie z ich pomocy jak 10 lat temu,kiedy zostaliśmy rodzicami. Widzimy że dziadkowie szybciej się męczą i mimo że chętnie spędzają czas z wnukami staramy się ich nadmiernie nie obciążać. Cieszy nas że dzieci mają z dziadkami tak dobry kontakt. Śmiejemy się z mężem,że jak będą nastolatkami,to będą jeździć wyżalić się do babć,które zawsze ich pociesza szarlotka i dobrym słowem i w tajemnicy powiedzą,że są po ich stronie. Poza tym, tesame wnuki będą do nich przyjeżdżać z zakupami, pomagać dojść do przychodni,czy przypilnować fachowca w razie awarii. Jesteśmy rodziną,nie bójmy się pomagać i prosić o pomoc. W rodzinie siła!

  • sokolasty

    Oceniono 11 razy -3

    Ona napisała "nie ingerowałam".
    Ja przeczytałem "nie angażowałam się".

    I te smaczki:
    Martwić się tylko o siebie
    Wycieranie tyłków

    Pani ma w tyle innych.

  • mona_3

    Oceniono 18 razy -6

    Autorka listu jest osobą oschłą emocjonalnie, która z niewiadomych powodów powołała na ten świat córkę. Jej problemem nie jest bycie nie angażującą się babcią, tylko brak uczuć miłości, bliskości i wszelkich podobnych. Córka jest jej obojętna.

  • seczytam

    Oceniono 22 razy -10

    Taaa, nie było co wrzucić na stronę, to redaktor zawołał Dżesikę i polecił: "Napisz coś, najlepiej przywal w rodzinę, bo rodzina to faszyzm".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX