1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

By zapisać dziecko do żłobka, pojawił się pod nim o 2.30 nad ranem. Inni ustawili się poprzedniego dnia. "Kpina i skandal"

Przy budynku żłobka ojciec 14-miesięcznego dziecka pojawił się już o 2.30 nad ranem. Nie był tam jednak pierwszy. Kuriozalną sytuację opisał w swoim liście nadesłanym do redakcji.
Zobacz wideo

Jeden z rodziców z Wodzisława Śląskiego opisał w liście do redakcji zaskakujące zjawisko. Mężczyzna chciał zapisać swoje 14-miesięczne dziecko do żłobka. W okolicy jednego z wodzisławskich żłobków ojciec pojawił się już o godzinie 2.30 nad ranem. Nie był tam jednak pierwszy.

"Jak tu nie wracać myślami do czasów komuny"

Kolejka rodziców zaczęła tworzyć się już o 21 poprzedniego dnia. Jak wynika z relacji autora listu, wszyscy oni, mimo niesprzyjających warunków pogodowych, stali i cierpliwie czekali na zapisy do żłobka całą noc. 

To kpina i skandal. Jak tu nie wracać myślami do czasów komuny. Chociaż wtedy nie było chyba takich sytuacji z zapisami dzieci

- komentuje ojciec 14-miesięcznego chłopca. 

Mimo tego, że spędził całą noc w kolejce, mężczyzna nie ma wcale pewności, czy jego dziecko zostanie przyjęte do żłobka. Utrudnia to obecna sytuacja zawodowa obojga rodziców.

- Ja pracuję za granicą, a moja narzeczona szuka pracy - wyjaśnia autor listu.

"Kto pierwszy, ten lepszy"

O tym, że zapisanie dziecka do żłobka bywa zadaniem bardzo trudnym, w ostatnich latach informuje się bardzo często. Zwykle problemem jest brak miejsc w placówkach.

W miejscach, w których obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy", w trakcie zapisów tworzą się sytuacje podobne do tej, którą opisał nam autor listu. Jak udało nam się dowiedzieć w wodzisławskim żłobku, w tym roku zainteresowanie placówką ze strony rodziców było bardzo duże. A ponieważ o miejscu w żłobku decydowała kolejność zgłoszeń, rodzice byli bardzo zdeterminowani.

To nie pierwsza taka kolejka

O podobnym przypadku głośno było w sierpniu 2017 roku. Rodzice ustawili się wówczas w długiej kolejce przed żłobkiem w miejscowości Długołęka w województwie dolnośląskim. Zapisy miały ruszyć dopiero w poniedziałek. Jednak rodzice czekali w kolejce już od... piątkowego poranku. W tym czasie udało im się nawet stworzyć system współpracy. 

- To nie jest tak, że każdy z nas siedział trzy dni. Wypracowaliśmy system zmianowy i dzięki temu przetrwaliśmy. Myślę, że to jest sukces, że się tak dogadaliśmy - wyjaśniła w rozmowie z TVN24 jedna z oczekujących na zapisy matek.

Nie ulega wątpliwości, że głównym problemem w opisanych sytuacjach była ograniczona liczba miejsc w żłobkach. Czy macie za sobą podobne doświadczenia? Jesteśmy ciekawi waszych opinii i historii. Piszcie do nas na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy i nagrodzimy książkami.

Zobacz także: