1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rodzice nie zgodzili się na podanie noworodkowi witaminy K. Tylko stanowczość lekarzy uratowała jego życie

W szpitalu w Bochni rodzice nie zgodzili się na podanie noworodkowi obowiązkowej witaminy K. Dziecko zachorowało na niebezpieczną chorobę krwotoczną. Dzięki stanowczości i szybkiej interwencji lekarzy życie malucha uratowano.

Informacje o zdarzeniu przekazał portal bochnianin.pl. Z relacji wynika, że rodzice nowo narodzonego dziecka, pomimo konieczności podania mu witaminy K, stanowczo odmówili. Nie przekonały ich również informacje od lekarzy, że to niezbędny zabieg profilaktyczny. Zdarzenie miało miejsce w Szpitalu Powiatowym w Bochni.

Zobacz wideo

Po drugiej dobie od narodzin u dziecka stwierdzono objawy choroby krwotocznej. Noworodek przeszedł badania laboratoryjne, które wykazały kilkakrotne przekroczenie dopuszczalnych wskaźników laboratoryjnych. Dopiero to uświadomiło rodzicom, że zaaplikowanie ich dziecku witaminy K uratuje jego życie. Dzięki stanowczej reakcji lekarzy i bezzwłocznemu podaniu preparatu, udało się uniknąć tragedii.

Witamina K zapobiega chorobie krwotocznej noworodka. Skutki tej choroby mogą być bardzo poważne, najgroźniejsze jest krwawienie do narządów wewnętrznych, które może doprowadzić do ciężkiego uszkodzenia mózgu, a nawet być przyczyną śmierci

- portal cytuje słowa lek. med. Katarzyny Zych, ordynatora oddziału noworodków Szpitala Powiatowego w Bochni.

Witamina K niezbędna dla noworodków

Podawanie witaminy K wszystkim nowo narodzonym dzieciom jest jedną z rutynowych i standardowych procedur w szpitalach w ramach opieki okołoporodowej. Noworodki bowiem przychodzą na świat z niskim poziomem witaminy K w organizmie. Dlatego też każdemu dziecku zaraz po urodzeniu (w pierwszych sześciu godzinach życia) aplikuje się jej odpowiednią dawkę.

Jest to rutynowe działanie prewencyjne. Niezastosowanie go grozi chorobą krwotoczną noworodka. Witamina K jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, ponieważ odgrywa istotną rolę w procesie krzepnięcia krwi. Najczęściej podaje się ją w formie zastrzyku domięśniowego lub, ewentualnie, za zgodą rodziców, doustnie.

Więcej o:
Komentarze (144)
O krok od tragedii w Bochni. Rodzice nie zgodzili się na podanie noworodkowi obowiązkowej witaminy K. Stanowczość lekarzy uratowała jego życie
Zaloguj się
  • Jerzy Miki

    Oceniono 45 razy -23

    "Jest to rutynowe działa nie prewencyjne. Niezastosowanie go grozi chorobą krwotoczną noworodka. Witamina K jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu,",
    A co podawano noworodkom tak z 50 czy 100 lat temu,że rodziły się zdrowe ?

  • dryl1

    Oceniono 19 razy -19

    Co to za czy, że byle lewak mądrzejszy od lekarza. Bo, że tylko oni wiedzą co to demokracja i konstytucja to już przerabiamy.

  • d.alexa

    Oceniono 38 razy -18

    Ta "stanowcza reakcja lekarzy" polegała na zbadaniu dziecka i wyjaśnieniu rodzicom że w tym wypadku witamina jest potrzebna? Ależ łaskę zrobili! A to powinien być standard: badamy a potem aplikujemy.

    I proszę, wystarczyło. Jakoś nie widzę w tekście, że trzeba było wnosić sprawę do sądu. Rodzice dostali pełną wiedzę o przypadku ich dziecka i możliwych działaniach, i chcieli leczenia.

    Czy w takim razie tym wyjątkowym działaniem lekarzy było niepotraktowanie ludzi jak bezmózgów i poinformowanie o swoich działaniach?

    Wygląda w takim razie, że rodzice dzięki kwestionowaniu tajemniczych zabiegów i dopytywaniu, zawalczyli o prawa człowieka (i pacjenta).
    Tylko teraz ludzkiemu motłochowi przedstawia się tę sprawę ogólnikowo i odwracając kota ogonem.

  • jebuem

    Oceniono 21 razy -15

    jest ktoś obeznany w temacie, skoro podanie witaminy K jest tak istotne, jak to się ma do rodzenia dzieci powiedzmy 100 lat temu? pomijam, zakładam, że wyższą wtedy śmiertelność u noworodków, bardziej chodzi mi o wydźwięk tego artykułu, że bez podania witaminy K, dziecko ma małe szanse na przeżycie. czy, podanie jej profilaktyczne robi aż taką różnicę?

  • trzy_czworki

    Oceniono 24 razy -12

    Bardzo mnie bawią te wyzwiska i mieszanie z błotem. Bardzo. Koleżanka rodziła dwoje pierwszych dzieci ledwo kilkanaście lat temu. Żadnej witaminy K się nie podawało, żadnej. Ani tuż po urodzeniu, ani w następnych tygodniach. Pięć lat temu obie rodziłyśmy synów. Żadnych zastrzyków ani płynów doustnych z witaminą K w szpitalu nie było, żadnych. Dzieci nie umierały masowo na krwotoki wewnętrzne, a rodziców nie mieszało się z błotem. Witaminę K podawało się za to doustnie z witaminą D (co ma największy sens) w pierwszych tygodniach życia po powrocie do domu. Zastrzyki wymyślono nagle dwa lata temu. Po dwóch latach zdarzył się przypadek jeden na milion, a swołocz musi swój jad w internecie wylać.

  • taus

    Oceniono 13 razy -9

    "Noworodek przeszedł badania laboratoryjne, które wykazały kilkakrotne przekroczenie dopuszczalnych wskaźników laboratoryjnych. Dopiero to uświadomiło rodzicom[...]"
    Więc to trochę nie do końca tak jak głosi tytuł.

  • shtalman

    Oceniono 16 razy -8

    Ja bym wstrzyknął rodzicom witaminę B-Cyklon, to ta dla pokrzepienia serc

  • rozsadek5

    Oceniono 13 razy -7

    W pewnym szpitalu poproszono o ulotkę Wit.k okazało sìę, że ulotka nie dotyczy tej wit. k jaką podali że mają w wyposażeniu szpitala dla noworodków.
    Podają najgorszą, najtańszą czasem nie dopuszczoną do obrotu na terenie naszego kraju i jak można zaufać, że dbają o zdrowie naszych maluchów?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX