1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Relacja Sary z włocławskiej porodówki wywołała ogromne poruszenie. Mamy odpowiedź szpitala

Sara opisała swój traumatyczny pobyt we włocławskim szpitalu. Jej historia spotkała się z dużym odzewem. Co na to przedstawiony w złym świetle szpital? Jego przedstawiciele udzielili nam komentarza.

Nasz artykuł na temat pobytu Sary na włocławskiej porodówce wzbudził duże emocje u czytelników. Kobieta opisała m.in. ordynarne zachowanie personelu, brak dostępu do informacji i długie oczekiwanie na poród.

"Zakazały mi przeć, chcąc dokończyć pogaduchy"

Wiele osób przeraził post Sary. Niektóre z komentujących sytuację kobiet zaczęły dzielić się własnymi historiami z polskich porodówek. To przykład komentarzy, które pojawiły się pod postem na fanpage'u Gazeta.pl:

Wstrząsające? Ja słyszałam, że mam się nie drzeć, bo jak się nie zamknę, to zostanę sama i nikt mi nie pomoże. Położne gadały sobie o jakichś pierdołach, a ja czułam, że to już i wyłam z bólu. Zakazały mi przeć, chcąc dokończyć pogaduchy.
To dotyczy również innych placówek w Polsce, nieprywatnych. Brak empatii, jakieś dziwne zadufanie lekarzy, ale też pielęgniarek.
Zapewne nie kupiła "dobrowolnej" cegiełki na szpital, więc personel stwierdził, że pacjentka nie rokuje.

"To dla nas spore zaskoczenie"

Sara w swoim tekście nie precyzuje, w którym szpitalu rodziła, ale wspomina, że była to włocławska porodówka. Okazuje się, że w tym mieście jest tylko jeden szpital. Poprosiliśmy jego przedstawicieli o komentarz w sprawie.

- Opisany poród odbył się ponad trzy tygodnie temu, a post jest sprzed trzech dni. Dlatego było to dla nas spore zaskoczenie. Bo mamy też sporo pozytywnych opinii po porodach - dowiadujemy się z włocławskiego szpitala.

Obecnie w placówce trwa kontrola. - Wiadomo, że personel też może mieć czasami gorszy dzień. Jednak jeśli z naszej strony pojawiły się jakieś uchybienia, to po sprawdzeniu sytuacji zostaną wyciągnięte konsekwencje - informuje nas przedstawiciel placówki.

Zobacz także:

Objawy porodu. Czy to już?

Więcej o:
Komentarze (13)
Relacja Sary z włocławskiej porodówki wywołała ogromne poruszenie. Mamy odpowiedź szpitala
Zaloguj się
  • Salsa Arriba

    Oceniono 10 razy 8

    personel miał gorszy dzień"
    przez taki gorszy dzien, moi znajomi mieli gorszy poród i dzieciątko przyduszone urodzilo się niepełnosprawne.
    przez takich konowałów, potem suweren tak łatwo nienawidzi wszystkich lekarzy ..

  • mirrorqueen

    Oceniono 3 razy 3

    I wszystko jasne-personel miał gorszy dzień. Świetne wytłumaczenie!

  • pan-mario

    Oceniono 3 razy 3

    Każdy i lekarz przyzwyczaja się do tego co robi. Przy mnie patolog na jednym stole miał śniadanie i je jadł a na drugim był rozkrojony nieboszczyk. Gdyby zachował empatyczność to szybko by zwariował. Lekarze i personel ludzi traktują jak przypadki lecznicze. Człowieczeństwo mają za nic. Miałem stłuczone kolano to pogotowie na nosze nie chciało mnie zabrać. A potem z powrotem musiałem bez kul wracać sam. Nie można w szpitalu kul wypożyczyć tylko samemu sobie załatwiać. A co jak ktoś samotnie żyje?Ja przez dwa tygodnie głodowałem bo do sklepu nie mogłem dojść. A nie miałem zbyt dużo na dowóz taksówką. Potem się okazało, że wypadek nie został zgłoszony nawet. I zostałem następne miesiące bez pieniędzy. Była zima okładałem lodem ze śniegu. Przeżyłem i nikt mi nie pomógł. Prywatnie lekarze też są nie lepsi. Tylko pacjentom tak się wydaje, że jak płacą to mają lepszą opiekę.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 7 razy 3

    może jestem jakiś nieufny od urodzenia, albo to jakieś skrzywienie... ale jakoś tym "lekarzom" bez odrobiny empatii jakoś nie wierze...
    czy może jakaś pani która musiała rodzic na tej samej porodówce we Wrocławiu co Sara, mogłaby potwierdzić "pozytywne opinie" o tej placówce

  • patriot.wr

    Oceniono 8 razy 0

    Niech ma pretensje do tych miłych, kulturalnych ginekologów z prywatnych gabinetów, którzy nie stwierdzili u niej żadnej patologii płodu!

  • felicjan.dulski

    Oceniono 5 razy -1

    Szpital na Brochowie?

  • felicjan.dulski

    Oceniono 7 razy -3

    Wrocławski, ale (chyba?) Włocławecki (tak na zdrowy rozum).
    Gdyby był Włocław, to jak można by rozróżnić?
    Zadanie dla filologów.

  • cezar85

    Oceniono 12 razy -4

    ''- Opisany poród odbył się ponad trzy tygodnie temu, a post jest sprzed trzech dni. Dlatego było to dla nas spore zaskoczenie.''

    no właśnie, ciekawe czym tyle czasu zajmowała się nowa matka?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX