1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ojciec skoczył na bungee trzymając na rękach 2-letnią córkę. Wszystko nagrał i chwali się filmikiem w sieci

Są rodzice, którzy własnemu dziecku nie pozwolą się nawet ubrudzić w piaskownicy z obawy o jego zdrowie. Ale nie Mohd Redha Rozlan. On skacze z 60-metrowego mostu z 2-letnią córką, którą trzyma na rękach.

30-letni Mohd Redha Rozlan to malezyjski celebryta, który jest znany z zamiłowania do sportów ekstremalnych. Ostatnio dał temu wyraz skacząc na bungee z 60-metrowego mostu. Nie byłoby w tym nic dziwnego - wszak takie skoki to dość popularna rozrywka - gdyby nie fakt, że miał w tym czasie na rękach własną córkę.

On sam dostał uprząż, kask i cały potrzebny sprzęt, by skok był dla niego bezpieczny. Natomiast, według niektórych doniesień, jedynym zabezpieczeniem dla 2-latki były jego własne ramiona, w których ją trzymał rzucając się w przepaść.

Cały skok został nagrany - dumny ojciec pochwalił się filmikiem na swoim Instagramie. Wideo zdobyło sporą popularność. Zainteresowali się nim nie tylko użytkownicy internetu, ale też prawnicy oraz aktywiści walczący o prawa człowieka.

Komentujący podzielili się na dwa obozy - jedni wychwalają odwagę i fantazję mężczyzny, inni ganią go za lekkomyślność i narażanie dziecka. W tej drugiej grupie znajdują się prawnicy, którzy ostrzegają, że Rozlanowi mogą zostać postawione poważne zarzuty.

- Rodzice, którzy angażują dziecko w tak niebezpieczne aktywności mogą zostać oskarżeni o umyślne stawianie go w niebezpiecznej sytuacji. Takiej, która może się dla niego skończyć fizycznymi albo psychicznymi obrażeniami - powiedział specjalista od praw człowieka, prawnik Andrew Khoo.

- Firma zajmująca się obsługą skoków jest z kolei winna zaniedbania, bo nikt z pracowników nie powstrzymał ojca przed skokiem z dzieckiem - dodał. 

Ojciec do krytykujących: wyluzujcie

W odpowiedzi na ataki Rozlan napisał na Instagramie sprostowanie, w którym wyjaśnił, że jego córka w trakcie skoku była do niego przyczepiona specjalną uprzężą, a więc zupełnie bezpieczna. 30-latek radzi też krytykującym, by "wyluzowali".

Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia na temat tego, czy mężczyzna faktycznie stanie przed sądem i odpowie za narażanie zdrowia i życia własnego 2-letniego dziecka. Jeśli tak będzie, może się okazać, że oprócz niego na ławie oskarżonych zasiądą też pracownicy firmy obsługującej skok, a nawet kobieta, która go filmowała.

Zobacz też: