1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. W wielu przypadkach odpowiedzialność ponoszą szkoły

Najnowszy raport NIK na temat żywienia dzieci w szkołach nie napawa optymizmem. Wynika z niego, że aż 22 proc. polskich uczniów ma nieprawidłową masę ciała.

Jakiś czas temu głośno było na temat analiz Instytutu Żywności i Żywienia, z których wynika, że polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Niedawny raport NIK dotyczący odżywiania w szkołach także nie napawa optymizmem. Okazuje się, że obecnie aż 22 proc. polskich uczniów ma nieprawidłową masę ciała. W grupie tej znalazły się dzieci z otyłością, nadwagą i niedowagą. Co ciekawe, wskaźnik ten urósł aż o 5 punktów procentowych w ciągu ostatnich lat.

Nieskuteczne kampanie

Z otyłością wśród polskich dzieci próbuje się walczyć od lat. Za rządów PO ze sklepików szkolnych zniknęły drożdżówki, jednak wróciły niecały rok po przejęciu władzy przez PiS. Problem otyłości wśród uczniów miały powstrzymać liczne kampanie promujące zdrowe odżywianie (m.in. "Mleko w szkole", "Owoce i warzywa w szkole", "Pomoc państwa w zakresie odżywiania"). Jednak coraz bardziej niepokojące dane pokazują, że, jak na razie, działania te nie przynoszą oczekiwanych skutków. Uczniowie bardzo często zabierali zdrowe jedzenie do domu i wcale go nie jedli. Pojawia się więc pytanie, czy kontynuacja tego typu działań ma sens.

Z raportu NIK wynika, że obecnie aż 22 proc. polskich uczniów ma nieprawidłową masę ciała.Z raportu NIK wynika, że obecnie aż 22 proc. polskich uczniów ma nieprawidłową masę ciała. nik.gov.pl

A jak przypomina w swoim raporcie NIK, nieprawidłowa waga to nie tylko problem zdrowotny i estetyczny. Niezdrowe jedzenie często osłabia koncentrację, co skutkuje gorszymi wynikami w nauce.

Co przyczynia się do takiego stanu rzeczy?

Trudno jest wypunktować wszystkie przyczyny tego problemu. NIK wymienia jednak w swoim raporcie kilku najpoważniejszych winowajców. Jednym z nich jest obecność niezdrowych produktów w szkolnych sklepikach. Rozporządzenie ws. żywności dzieci i młodzieży obowiązuje, ale bardzo często nie jest nieprzestrzegane, więc "zakazane jedzenie" można łatwo dostać w szkole. Kolejny problem to brak stołówek. Przez to dzieci nie jedzą w trakcie dnia ciepłych posiłków i są zmuszane do zastępowania ich niezdrowymi zamiennikami.

Jednak obecność stołówek także nie rozwiązuje problemu. Często wydawane w nich posiłki są zbyt kaloryczne i źle skomponowane. Zdaniem NIK znajduje się w nich za dużo węglowodanów, białka i tłuszczów. Jeszcze inna kwestia to zbyt krótkie lub wczesne przerwy obiadowe. W niektórych szkołach miały one miejsce już o 9 rano.

Winna nie tylko szkoła

Mimo że szkoła w dużej części jest odpowiedzialna za ten problem, rodzice nie mogą zapominać także o swojej roli. Niestety często zdarza się, że nadwaga to problem całych rodzin. 

- Starsze dzieci na aktywność fizyczną powinny poświęcać co najmniej godzinę dziennie. Dużo dają także działania zmniejszające ryzyko nadwagi przy okazji dotyczące całej rodziny. Przykładowo - zamiast jeździć windą, wchodzimy po schodach, zamiast samochodem jeździmy rowerem, zamiast coli pijemy wodę. Zachowanie rodziny ma olbrzymie znaczenie w zapobieganiu i leczeniu otyłości - powiedziała w rozmowie z nami prof. Hanna Szajewska, kierownik Kliniki Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Nie tylko otyłość i nadwaga

Raport NIK zwraca uwagę także na inny problem. W grupie uczniów z nieprawidłową masą ciała znalazły się też osoby z niedowagą. To z kolei może mieć związek z powszechnymi obecnie wśród nastolatków zaburzeniami odżywienia. Jednak problemy takie jak anoreksja czy bulimia dotyczą także młodszych dzieci. - Bywa, że na anoreksję chorują już ośmioletnie dziewczynki. Im wcześniej zaczynają się odchudzać, tym bardziej są nią zagrożone. Sygnałem ostrzegawczym powinno być wszystko, co świadczy o tym, że nasza córka uzależnia poczucie własnej wartości od swojej tuszy - ostrzegała w rozmowie z nami psycholog Małgorzata Rymaszewska.

Czasem trudno rozpoznać, czy kobieta jest w ciąży, czy może ma... nadwagę. Kontrowersyjny spot?