1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Rodzicu, ogarnij się" - pisze tata. Krzycząc na meczach dziecka, psujesz mu radość ze sportu

W czasie meczu koszykówki 11-latków pewnego ojca zirytowało zachowanie sędziego. Rodzic był tak poruszony, że wtargnął na boisko i zaczął krzyczeć na sędziego. Przez jego zachowanie przerwano mecz.

Chodzisz na mecze swojego dziecka i nieraz ponoszą cię emocje? "Uważaj, szybciej, jak grasz!" - krzyczysz do wylewającego siódme poty na boisku małego zawodnika. Krzyczysz też na, według ciebie niesprawiedliwego, sędziego. A wszystko to z...? Miłości do dziecka? Przecież chcesz, żeby było jak najlepsze, skoro patrzy na nie tylu ludzi.

Ojciec pewnego 11-latka z Kwidzyna ma dla ciebie jedną odpowiedź:

"Rodzicu, ogarnij się"

Anonimowy tata w swoim liście otwartym apeluje do rodziców, którzy podczas meczów swoich dzieci wciąż krzyczą na sędziów, obwiniając ich o każde potknięcie drużyny, w której gra ich latorośl. List powstał w odpowiedzi na zachowanie jednego z ojców podczas meczu koszykówki rozgrywanego w Kwidzynie przez 11-letnich chłopców.

Wspomniany rodzic wdarł się na boisko w trakcie meczu i w agresywny sposób zaczął krytykować sędziego za złą ocenę sytuacji na boisku. Nie reagował na prośby arbitra o opuszczenie boiska. Widząc, że ojciec nie zamierza się uspokoić, sędzia zdecydował zakończyć mecz po 11 minutach jego trwania.

W liście otwartym tata zwrócił uwagę na to, że wykłócający się o każdy punkt z sędzią rodzice powinni zrozumieć, że psują swoim dzieciom dobrą zabawę:

- Drogi rodzicu, ogarnij się. Szukaj pozytywów w koszykówce, szukaj akcji, w których możesz nagrodzić swojego syna brawami [...] Nie idź na bezsensowną wojnę z sędziami. Po co ci to? [...] Przecież Ty [...] jedziesz dopingować swoje dziecko w dyscyplinie, którą pokochało. W końcu ten nieszczęsny mecz nie jest o finał mistrzostw świata. Psujesz fajną zabawę, jaką w tym wieku dla Twojego syna powinna być koszykówka.

Według taty dzieci, które patrzą na niepotrafiących się zachować rodziców, w przyszłości będą pozbawione sportowego ducha - zamiast wytrwale dążyć do celu, będą obwiniać innych za swoje porażki.

Powszechny problem

Kolejną odpowiedzią na problem rodziców nierozumiejących, że sport jest dla dziecka zabawą i chwilą wytchnienia, jest "Nie patrz jak gram", czyli kampania społeczna Gliwickiego Klubu Sportowego "Piast". 

 

Bohaterami filmiku nagranego w ramach kampanii są Kuba i jego tata. Rodzic odwozi chłopca na trening, cały czas mówiąc mu, jak powinien grać. Na twarzy dziecka nie widać radości, choć przecież gra z kolegami powinna być dla niego świetną zabawą. Kiedy ojciec odprowadza syna na boisko, podchodzi do niego trener, który mówi, żeby dał synowi spokojnie potrenować i nie wchodził na boisko. Zdenerwowany ojciec staje za ogrodzeniem i cały czas wykrzykuje w kierunku syna swoje uwagi dotyczące jego gry. Dziecko jest jak sparaliżowane. Zachowanie ojca nie pozwala mu normalnie trenować.

A wy bierzecie udział w treningach swoich dzieci? Spotkaliście się z takimi nadgorliwymi rodzicami? Dajcie znać w komentarzach!

To też może cię zainteresować:

Miała dość tego, że dzieci nie dają jej spokoju nawet w toalecie. Załatwiła sprawę jedną kartką [FOTO]

10-latek szykanowany w szkole za fryzurę. Nie przez uczniów, przez katechetkę

Kolorowa śniadaniówka - smakołyki w lunch boxie [HAPS KIDS]

Więcej o:
Komentarze (4)
"Rodzicu, ogarnij się" - pisze tata. Krzycząc na meczach dziecka, psujesz mu radość ze sportu
Zaloguj się
  • stray

    Oceniono 7 razy 7

    Kiedyś, za czasów studenckich, też sędziowałem mecze (akurat inny sport). Każdy sędzia zaczyna swoją przygodę od... nauki. Tak samo jak dzieci, których mecze sędziowaliśmy, my też musieliśmy gdzieś się uczyć. Uczyliśmy się m.in. podczas meczów. Moim pechem było, że kilka
    razy sędziowałem w parze z nieudacznikiem (wuefistą, który potrzebował "papier" do sędziowania gier międzyszkolnych). 3 razy mecze kończyły się wezwaniem policji - raz ojciec jednego z zawodników dostał 2 lata więzienia za pobicie, a dwóch pozostałych kary w zawieszeniu. Też się dziwiłem kilku decyzjom mojego partnera, ale pobicie go na oczach płaczących dzieci, było pięknym przykładem debilizmu.
    Raz wyrzuciłem 10-latka z turnieju za pokazanie mi środkowego palca (po tym jak dostał karę za niesportowe zachowanie), rodzic wbiegł na boisko... przeprosił za zachowanie syna i zabrał na trybuny, gdzie zostali do końca meczu. Po meczu przyszli do mnie, mały przeprosił, a ja (niezgodnie z przepisami) zezwoliłem mu na kontynuowanie gry. Teraz gra w reprezentacji, ot taka ciekawostka :)

  • aamalisz

    Oceniono 5 razy 3

    smutne, ale prawdziwe. Teraz rodzice w wielu wzgledach maja mega wysrubowane wymagania dla dzieci. Dziecka ma 5 lat a rodzice juz wiedza kim bedzie w przyszlosci..

  • mercx

    Oceniono 16 razy -14

    trzeba odróżnić granie sobie z kolegami na podworku w pilke od grania w klubie na zawodach. pierwsze to rzeczywiscie zabawa - drugie to juz moze byc sciezka kariery.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX