1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dzieci sąsiadów hałasują tak, że "trzęsie się sufit". Co robić? "Przyzwyczaj się albo wyprowadź" [Z FORUM]

Hałaśliwe dzieci sąsiadów potrafią sprawić, że twoje mieszkanie, prywatna oaza spokoju, zamienia się w przepełnione krzykami i tupaniem piekło. Co wtedy robić? Zwracać rodzicom uwagę, czy dać sobie spokój, bo "dzieci muszą się wybawić"?

Jeśli kiedykolwiek mieszkaliście w bloku czy kamienicy, doskonale wiecie, że sąsiedzi bywają prawdziwym sprawdzianem cierpliwości. Remonty, zwierzęta i... dzieci. Zachowanie tych ostatnich było powodem pojawienia się na forum Gazeta.pl wątku o hałaśliwych maluchach sąsiadów

"Czasami mam ich naprawdę dość"

Jedna z forumowiczek wyznała, że przeszkadza jej zachowanie dzieci sąsiadów mieszkających w lokalu położonym piętro wyżej, nad jej mieszkaniem. Choć kobietę męczy ciągły hałas, nie jest pewna, czy powinna zwrócić uwagę rodzicom, ponieważ maluchy nie hałasują w czasie ciszy nocnej:

Sąsiedzi nade mną mają dwoje dzieci, wiek ok. 3-5 lat. Dzieci budzą mnie w każdą sobotę i niedzielę. Biegają  po całym mieszkaniu, piszczą, krzyczą, skaczą. W tygodniu to samo, wieczorem sufit trzęsie się. Czy wypada zwrócić uwagę sąsiadom? Nie hałasują po 22 i przed 6, ale są bardzo uciążliwe. Czasami mam ich naprawdę dość.

"Dzieci nie mają przełącznika"

"Zwróć uwagę. Normalni rodzice sami zwracają uwagę. Z drugiej strony, dzieci są dziećmi i wiadomo, że się bawią. Polecam nawiązanie przyjaznych stosunków z sąsiadami. Wtedy obie strony są bardziej skłonne do nieprzeszkadzania innym" - pisali niektórzy forumowicze. Jedna z kobiet zaproponowała rozmowę z sąsiadami, ale zaznaczyła też, że czasem ciężko zapanować nad dzieckiem: "Wypada zwrócić uwagę, ale to nie pomoże, bo dzieci nie mają przełącznika on/off. Pozostaje się przyzwyczaić lub wyprowadzić w cichsze miejsce".

Jej sugestia dotycząca przeprowadzki oburzyła ludzi - "Kocham takie porady... Gdyby mamusia potrafiła zająć się swoim dzieckiem, to zamiast biegać, bawiłoby się zabawkami albo rysowało... Dziecko pięcioletnie to nie jest niesforny dwulatek i czegoś od niego wymagać można".

Z drugiej strony...

Na forum wypowiedzieli się też rodzice, do których sąsiedzi przychodzili ze skargą na ich dzieci. Przekonywali, że rozumieją osoby, którym przeszkadza hałas, choć podkreślali także, że często winna jest... konstrukcja budynku mieszkalnego. "Dziecko cały czas upominam, by chodziło na palcach. Niestety, nie da się nad dzieckiem stać cały dzień. To nie jest często wina ani dzieci, ani rodziców. U nas w bloku tupanie doskonale słychać pomiędzy klatkami i piętrami. Tak jest budynek skonstruowany".

Jedna z forumowiczek, której dziecko również przeszkadzało sąsiadce, na początku swojej wypowiedzi doradziła porozmawianie z sąsiadami. Zaznaczyła, że należy robić to spokojnie, ponieważ rodzina może być życzliwa i gdy dowie się o problemie, będzie chciała pomóc. Wyznała, że sama znalazła się w sytuacji, w której to jej dziecku była zwracana uwaga:

Odwiedziła mnie sąsiadka z dołu z awanturą, że moje dziecko (14 mies.) jest zbyt głośno. [...] Jej pretensje wzięłam sobie do serca, czuwałam przy tym niemalże niemowlaku, ale wytłumacz takiemu, że nie może głośno zapłakać, upuścić zabawki, tupać.

Forumowiczka nauczyła się zachowywać bardzo cicho. Sąsiadka jednak wciąż miała do niej pretensje, mimo że sama nie przestrzegała ciszy nocnej. Kiedy zaczepiła w windzie męża komentującej, ten, zmęczony ciągłymi narzekaniami, zaproponował jej radykalne rozwiązanie:

Mąż uświadomił ją, że zrobiliśmy już wszystko, co było możliwe, aby zapewnić jej komfort, że między 22 a 6, a nawet 8 rano w domu jest zupełnie cicho i niech zawiadomi władze, jeśli łamiemy jakieś prawo. Od tamtej pory nie odzywa się.

"Bądźmy życzliwi"

"Wniosek: nie ma sensu przeginać. Bądźmy dla siebie życzliwi, starajmy się innym nie uprzykrzać życia" - podsumowała forumowiczka, przypominając o zachowaniu empatii w stosunku do sąsiadów.

Co poradzilibyście forumowiczce, której przeszkadza hałas? Spotkaliście się z podobnymi sytuacjami? Po której stronie wtedy byliście? Piszcie w komentarzach!

To też może cię zainteresować:

"W d**** ma się dzieci" - nauczycielka szczerze o polskich przedszkolach. Tak mocnej wypowiedzi jeszcze nie było

Ten apel na kartce ma już ponad milion udostępnień. Napisały go przedszkolanki. Mają rację?

Uważasz, że sąsiadom z hałaśliwymi dziećmi powinno się zwracać uwagę?