Mama zapisywała dzieciom symbole na rączkach. Powód łamie serce

Ukraińska dziennikarka Anastazja Lapatina opublikowała poruszające zdjęcie. Przedstawia rączkę dziecka z napisanym długopisem symbolem. "Sprytny pomysł, ale aż serce się łamie na myśl, że takie informacje mogą być potrzebne" - komentują internauci.

Wybuch wojny w Ukrainie wstrząsnął całym światem. Wiele osób postanowiło uciec przed rosyjską agresją i ruszyło tłumnie w kierunku zachodniej granicy. Były to głównie kobiety z dziećmi, które chciały zapewnić bezpieczeństwo swoim najbliższym. Z mediów dobiegają informacje, że cywile, którzy pozostali w Ukrainie, nie są bezpieczni. Rosjanie ostrzeliwują korytarze humanitarne, budynki, mieszkalne, szpitale, a nawet szkoły.

Zapisywała swoim dzieciom symbole na rączkach

Więcej informacji dotyczącej sytuacji w Ukrainie znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Wojna rozdzieliła czworonoga i jego właściciela. Niezwykła radość po ponownym spotkaniu

Rosjanie wywieźli ponad 2,3 tys. ukraińskich dzieci do Rosji. Rosjanie wywieźli ponad 2,3 tys. ukraińskich dzieci do Rosji. "Sprawcy tych zbrodni staną przed sądem"

Jednym z nieustannie ostrzeliwanych i bombardowanych miast jest położony na wschodzie w obwodzie donieckim Mariupol. Jego oblężenie trwa niemalże miesiąc, a w mediach stało się symbolem okrucieństwa i bezwzględności Rosjan.

Około 100 tysięcy mieszkańców żyje w nieludzkich warunkach, bez jedzenia, bez wody, bez leków, całkowicie zablokowanych, pod ciągłym ostrzałem, ciągłym bombardowaniem

- powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Ukraińska dziennikarka "The Kyiv Independent" Anastazja Lapatina opublikowała na Twitterze poruszające zdjęcie wykonane przez kobietę, która zdołała uciec z Mariupola. Przedstawiało rączki jej dzieci, którym długopisem zapisała ważne symbole. Mogły być pomocne, gdyby któreś zostało uwięzione pod gruzami. 

Rozmawiałam z kobietą, która uciekła z Mariupola, opowiedziała mi o zapisywaniu grupy krwi swoich dzieci na rękach, na wypadek gdyby zostały uwięzione pod gruzami, gdy rakieta uderzy w ich dom

- wyjaśniła.

Na rączce widnieje zapis "II +", co oznacza, że dziecko miało grupę krwi A (II) RH (+). Numeryczny zapis jest często stosowany naszywkach umieszczonych na wojskowych mundurach. Pod zdjęciem pojawiła się masa komentarzy od poruszonych tym widokiem internautów. Zgodnie przyznali, że żadna matka nie powinna się znaleźć w takiej sytuacji.

To niesamowicie smutne i piękne jednocześnie.
Bardzo smutne. Przypominają mi się historie babci, która przetrwała wojnę i wciąż nie może zapomnieć strasznych przeżyć z tamtego okresu.
Żadna matka nie powinna być zmuszona do takiego gestu, by patrzeć na cierpienie dzieci, lub by być zmuszoną, je pochować.
Przykro mi, że Ukrainki muszą teraz myśleć o takich rzeczach.
Sprytny pomysł, ale aż serce się łamie na myśl, że takie informacje mogą być potrzebne.
Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, przez co teraz przechodzą.

- pisali.

Według danych podanych we wtorek 22 marca przez ukraińską Prokuraturę Generalną, wskutek rosyjskiej agresji zginęło dotąd na Ukrainie 117 dzieci, a 155 zostało rannych.

Klasa lekcyjnaNauczycielka z Sosnowca nakręcała hejt na Ukraińców? Sprawa trafi do prokuratury

Więcej o: