Osobno

Do tej pory nie odważyłam się wybrać na takie wspólne wakacje, ponieważ nikogo - a zwłaszcza przyjaciół - nie naraziłabym na ataki złości mojego dziecka. Po prostu boję się, że mogłoby ono skutecznie zepsuć komuś wakacje i zdezorganizować wypoczynek. A sama - w ciągłym stresie - też nie bawiłabym się zbyt dobrze. I w konsekwencji z takich wakacji wszyscy wrócilibyśmy wykończeni. Ludzie znają się z określonych sytuacji - spotkań towarzyskich, wypraw do kina. To zupełnie coś innego, niż przebywanie razem całą dobę - z dziećmi, ich nawykami, napadami złego humoru itp. Chociaż może? Ze znajomymi, których dzieci mają zbliżony temperament?

Agnieszka, mama 15-letniego Bartka i 3-letniej Kasi

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.