1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Najbardziej denerwujące bajki naszego dzieciństwa

Przemądrzały Miś Uszatek, gamoniowaty miś Colargol, nudny i jęczący kot Filemon to tylko niektóre postaci z wieczorynek, którymi raczyła nas telewizja. Warto przypomnieć sobie, które z kultowych dobranocek najbardziej nas denerwowały.

Miś o zniewieściałym głosie

Colargol mógłby być ulubieńcem wszystkich marzących o karierze beztalenciów. Miał słodki, zniewieściały, zmutowany falset i trudne do wymówienia imię (niektórzy do dziś wymawiają: "Koralgor" "Koralgol" albo "Kolalgol"). Na FB grupa jego antyfanów opisuje go jako "przygłupawego misia z głosem kastrata, odzianego w idiotyczną kokardę, który zniszczył sielankowe wieczory dzieciństwa w stopniu większym niż Buka".

Mroczna i nieszczęśliwa Buka

Muminki nie należały do naszych ulubionych kreskówek, ale to konkretnie Buka biła rekordy nienawiści, lęku i oskarżeń o zmarnowane dzieciństwo. Bali się jej mali i więksi, nagle pojawiała się nieszczęśliwa i cierpiąca, budząc popłoch wśród Muminków i co gorsza, dzieci.

Gapowaty Filemon i nudny Bonifacy

Dwa nudne koty, w tym jeden stary i nieustannie wylegujący się na piecu Bonifacy oraz gapowaty Filemon, zamiast przeżywania przygód gadają o niczym, łażą po meblach i się leniwie przeciągają. Dodatkowo apatyczna muzyka działała jak środek usypiający.

Przemądrzały i z klapniętym uchem

Wszechwiedzący miś głosem dojrzałego mężczyzny pouczał nas, strofował oraz prawił kazania. Powodował lekki dyskomfort moralny, a na koniec wskakiwał do łóżka i gasił lampkę co skłaniało rodziców do zaproponowania nam tego samego.

Reksio walczył z wiatrakami

Naiwny Reksio ciągle wskakiwał i wyskakiwał z budy, ewentualnie gonił kurczaki i inne okoliczne zwierzęta domowe i hodowlane oraz przybijał pieczątki. Najciekawsze, czego nigdy nie udało się dokładnie obejrzeć, było wnętrze jego budy.

Sąsiedzi jak słoń w składzie porcelany

Dwóch niezbornych sąsiadów ciągle robiło demolkę a potem przez resztę odcinka naprawiało to, co zepsuli. I to by było na tyle.

Maja dużo mówiła i rządziła wszystkimi

Wymagająca pszczoła nieustannie strofowała biednego Gucia, nad wszystkimi się użalała, panoszyła oraz grała alfę i omegę. Do tego miała denerwujący głos.

Komentarze (246)
Najbardziej denerwujące bajki naszego dzieciństwa
Zaloguj się
  • pa3a3

    Oceniono 1521 razy 1463

    Co za debil napisal te artykuł. Moze po latach te bajki wydaja sie proste i naiwne, ale nie byly przynajmniej pełne cwaniactwa, nienawisci, zabijania i i innych głupot, którymi obecnie karmione sa dzieciaki. Tak sie sklada, ze 30 lat temu ogłądałem wszystkie z nich i jakoś, żadnej z nich nie kojarze w kategoriach, w któych tutaj są opisane !

  • kashubka

    Oceniono 854 razy 836

    Reksio, Maja, Sąsiedzi i Kolargol be? Kto tworzył tę listę? Najwięksi frustraci chyba

  • kashubka

    Oceniono 525 razy 507

    tę list tworzyli frustraci życiowi, Reksio be? Maja be? Kolargol be? A idź Pan w ...

  • wasyll11

    Oceniono 168 razy 160

    Naprawdę - ludzie to maja problemy. Zawsze gdzieś 1% musi się objawić.

  • nowoptikan

    Oceniono 149 razy 103

    pa3a3:
    święta racja!

    Z jednym się tylko zgodzę z autorem artykułu: też zawsze intrygowało mnie wnętrze budy reksia

  • traxforma

    Oceniono 75 razy 73

    Rozumiem, że 30 lat temu nie było w Polsce psychologów dziecięcych, którzy ocenialiby jakość edukacyjną prezentowanych "wieczorynek"! Zastanawia tylko fakt tak nieprzychylnych współczesnych opinii ówczesnych produkcji! Czy z kogoś wyłażą kompleksy czy co? Oglądałem wszystkie te dobranocki i nie widziałem w żadnej z nich choćby namiastki przemocy, złych zachowań, braku szacunku dla bohaterów...mógłbym rzec, że właśnie swą "naiwnością" animowane bajki wyciszały przed snem dzieciaki. Z niektórymi bohaterami można się było identyfikować /Bolek i Lolek, Zaczarowany ołówek itp./, dla kilkuletnich dzieciaków, nie istniał flegmatyzm Bonifacego, gapowatość Gucia, czy genderyzm Colargola...na wieczorynkę czekało się z rumieńcami jak teraz dzieciarna czeka na smesa albo komentarz pod wpisem na FB....

  • cham_nie_pan

    Oceniono 76 razy 72

    Widać że pani Joasia miała nieszczęśliwe dzieciństwo i pod górkę do szkoły. Szczerze współczujemy pani Joanno.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX