1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dziecko zadławiło się w samochodzie bułką. Nadal popełniasz ten błąd i karmisz dzieci w trakcie jazdy?

W przypadku kierowców jedzenie w trakcie jazdy samochodem zagrożone jest mandatem. W pojazdach nie powinny niczego spożywać także małe dzieci, a jak pokazuje wiele głośnych wypadków w Polsce, nie wszyscy rodzice mają tego świadomość.
Dlaczego dziecko nie powinno jeść w samochodzie? Dlaczego dziecko nie powinno jeść w samochodzie? flickr.com//Quinn Dombrowski// CC BY-SA 2.0

"Dawałam i daję jeść w samochodzie"

Polskie prawo zakazuje kierowcom jedzenia w trakcie przewozu innych osób. Złamanie tej zasady grozi mandatem (art. 63 punkt 5 Kodeksu drogowego). Jednak w pojazdach nie powinny jeść także małe dzieci. Mimo że prawo się do tego nie odnosi, co jakiś czas przypominają o tym lekarze i producenci fotelików samochodowych.

- Czy podajecie swoim dzieciom w czasie jazdy samochodem coś do picia lub jedzenia? - pytała na naszym forum jedna z mam. Okazuje się, że w praktyce mało kto pamięta o zasadach bezpieczeństwa. Oto kilka wypowiedzi z wątku:

Pijemy i jemy. Od wielu lat.
Jakbym nie dawała, to zamiast 3 godzin jechalibyśmy 10. Tak właśnie było, jak karmiłam piersią. Masakra. Syn je i pije w aucie, od kiedy zaczął jeść i pić.
Tak, dawałam i daję jeść w samochodzie, bo to bardzo często jedyne chwile, kiedy dziecko właśnie spokojnie usiedzi i zje posiłek.
Sama jem i piję w aucie i nie widzę powodu, dla którego mam głodzić płaczące dziecko.

Istnieje kilka przyczyn, dla których z jedzenia w samochodzie naprawdę powinniśmy zrezygnować.

Zadławienie w drodze do szkoły

W 2015 roku w Krakowie doszło do tragicznego wypadku. 8-letni chłopiec udławił się bułką w trakcie podróży samochodem do szkoły. Dopiero gdy dojechali na miejsce matka zauważyła, że dziecko nie oddycha. Kobieta szybko wezwała pogotowie. Mimo trwającej 40 minut reanimacji, dziecko zmarło.

Ten wypadek sprzed kilku lat przypomina, że w trakcie jazdy samochodem może dojść do zadławienia lub zachłyśnięcia. Rodzicom czasami bardzo trudno jest w szybkim czasie udzielić dziecku pierwszej pomocy. Jeśli więc mamy taką możliwość, jedzmy przed lub po podróży. Możemy także zdecydować się na postój.

Zobacz także: Dziecko zakrztusiło się landrynką. Wiesz, co zrobić? >>
 

Zdjęcie poglądowe Zdjęcie poglądowe Fot: archiwum prywatne, JB

Niebezpieczne bakterie

Z przekąsek w samochodzie warto zrezygnować także z przyczyn higienicznych. Przypominają o tym badania naukowców z Uniwersytetu w Birmingham z 2014 roku. Uczeni zbadali w ich trakcie aż 20 tysięcy używanych wcześniej fotelików samochodowych.

Okazało się, że na zdecydowanej większości z nich znajdowało się ponad 100 potencjalnie niebezpiecznych gatunków grzybów i bakterii (m.in. Salmonelli i E.coli). I to tylko na jednym centymetrze kwadratowym sprzętu! Uczeni porównali ten wynik z deską od toalety - znajdowało się na niej blisko dwa razy mniej groźnych mikroorganizmów.

Bakterie i grzyby znalazły się na fotelikach przez różne odpadki, m.in. okruszki z jedzenia. Z tej przyczyny radzi się nie tylko, by dzieci w czasie podróży nie jadły, ale też by dorośli dbali o czystość fotelików. Dobrze jest je myć przynajmniej raz na trzy miesiące.

Zobacz także: 7 przedmiotów w twoim domu, które są brudniejsze od toalety

Dlaczego dziecko nie powinno jeść w samochodzie? Dlaczego dziecko nie powinno jeść w samochodzie? flickr.com//Partnership Chicco-Enjoy// CC BY-NC 2.0

Szybsze psucie fotelików

Przed jedzeniem w samochodzie przestrzegają sami producenci fotelików. W tym przypadku chodzi o względy praktyczne. Okruszki z jedzenia wpadają często do zamka regulacji długości uprzęży. Psuje się on znacznie szybciej, gdy znajdują się w nim zanieczyszczenia i odpadki. 

W ten sposób może dojść do poluzowania pasów fotelika, a w takiej sytuacji sprzęt nie spełnia już swojej podstawowej funkcji.

Cały świat już wie, że Kim Kardashian wozi dziecko w foteliku źle. Jak jest prawidłowo? >>

Dlaczego dziecko nie powinno jeść w samochodzie? Dlaczego dziecko nie powinno jeść w samochodzie? flickr.com//KRISnFRED// CC BY-NC-ND 2.0

"Życie pokazuje, że czasami się tak nie da"

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby więc zaplanowanie przed podróżą postojów na jedzenie i picie. Zachowanie reguł bezpieczeństwa bywa jednak czasami trudne w praktyce. Piszą o tym rodzice na naszym forum:

- Jestem świadoma tego, że dzieci nie powinny pić i jeść podczas podróży samochodem. Ale życie pokazuje, że czasami tak się nie da. Zdarza się, że dzieci co chwila coś chcą, a mąż nie może robić co pół godziny postoju, bo tym sposobem będziemy jechać dwa dni - mówi Asia, która podróżuje z dziećmi samochodem już od 7 lat.

- Zdarza mi się dawać dzieciom w takich sytuacjach jedzenie. Unikam drażetek, żelków, landrynek. Po pierwsze, nie są zdrowe, a po drugie, łatwo się nimi zakrztusić. Daję natomiast banany i wodę do picia z butelki z tzw. dziobkiem. Zanim podam jedzenie podkreślam, aby zaraz po włożeniu go do buzi gryzły. Poza tym co chwila się odwracam i kontroluję sytuację - zdradza Asia.

Z kolei Natalia, która także od lat podróżuje samochodem z rodziną, zdradza, że przed każdym wyjazdem przyrządza wraz z mężem plan postojów. Jednak i jej zdarzało się, że musiała dać dzieciom coś do jedzenia w trakcie jazdy.

- Tak planujemy trasę, aby był czas na postój i zjedzenie na spokojnie. Są jednak różne sytuacje. Kiedyś nie miałam innego wyjścia, musiałam dać coś do jedzenia. Byłam wówczas w ciągłej gotowości, denerwowałam się, że dzieci jedzą za wolno lub za szybko. Wiem jednak, że bezpieczniej jest (dla ich i mojego zdrowia) dojechać na postój i tam zrobić piknik - podsumowuje Natalia.