1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rząd faworyzuje rodziny wielodzietne? Na to możesz liczyć, jeśli masz troje lub więcej dzieci [RAPORT]

Jesteśmy w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o wydatki na politykę prorodzinną. Prezydent publicznie podkreśla, że "matki są największym dobrem". Ale nie wszystkie rodziny mają jednakową wartość dla rządzących. Czy idealne i wzorcowe to dziś tylko wielodzietne?
Rodziny wielodzietne u Prezydenta RP Rodziny wielodzietne u Prezydenta RP Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Medal od ośmiu w górę

Marzec 2018: Prezydent Andrzej Duda jest gościem honorowym w Przeciszowie na chrzcinach Zuzanny, szesnastego dziecka w rodzinie Nelców. W homilii kardynał Dziwisz, który chrzci dziewczynkę, podkreśla, że obecność głowy państwa w tak ważnym dniu jest dla rodziny Nelców wymownym gestem. Można go odczytać jako znak troski o rodzinę.

Niespełna miesiąc wcześniej matka Zuzanny i pozostałych piętnaściorga dzieci otrzymuje od prezydent Andrzeja Dudy odznaczenie państwowe.

Prezydent nagrodził matki w rodzinach wielodzietnych Złotymi i Srebrnymi Krzyżami Zasługi. Andrzej Duda podczas spotkania z wielodzietnymi rodzinami w Pałacu Prezydenckim mówił o tym, że 'nie ma Polska większego dobra niż polskie matki, które wychowują dzieci, dbają o dom, troszczą się o to, aby tradycja była przechowywana, aby była przekazywana z pokolenia na pokolenie (...), dzięki którym Polska przetrwała 123 lata zaborów'.


Złoty Krzyż Zasługi przypadł m.in. pani Nelec - matce szesnaściorga dzieci (8 chłopców i 8 dziewczynek), a srebrny - matce ośmiorga. W sumie uroczyście odznaczono sześć matek kilkorga i kilkanaściorga dzieci.

Na początku tego roku Ministerstwo Zdrowia w ramach Narodowego Programu Zdrowia wypuściło kontrowersyjny spot promujący prokreację, który kosztował podatników prawie 3 mln zł. Główny bohater spotu, biały królik w czerwonych okularach przeciwsłonecznych pod biało-czerwoną parasolką, namawiał Polaków, aby - kiedy już zechcą zostać rodzicami - 'wzięli przykład z królików':

Chcesz poznać nasz sekret? Po pierwsze, dużo się ruszamy, zdrowo jemy, nie stresujemy się. Więc jak chcesz kiedyś zostać rodzicem, weź przykład z królików. Wiem, co mówię, ojciec miał nas 63!

Wielodzietne rodziny Wielodzietne rodziny fot: istockphoto

Rodzina rodzinie nierówna

Aktywistka Barbara Ewa Baran w poście na portalu społecznościowym pisze, że rozdawanie medali wielodzietnym to 'mydlenia oczu opinii publicznej'. Według aktywistki rządzącym nie zależy na matkach.

Od lat odmawia się kobietom prawa do decydowania o ich płodności, coraz częściej odmawia się im dostępu do środków antykoncepcyjnych, od lat łamane jest już i tak jedno z najbardziej restrykcyjnych w Europie praw do przerywania ciąży, coraz częściej odmawia się ciężarnym kobietom prawa do badań prenatalnych i pełnej informacji medycznej, a kobiety z dziećmi z niepełnosprawnościami pozostawia się na pastwę losu. Ta sytuacja dotyczy wszystkich kobiet - i tych, które nie chcą być matkami, i tych, które się starają o dziecko, również tych, które już matkami są

Przez ostatnie lata można odnieść wrażenie, że rząd wspiera rodziny. Ale podczas gdy media pokazują prezydenta uczestniczącego w chrzcinach 16-tego dziecka rodziny z Małopolski lub kiedy rozdaje medale matkom wielodzietnym, sejm uchwala kolejne nieprzychylne kobietom i matkom ustawy. Na przykład:

- odebranie ulgi rehabilitacyjnej matkom wychowującym niepełnosprawne dzieci (więcej w tekście: Za 'dobrą zmianę' płacą najsłabsi. Morawiecki jednym ruchem wyciął ulgę dla 200 tys. osób);

- odebranie refundacji in vitro parom starającym się o dziecko i cierpiącym na niepłodność, rząd w zamian refundacji leczenia metodą in vitro proponuje naprotechnologię (więcej w tekście: Klęska programu naprotechnologii. W rok tylko trzy ciąże. Ginekolog: 'To złodzieje czasu zdrowych kobiet';

- zmiany w prawie pracy, które pozwala na zwolnienie kobiety w ciąży. Nowy projekt kodeksu pracy m.in. przewiduje, że kobiety w ciąży zatrudnione na umowach na zastępstwo nie będą już chronione przed zwolnieniem. Natomiast w przypadku pracodawców zatrudniających do 10 osób zwolnienie kobiety w ciąży będzie możliwe, ale za zgodą Państwowej Inspekcji Pracy (więcej: Nowy kodeks pracy nie ochroni kobiety w ciąży przed zwolnieniem);

- zmiana w prawie, dzięki której będzie można eksmitować kobietę w ciąży z mieszkania komunalnego (więcej w tekście: Nowa reforma pozwoli na eksmisje kobiet w ciąży. Czego mamy się spodziewać?);

-  program Rodzina 500+ faworyzuje rodziny wielodzietne, ale matki samotnie wychowujące jedno dziecko, aby otrzymać na nie pieniądze, muszą przejść urzędową "drogę przez mękę".

Andrzej Duda na początku tego roku odznaczył matki wielodzietne Złotym Krzyżem Zasługi. Medal dostała pani Nelec - matka szesnaściorga dzieci. Na zdjęciu prezydent z najmłodszą córką odznaczonej medalem matki,z Zuzią Nelec

Andrzej Duda na początku tego roku odznaczył matki wielodzietne Złotym Krzyżem Zasługi. Medal dostała pani Nelec - matka szesnaściorga dzieci. Na zdjęciu prezydent z najmłodszą córką odznaczonej medalem matki,z Zuzią Nelec twitter.com/AndrzejDuda

"500 plus to błogosławieństwo". Czy dla wszystkich?

Niezależnie od dochodów rodzina wielodzietna może liczyć na świadczenie z programu 500+. 500 złotych przysługuje na drugie i każde kolejne dziecko. Jeśli jednak dochód w rodzinie w przeliczeniu na osobę nie przekracza 800 zł miesięcznie, pomoc jest przekazywana także na pierwsze dziecko. Świadczenie jest wypłacane do ukończenia przez dziecko 18 lat.

W innej sytuacji są samotne matki wychowujące jedno dziecko. Program Rodzina 500+ je dyskryminuje. Matka zarabiająca zaledwie płacę minimalną i samotnie wychowująca dziecko, nie dostanie z 500+ ani grosza, bo według zasad programu dochód nie może być wyższy niż 800 zł na osobę. Samotna matka zarabiająca nieco ponad 1600 zł miesięcznie nie kwalifikuje się już do świadczenia. Od sierpnia 2017 r., aby samotny rodzic dostał 500+, musi przedstawić dokument potwierdzający przyjmowanie alimentów. Rząd uszczelnił program, by uniknąć wyłudzeń.

Czytaj więcej: Pułapka na samotne matki ukryta w przepisach. Albo 500+, albo alimenty

Jakie jeszcze ulgi i udogodnienia czekają na rodziny, które zdecydują się na wielodzietność, czyli minimum troje dzieci?

Karta Dużej Rodziny Karta Dużej Rodziny rodzina.gov.pl

Karta Dużej Rodzony od przyszłego roku dożywotnio

Od początku 2019 roku z Ogólnopolskiej Karty Dużej Rodziny będą korzystały rodziny z dorosłymi dziećmi. Jeszcze w tym roku Karta Dużej Rodziny, czyli system zniżek na różne usługi, wygaśnie, kiedy jedno z trójki dzieci skończy 25 lat i przestanie się uczyć.

Od przyszłego roku uprawnieni do karty będą wszyscy rodzice, którzy kiedykolwiek mieli na utrzymaniu co najmniej trójkę dzieci. Zmiana przepisów jest ukłonem w stronę rodzin wielodzietnych za trud, który włożyli w wychowanie.

Karta Dużej Rodziny została dostosowana do najnowszych rozwiązań cyfrowych. Od tego roku jest w formie aplikacji na urządzeniach mobilnych - smartfonach i tabletach.

W ramach Karty Dużej Rodziny można liczyć na zniżki na edukację dzieci, transport, kulturę, mieszkanie, odzież i obuwie, żywność, opiekę medyczną, artykuły przemysłowe, rekreację.

Zniżki na kartę oferuje około 10 tysięcy punktów na terenie całego kraju. Dzięki karcie osoby z rodzin wielodzietnych mogą korzystać m.in. z ustawowych zniżek na przejazdy kolejowe - rodzice 37 proc. na bilety jednorazowe oraz 49 proc. na miesięczne.

Dużo dzieci, dużo szczęścia? Dużo dzieci, dużo szczęścia? fot: istockphoto

Zasiłek rodzinny. Na ile mogą liczyć wielodzietni?

Rodziny wielodzietne mogą starać się o zasiłek rodzinny. Taki zasiłek, przyznawany na wydatki związane z utrzymaniem dziecka, przysługuje w sytuacji, kiedy przeciętny miesięczny dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza kwoty 674 zł, a w przypadku rodziny z dzieckiem niepełnosprawnym - 764 zł. Program 500+ nie wlicza się do dochodu.

W tym roku zasiłek rodzinny wynosi:

95 zł miesięcznie na dziecko, które nie skończyło 5 lat,
124 zł miesięcznie na dziecko, które ma powyżej 5 lat, ale nie ukończyło 18. roku życia,
135 zł miesięcznie na dziecko, które ukończyło 18 lat, do jego/jej 24. urodzin.

Rodziny w ramach zasiłku rodzinnego mogą liczyć na inne dodatki. Niektóre z nich to:

- jednorazowy dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka (przysługuje na każde dziecko), w wysokości 1000 zł;

- dodatek w wysokości 400 zł miesięcznie z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego;

- dodatek z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej. Taki dodatek, ok. 100 zł miesięcznie, przysługuje na trzecie i każde kolejne dziecko;

- coroczny dodatek z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego. Dziecko otrzymuje 100 zł na częściowe pokrycie wydatków na wyprawkę.

Powinno cię również zainteresować: GUS: aktywność zawodowa kobiet najniższa od 15 lat. Matka: 'Kobiety nie pracują przez 500 plus? To zwykła nagonka'

Jak większość tego typu świadczeń, zasiłek rodzinny jest uzależniony od dochodów Jak większość tego typu świadczeń, zasiłek rodzinny jest uzależniony od dochodów iStockPhoto

Ulga prorodzinna korzystna przede wszystkim dla wielodzietnych

Ulga prorodzinna umożliwia obywatelom posiadającym dzieci i spełniającym określone kryteria odliczenie od podatku PIT ulgi z tego tytułu.

Dla rodziny z jednym dzieckiem wysokość ulgi to 92,67 zł miesięcznie, co daje 1112,04 zł na cały rok. W przypadku posiadania tylko jednego dziecka spełniającego warunki przyznania ulgi obowiązuje kryterium dochodu. Jeżeli rodzic rozliczający się samodzielnie przekroczy limit rocznego dochodu wynoszący 56 000 zł lub w przypadku rozliczania się wspólnie z małżonkiem 112 000 zł, ulga nie przysługuje.

W przypadku rodzin wielodzietnych sytuacja wygląda już inaczej. Wysokość miesięcznej ulgi na dwoje dzieci wynosi po 92,67 zł, na trzecie już 166,67, a na czwarte i każde kolejne po 225 zł.

Rodzina z czwórką dzieci miesięcznie może odliczyć 577,01 zł, a rocznie 6924,12 zł. Roczna ulga na czwarte i każde kolejne dziecko wynosi po 2700 złotych. Na pierwszą dwójkę i trzecie dziecko ulga pozostaje bez zmian. Przy czwórce i większej liczbie dzieci kryterium dochodu nie obowiązuje. 

Czytaj więcej: Ulga na dziecko 2018

Rodziny wielodzietne Rodziny wielodzietne fot: istockphoto

Emerytura za urodzenie minimum trójki dzieci? Są i takie pomysły

Pod koniec zeszłego roku posłowie PiS rozochoceni sukcesem programu Rodzina 500+, który prawdopodobnie wpłynął na rekordową liczbę urodzeń w 2017 r. (wg GUS w 2017 r. urodziło się ponad 400 tys. dzieci), złożyli do Ministerstwa Pracy projekt, aby nagradzać kobiety emeryturą za to, że urodziły minimum troje dzieci.

Matki dostałyby emeryturę pomimo tego, że nie udało im się wypracować stażu pracy. Kobiety miałyby być premiowane w systemie emerytalnym za to, że urodziły więcej niż dwoje dzieci. Ministerstwo Pracy nie podjęło na razie wyzwania. Jednak posłowie PiS zapewniają, że będą powracać do tego pomysłu.

in vitro in vitro fot. CC BY 2.0 Dave Herholz/Flickr.com

Polska w europejskiej czołówce

W tym roku w dniach 1-3 czerwca duże rodziny z Polski i Europy spotkają się w stolicy Pomorza Zachodniego na międzynarodowym Zjeździe Dużych Rodzin. Organizatorem wydarzenia jest Związek Dużych Rodzin Trzy Plus. Prezydent Szczecina, Piotr Krzystek, na łamach 'Gazety Wyborczej' podkreślał, że dla miasta takie imprezy są bardzo istotne, ponieważ Szczecin szczególnie stara się wspierać rodziny - niekoniecznie te wielodzietne.

Stanisław Szwed - Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - wraz z Prezydentem Andrzejem Dudą oraz Wicepremier Beatą Szydło był u Zuzi Nelec na chrzcinach. Wiceminister na swojej stronie internetowej zaznaczył, że Zuzia to szesnaste dziecko we wspaniałej rodzinie. Pół roku wcześniej na antenie telewizji 'Trwam' Szwed twierdzi, że Polska przeznacza na politykę prorodzinną ponad 3 proc. PKB, co plasuje nas w europejskiej czołówce.

I to prawda. Według przedstawionego na początku zeszłego roku przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej dokumentu 'Przegląd systemów wsparcia rodzin' wydatki z budżetu na politykę prorodzinną w Polsce w 2017 roku sięgnęły 3,11 proc. PKB. Dla porównania  - jak dowiadujemy się z dokumentów ministerstwa - w roku 2014 Polska przeznaczała na politykę prorodzinną 1,75 proc. PKB.

Według Kamila Fejfera, analityka nierówności społecznych i rynku pracy związanego z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, w 2014 roku jedynie Niemcy, Luksemburg, Finlandia i Szwecja na politykę prorodzinną przeznaczały więcej niż 3 proc. swojego PKB.

- Nawet jeżeli założymy, że część europejskich krajów zwiększyła od tego czasu nakłady, to rację ma wiceminister Szwed mówiąc, że jesteśmy w europejskiej czołówce - pisał Fejfer w tekście na portalu oko.press 'Polska w czołówce krajów łożących na rodzinę. Ale ważne, jak pieniądze są wykorzystywane'.

Kardynał Dziwisz podczas chrztu małej Zuzanny zwrócił uwagę na to, że wiele uczyniono w ostatnim czasie z myślą o rodzinach. 'Prawdziwym błogosławieństwem' nazwał program Rodzina 500+, zwłaszcza dla rodzin wielodzietnych.

Z programu "Rodzina 500 plus" korzysta 2,4 mln polskich rodzin. Od kwietnia 2016 roku na program rząd wydał ponad 42 miliardy złotych. Według minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej dzięki programowi Rodzina 500 plus "efekt wzrostu liczby urodzeń jest zauważalny".

- Ponad 403 tys. urodzeń w 2017 r. to jest znacznie więcej niż prognozowaliśmy. To więcej niż pokazywały wcześniejsze prognozy GUS - stwierdziła. W 2016 r. urodziło się ok. 385 tys. dzieci. Więcej czytaj w tekście: "Rafalska podała, ile w ciągu dwóch latach rząd PiS wydał na "500 plus". Suma robi wrażenie"

Jeśli chcielibyście napisać o tym, jak żyje się w Polsce rodzinom wielodzietnym, piszcie do nas na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o:
Komentarze (222)
Rząd faworyzuje rodziny wielodzietne? Na to możesz liczyć, jeśli masz troje lub więcej dzieci [RAPORT]
Zaloguj się
  • hirokuni

    Oceniono 43 razy -21

    co za szmaciarski artykuł - to jakiś kretynizm tak w pień potępiać ludzi za to, że chcą i wychowują dzieci. Za...jcie lemingi na swoje kolejne wyjazdy all inclusive, kolejne nowesze auto, nowe ubranka dla pieska i nowego iphona

  • mireczekb

    Oceniono 11 razy -9

    Aborcjonistki, po prostu morderczynie z nowoczesnego POmiotu komuszego pewnie wolałyby otrzymywać nagrody za zabicie trojga dzieci. Gazetko zorganizuj manifestację czarnych charakterów, zaproś skaczącego Giertycha, Rzeplińskiego, może gwiazdy sprzed lat Paliciotę i Grodzkiego. Sukces murowany.

  • distepfano

    Oceniono 12 razy -8

    To Tuskowa nabędzie jeszcze jednego DEBILA i już będzie miała pewną emeryturę.
    Tylko czy Donald sprosta zadaniu ?

  • qqben

    Oceniono 9 razy -7

    Jeżeli ktoś chce mieć dużo dzieci to jego wybór. Na razie komentujący jęczą że patologia, że średniowiecze. A kto będzie na was pracował gdy będziecie na emeryturze? Kto się będzie wami zajmował? Będziecie żyć w państwie emerytów bo mieć dzieci to wiocha?

  • Victorio Corleone

    Oceniono 29 razy -7

    Proponuję dodatkowo kary finansowe dla bezdzietnych - jeśli do 30 roku życia nie ma ani jednego dziecka no to płaci podwójny podatek, a jak do 40 roku życia nie ma dwójki dzieci to płaci potrójny podatek. Marchewka jest, ale czasami kij także się przydaje.

  • Piotr Matrach

    Oceniono 8 razy -6

    PIS to nie moja bajka ale ma rację wspierając rodziny wychowujące dzieci, a zwłaszcza wielodzietne. Twierdzenia o skali patologii w wśród rodzin wielodzietnych to mit. Pokażcie mi statystki to potwierdzające. Mieszkam w okolicy, gdzie są mieszkania komunalne. Nie znam ani jednej wielodzietnej rodziny patologicznej. Za to jest 2 samotnych pijaczków i 3 problematyczne rodziny z 1 lub 2 dzieci. Patologiczne rodziny wielodzietne na pewno też się gdzieś zdarzają, ale nie ma ich statystycznie więcej niż innych. Dlaczego warto rozsądnie wspierać rodziny, w tym zwłaszcza wielodzietne? Wychowanie dzieci to wiele trudu, nieprzespanych nocy, ale też duże koszty (przykład parę lat temu VAT na pieluchy podniesiono z 7 na 23%). Dlaczego dzieci są ważne? O przedłużeniu gatunku, rozwoju Państwa, czy ważnych dla niektórych kwestiach religijnych itp. nie będę pisał. Napiszę o rzeczach bardzo przyziemnych. Od dzieci bezpośrednio zależy nasza bliska przyszłość, czyli starość. Wyobraźcie sobie, że nie ma dzieci, a najmłodsi ludzie to Wasi rówieśnicy. Kto na starość nam zrobi i poda obiad, zapewni łóżko, ogrzewanie i podetrze tyłek? Co zrobicie z pieniędzmi, złotem, akcjami itp., jeżeli nikt ich nie będzie chciał bo i po co. Sąsiad będzie równie stary, niedołężny i będzie potrzebował takiej samej opieki jak Wy. Skoro problemem są to rzesze patologicznych wielodzietnych rodzin, to dlaczego jako kraj powoli wymieramy, a współczynnik dzietności pomimo poprawy w ostatnim roku wynosi jedynie ok. 1,36? Wolicie przyjąć odmiennych kulturowo imigrantów z Afryki lub Azji? Nic do nich nie mam, tylko ten eksperyment nie do końca chyba się udał na zachodzie Europy... Alternatywną jest robotyzacja ale to pieśń przyszłości i też nie wiadomo jakie zagrożenia przyniesie. Więc ja jestem za wspieraniem dzietności, aby osiągnąć zastępowalność pokoleń. Wolałbym jednak, aby Państwo nie dawało pieniędzy bezpośrednio do ręki tylko zapewniało bezpłatne usługi dla dzieci (baseny, komunikację, obiady w szkole itp) oraz ulgi podatkowe zachęcające rodziców do pracy. Co do emerytur dla wielodzietnych matek to pewnie są inne, lepsze sposoby wspierania, ale wolę już to niż dopłacanie do emerytur sędziów, prokuratorów, górników, rolników, czy wcześniejszych emerytur mundurówki. Powinniśmy również znieść dzisiejszy bezwarunkowy wcześniejszy wiek emerytalny kobiet (to dyskryminuje mężczyzn) a skracać wiek emerytalny kobietom i mężczyznom (zwłaszcza tym, którzy samotnie wychowują dzieci np. po śmierci matki) za każde wychowane dziecko. Jeszcze jedna uwaga. Część z osób deprecjonuje matki, które nie pracują, lecz wychowują dzieci. Każdy ma prawo do własnej oceny. Jednak odkąd sam mam dzieci to przekonałem się jaka to ciężka i bardzo ważna praca. Co więcej ma więcej sensu niż praca w większości urzędów, czy firm prywatnych wciskających na siłę ludziom zbędne usługi (np. finansowe) i produkty (magiczne garnki i materace). Generalnie w przypadku większości pracowników dużą część naszej pracy zawodowej zajmują bezsensowne zadania. Wychowanie dzieci do praca prawie tak samo ważna jak lekarza ratującego życie lub budowlańca dróg, mostów czy domów. PS. Mam 3 dzieci i płacę podatek dochodowy według stawki 32%. Moi rodzice bez układów i znajomości, nie należeli do partii i prowadzili małe gospodarstwo rolne mieli 4 dzieci, z których 3 płaci PIT według stawki 32%. W rodzinie żony podobnie.

  • wartomyslec

    Oceniono 11 razy -5

    Ten artykuł to typowy przykład szczucia ludzi przeciwko sobie nawzajem. I przykład typowego, januszowego myślenia: byle inni nie mieli lepiej niż ja. To takie żałosne...

  • propaganda79

    Oceniono 7 razy -3

    Nie "faworyzuje" tylko pomaga. Programy pomocowe dla rodzin wielodzietnych funkcjonują od zawsze.

    To genialne posunięcie które wytrąca ostatni argument Januszom biznesu. Nie, nie wrócą takie kobiety na rynek pracy koło 50-tki żebyście mogli im płacić 1500 na rękę i gonić jak woly robocze. Państwo sobie poradzi z kapitalistycznymi bandziorami.

    Budżet też to wytrzyma. Są pieniądze na żydowskie muzea znajdą się i na polskie dzieci. A jak komuś nie podoba się na co idą podatki to niech wygra wybory i przeglosuje inny budżet.

    Powodzenia w wygrywaniu wyborów pod hasłem "zabierzemy 500+ darmozjadom". ^^

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX