1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Talerz niezgody

Jestem mamą półtorarocznego chłopca. Synek wydaje mi się, że jest nerwowy. Może dlatego, że w ciąży przechodziłam trudny okres. Kilka dni temu dostał ataku szału. Poprosił o porcelanowy talerz.
Odmówiłam, zaczął kwękać, ale dało się go zabawić. Po chwili rozpłakał się, a gdy próbowałam go uspokoić, krzyczał. Kiedy chciałam go przytulić, zaczął mnie gryźć i bić, a po chwili rzucać, czym popadło. Próbowałam nie zwracać na to uwagi, ale to nic nie dało. Po dwudziestu minutach tej histerii zasnął. Następnego dnia było podobnie. Jestem bezsilna. Czy on ma nerwicę? Co mam robić? Małgorzata

Przede wszystkim chcę Panią uspokoić - nie dzieje się nic strasznego, synek nie ma nerwicy, po prostu rośnie, rozwija się i wkracza w kolejny etap życia. A na tym etapie zaczyna doświadczać swojej własnej woli (swego "chcę", "nie chcę"), swoich możliwości, a równocześnie rozmaitych ograniczeń z zewnątrz, przede wszystkim ze strony rodziców. Na przykład chce się bawić porcelanowym talerzem, a tu mama nie pozwala - i maluch czuje wielką złość na mamę.

Trzeba więc teraz, jak zresztą w każdym innym okresie życia synka, być z nim, umieć przyjąć jego niezadowolenie, złość czy nawet wściekłość. Przyjąć to znaczy nie bać się jej ani nie udawać, że się jej nie widzi. Trzeba go również uczyć, jakie sposoby wyrażania złości są dopuszczalne, a jakie nie, a więc nie dawać się bić ani gryźć (uniemożliwić to maluchowi, np. przytrzymując jego ręce). Ważne, aby nie ulegać dziecku, żeby nie nauczyło się wymuszać różnych rzeczy złością i krzykiem. Z czasem trzeba będzie jednak dopuścić negocjacje - synek nauczy się wtedy, że czasem, kiedy o coś poprosi, rodzice mogą spełnić jego wolę, a innym razem to on musi się podporządkować. To długi proces, który rozpoczyna się teraz, a trwać będzie aż do dorosłości.