1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zazdrość

Mój synek ma trzy lata. W maju urodziła się nam córeczka. Wiem, że zazdrość między rodzeństwem to zjawisko normalne. Janek nie przejawia agresji wobec Zosi. Przeciwnie: jest czuły, mówi, że ją kocha, pieści i przytula. Jednak od pojawienia się siostry "zaostrzyła" mu się potrzeba własności, nie chce się dzielić niczym, nawet schody na klatce uważa za "własne" i nie pozwala po nich chodzić innym dzieciom.
Zachęcam do rozwiązań zdroworozsądkowych, które w naturalny sposób przychodzą do głowy. Nie warto wiele tłumaczyć Jankowi (jest na to naprawdę za mały), ale raczej np. w piaskownicy reagować na konflikty i proponować rozwiązania kompromisowe typu: "Dziewczynka da ci swoją foremkę, a ty daj jej swoją na chwilę" itp. W sytuacjach typu "jego schody" po prostu nie pozwalać na agresję - spokojnie i krótko mówić, że nie są jego. Nie ma też potrzeby "chodzić koło Jasia" jak koło Zosi. Miłość i sprawiedliwe traktowanie dzieci nie polegają na tym, żeby tak samo traktować jedno i drugie. Z Jasiem pewnie się bawicie, czytacie książeczki, synek może pomagać Pani w domu. Zosia w tym nie uczestniczy. Oczywiście można dać mu spróbować mleka czy założyć pieluszkę, ale traktując to jako chwilę zabawy, z przymrużeniem oka.