1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Problemy z rozstaniem

Ten rozdzierający krzyk sprawia, że wielu rodzicom pęka serce. Tymczasem rozstania są naturalnym elementem życia, dobrze więc jest oswoić z nimi dziecko i... siebie.
Niemowlę jest całkowicie zależne od opieki dorosłych. Początkowo oczywiście nie zdaje sobie z tego sprawy, ale w ósmym miesiącu życia, kiedy stopniowo uświadamia sobie, jak ważni są dla niego inni, zaczyna się buntować przeciwko rozstaniu. Panicznie boi się zwłaszcza tego, że utraci mamę, i ani na chwilę nie chce jej spuścić z oka. Wydaje mu się, że jeżeli jej nie widzi, to znaczy, że ona w ogóle zniknęła. Dopiero po pewnym czasie uczy się, że jeśli ktoś na moment znika z jego pola widzenia, to nie znaczy, że znika z tego świata.

Tylko z mamą

Do ukończenia pierwszego roku życia dziecko chce być wyłącznie z mamą (albo osobą, która ją na co dzień zastępuje). Potem zaczyna się oddalać, ale wciąż sprawdza co pewien czas, czy ma ją w zasięgu wzroku. W drugim roku życia świat dziecka gwałtownie się poszerza. Przedtem ograniczał się do łóżeczka, wózka, kojca, a więc miejsc znanych i swojskich. Teraz maluch buszuje po całym domu i zbiera doświadczenia. Wiele z nich budzi jego przerażenie: woda z hukiem spuszczana w ubikacji, wciągający wszystko odkurzacz albo radio, które czasem głośno ryczy. Ponieważ świat wokół wydaje się tajemniczy, a czasami wręcz groźny, maluch bardzo boi się rozłąki z tym, kto zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa. Pchany ciekawością bardzo często odbiega od mamy i penetruje różne zakamarki, ale raz po raz wraca do niej, przytula się i dopiero wtedy pędzi dalej, by z naładowanym akumulatorem poznawać świat.

Coraz częściej sam

To stopniowe oddalanie się - najpierw na odległość kilku kroków, a potem coraz dalej - jest znakiem fizycznego i emocjonalnego uniezależniania się. Ten proces będzie trwał przez kilkanaście lat aż do dojrzałości. Zanim jednak dziecko osiągnie pełną niezależność i w końcu opuści rodzinny dom, musi nauczyć się rozstawać z najbliższymi. Musi uwierzyć, po pierwsze, że nawet jeśli się na chwilę rozstaniecie, to wszystko będzie tak jak przedtem, a po drugie, że jest w stanie samo przeżyć silne emocje towarzyszące rozłące.

Dziecko, które w wieku niemowlęcym nabrało dobrych doświadczeń - czuje się dość pewnie i wie, że może liczyć na najbliższych - w wieku dwóch, trzech lat na ogół potrafi na pewien czas rozstać się z ważnymi dla niego osobami. Umie też uporać się ze swoim niepokojem. Może płakać przy rozstaniu, ale potem potrafi samo ukoić smutek, a nawet dobrze się bawić. Warto jednak pamiętać, że krótkie okresy "wieszania się na rodzicach" powtarzają się w życiu każdego dziecka, zwłaszcza w momentach kryzysowych (pójście do przedszkola, poważna kłótnia rodziców, separacja rodziców, przeprowadzka, choroba kogoś z rodziny).

Kto się bardziej boi?

Jeżeli dwulatek reaguje na rozstania w wyjątkowo dramatyczny sposób, zamyka się w sobie lub nie daje się uspokoić, warto zastanowić się nad własnymi uczuciami towarzyszącymi rozstaniu. Bardzo często bowiem nasze niepokoje i lęki udzielają się dzieciom.

Zadajmy sobie parę pytań. Czy ze spokojem podchodzimy do tego, że nasze dziecko nie jest już malutkim bezradnym niemowlęciem, że się usamodzielnia i potrzebuje nas mniej niż kiedyś? Czy jego zależność i okazywane nam przywiązanie nie rekompensowały nam czegoś, np. braku dobrych relacji z bliskimi? Jak znosimy to, że dziecko cierpi i jest niezadowolone? Każde dziecko - tak jak i każdy dorosły - od czasu do czasu może być niezadowolone. Czy czujemy się wówczas winni?

Wielu rodziców, widząc psychiczne cierpienie dziecka, też cierpi. Dziecko wyczuwa niepokój i czuje się jeszcze bardziej zagrożone ("Skoro się tak martwią, widocznie to coś poważnego"). Coraz większy niepokój dziecka wzmaga z kolei lęk rodziców i tak to może narastać, dopóki dorośli nie spróbują uświadomić sobie, co naprawdę leży u podstaw ich obaw, i nie poradzą sobie z nimi sami lub z fachową pomocą.

Lęk przed rozstaniem pojawia się czasem wtedy, gdy rodzice są zaprzątnięci jakimiś poważnymi sprawami, np. swoim kryzysem małżeńskim, chorobą któregoś z nich lub kogoś z bliskich. Dziecko to natychmiast wyczuwa, podobnie jak zaniepokojenie rodziców jego problemami zdrowotnymi.

Pokonać strach

Opanowanie nadmiernego lęku wymaga zaangażowania całej rodziny. Najważniejsze jest zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa. Mały człowiek prawdopodobnie boryka się z jakimś rodzajem nieufności - czy jeśli dorośli znikną, to na pewno potem wrócą? Nie wolno bagatelizować tego lęku, ośmieszać dziecka ani go strofować. Im dziecko starsze, tym więcej można mu tłumaczyć. Pomoże cierpliwe zapewnianie go, że pod naszą nieobecność nic się nie stanie, że jesteśmy niedaleko, że może nas usłyszeć przez telefon i że pod koniec dnia się spotkamy.

Powtarzające się pozytywne doświadczenia sprawią, że dziecko nabierze pewności siebie, a lęki staną się tylko częścią jego historii.

Jak pomóc?

Jeśli maluch będzie miał w tobie oparcie, z czasem przestanie się bać.

- Nie porównuj go z innym dziećmi ("Zobacz, Piotrek wcale się nie boi!")

- Nie lekceważ jego lęku. Nie wygrywaj mu się, nie próbuj wymknąć się ukradkiem.

- Z wyprzedzeniem przygotuj je do rozstania, daj czas na oswojenie się z opiekunką.

- Wychodząc, pożegnaj się z dzieckiem, przytul je, zapewnij, że je kochasz i że wrócisz.

- Na początku rozstawaj się z nim na krótko - na kwadrans, pół godziny, godzinę - i stopniowo wydłużaj ten czas.

- Zawsze mów, kiedy wrócisz, i dotrzymuj słowa. Pamiętaj jednak, że dziecko nie ma jeszcze poczucia czasu. Dlatego zamiast "niedługo wrócę", powiedz "wrócę po obiedzie".

Więcej o: