1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Problem z zaśnięciem

Wiktor ma 13 miesięcy. Jest cudownym chłopcem - żywym, radosnym - nie sprawia żadnych kłopotów. Jedna jednak rzecz spędza nam sen z powiek. Wiktor nie może sam zasnąć. Około 20 po kąpieli karmię go piersią i układam w łóżeczku. Siadam przy nim i czekam, aż zaśnie. On gada po swojemu, siada, trze oczka i znowu się kładzie. Leży z otwartymi oczami kilka minut, bierze mnie za rękę i podkłada sobie pod policzek. Potem znowu siada, marudzi i w końcu wstaje i wyciąga rączki. Przytulam go, nie wyjmując z łóżeczka. Wiktor wtedy siada i zaczyna awanturę. Gdy próbuję go pogłaskać, odpycha mnie, nawet bije. Nie pomaga ciche śpiewanie ani mówienie wierszy. To czasem trwa nawet trzy godziny. Potem zazwyczaj jestem już tak wyprowadzona z równowagi, że wychodzę z pokoju i zajmuję się czymś, by nie złościć się na synka. Wtedy on zaczyna głośno i żałośnie płakać. Płacze długo, aż ze zmęczenia zasypia.
Nie mam jednej magicznej rady dla Pani. Raczej podzielę się swoimi refleksjami i propozycjami. A więc po pierwsze, rzeczywiście może Wiktor jest zbyt zmęczony jak na swój wiek - 12 godzin z małą drzemką to trochę mało snu, a dużo czuwania. Może warto byłoby wprowadzić jakieś zmiany rytmu dnia?

Co do wieczornego usypiania, radziłabym wprowadzić nowe, adekwatne do wieku rytuały zasypiania - może czytanie bajki albo kołysanka, nowa przytulanka - wybór zależy oczywiście od Państwa. Czasem dobrze robi zmiana osoby - może warto, żeby to tata kładł spać synka. Może jemu łatwiej będzie nie dopuszczać do tego, by usypianie trwało trzy godziny. Na ogół mężczyźni mają trochę mniej cierpliwości. A może trzeba poczekać, aż Wiktor trochę podrośnie. Tak czy inaczej życzę wspólnych poszukiwań z mężem, więcej wiary w swoje pomysły, a także... trochę mniej cierpliwości.

Więcej o: