1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Mama i córka

Mam dwuipółletnią córeczkę, która nadzwyczaj dobrze się rozwija: pięknie mówi, śpiewa piosenki, zapamiętuje wierszyki. Ale jest także źródłem moich zmartwień. Wydaje mi się nadpobudliwa, nadwrażliwa. Jest wciąż w ruchu, gdy je, gdy czytam jej książeczkę. Macha nóżkami, wkłada rączki pod rajstopki, skubie coś. Często też zaciska zęby i krzyczy. Trudno mi także znieść płacz córki, która bardzo łatwo wpada w rozpacz. Juleczka była wymagająca już jako niemowlę. Mało spała, wciąż chciała być na rękach, tak głośno płakała, że bałam się z nią iść dalej na spacer. Byłam z nią sama od rana do późnego wieczora, nie miałam czasu nawet zjeść.
Myślę, że byłoby dobrze, gdyby Pani skorzystała z jakiejś formy terapii dla siebie. Pisze Pani o wielu frustracjach i niezadowoleniu w swoim życiu. Czasem też dobrze spojrzeć w przeszłość. Pojawienie się własnego dziecka może w nas ożywić żale i bóle z własnego dzieciństwa i lepiej przeżyjemy je z pomocą psychoterapeuty. Nie widzę natomiast potrzeby konsultowania dziecka. Proszę raczej pamiętać, że małe dzieci są bardzo "sprzężone" z mamą. Ich nerwowość, lękliwość czy niepokój mogą być odbiciem czy reakcją na uczucia matki. Sporo rzeczy, o których Pani pisze, wynika z wieku córeczki. Co do niektórych, może można od niej więcej wymagać: np. jedzenia przy stole i nie biegania podczas posiłków - to naprawdę zależy od obyczajów w rodzinie. Pewnie od jesieni Julcia pójdzie do przedszkola i to będzie ważny sprawdzian, na ile jest w stanie dostosować się do wymagań zewnętrznych. Ale najważniejsze w tym wszystkim wydają mi się: Pani stan ducha i frustracje. Zachęcałabym Panią, żeby tym przede wszystkim się zająć.