1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Sposób na sześciolatkę

Chciałabym się dowiedzieć czegoś o sposobach postępowania z sześciolatkami. Mam sześcioletnią córkę i dwuipółrocznego synka. Córka rozwijała się zawsze książkowo: kiedy pisano, że powinny nadejść fale złości i okropnego zachowania, to nadchodziły, kiedy wszystko miało się uspokoić, tak właśnie było. Przeczytałam, że wiek od pięciu i pół roku do sześciu lat jest porównywalny z okresem, gdy dziecko miało dwa i pół roku (bunt, wściekłość). Ale obecne zachowania córki mnie przerastają. Mała kłóci się o wszystko (umycie rąk, założenie kapci itp.), nie słucha mnie (chociaż wie, że skończy się to karą), często reaguje krzykiem albo rzucaniem się na ziemię. Twierdzi, że po prostu jest zła i nie wie, dlaczego tak się zachowuje. Staram się z nią rozmawiać, kiedy jest spokojna. Czasem, gdy doprowadzi mnie do ostateczności, i ja reaguję krzykiem, ale później jej tłumaczę, że zezłościłam się, bo była bardzo niegrzeczna. Są też nagrody za dobre zachowanie (córka zbiera serduszka, a za pięć serduszek dostaje prezent). Niestety, mam wrażenie, że nic nie skutkuje, że ten trudny okres musi po prostu minąć. A może zazdrość o brata powoduje wzmożone napięcia?
Nie ma czegoś takiego jak sposób postępowania z pięciolatkiem, sześcioletnim czy dwuletnim. To przypomina trochę prośbę o instrukcję obsługi jakiegoś urządzenia. A przecież tak naprawdę każde dziecko jest inne, każda rodzina inna. Nic Pani nie pisze o swojej córeczce: jaka jest, co lubi, co robi dobrze, co Panią w niej cieszy. Pisze Pani o niej w swoim liście tylko źle. Jeśli naprawdę tak ją Pani odbiera, to przecież dziewczynka to wyczuwa i koło jej złych zachowań się zamyka. Nikt (a tym bardziej dziecko) nie czuje się dobrze wśród ludzi, którzy o nim źle myślą. Także system kar i nagród w moim rozumieniu raczej nie buduje kontaktu z dzieckiem. To raczej próba tresury. Tego też nikt nie lubi.

Zachęcam, by przede wszystkim spróbowała Pani znaleźć w córeczce jakieś dobre cechy, dobre zachowania, by próbowała Pani spędzać z nią miło czas, robić coś wspólnie, chwalić. Namawiam także, by spróbowała Pani zrozumieć, co jest przyczyną negatywnych zachowań - nic bowiem nie dzieje się bez przyczyny. Radziłabym zrezygnować z kar i nagród. Być może w tym "przestawianiu swojego myślenia" (co nie jest łatwe) mógłby pomóc udział w warsztatach dla rodziców.