1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Money, money...

Pieniądze szczęścia nie dają, pieniądze to nie wszystko, miłość jest ważniejsza od pieniędzy...
Wszyscy znamy te głodne kawałki, więc nie zdziwiłem się, że kiedy wygłosiłem je, Kudłata zerknęła spod grzywki i zapytała znowu:

- Tato, dasz pieniądze? Byłam dziś bardzo grzeczna.

- Skąd ci przyszło do głowy, że będę ci za to dawał pieniądze? - zdumiałem się.

- Julka w przedszkolu dostaje za to pieniądze. I za to, że posprząta też dostaje pieniądze - zawiadomiła mnie córka.

- Być może - mruknąłem. - Ale ja nie płacę za dobre zachowanie.

Powinienem być ostrożniejszy, ale nie byłem i Kudłata błyskawicznie mnie na tym złapała.

- Tak? A za co płacisz?

- No, za inne rzeczy - palnąłem i ugryzłem się w język.

- Za jakie? Za jakie? - zainteresowała się Kudłata.

- A właściwie po co ci pieniądze? - rozpaczliwie starałem się skierować rozmowę na inne tory.

- No, jak dasz mi pieniądze, to nie będziesz musiał płacić za moje lody. I za lody Pitu też nie. Ja będę mu kupować - wyliczała zalety dawania pieniędzy Kudłata.

- Dobra, masz dwa złote na lody - zgodziłem się.

- Tato, potrzebujemy więcej. - Spojrzała na mnie z wyrzutem.

- Skąd wiesz?

- Od babci. Powiedziała, że jedna gałka kosztuje dwa złote. I dała nam papierowego pieniążka, całe 20 złotych.

- Coś takiego, a to dlaczego - zdębiałem.

- Bo tak ładnie prosiłam i obiecałam że będę grzeczna. Ty też dasz 20 złotych?

- Lody tyle nie kosztują! - zaprotestowałem.

- Dwie gałki z posypką to 5 złotych, dla Pitu też 5 złotych i jeszcze chcemy jutro też mieć na lody, ale takie z kolorową posypką. Sam widzisz, że musimy mieć 20 złotych.

- Rany boskie, ty umiesz dodawać? - zdziwiłem się. - Masz dopiero 5 lat i już umieć liczyć resztę?

- Tak, bo muszę płacić i brać resztę. Babcia i dziadek też się zdziwili i za to, że potrafię, dali mi jeszcze 10 złotych. A ty też mi dasz? Bo sama się nauczyłam. I nawet pani w sklepie mi zapłaciła 2 złote, kiedy jej o tym opowiedziałam. No, a ty ile mi zapłacisz?