1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zostaniesz ojcem? Nie dyskutuj z matką dziecka i szybko wydaj pieniądze [DLA EDKA]

Nie będzie o robotach, cyborgach czy też innych androidach. Nie będzie o technice i wizji przyszłości w służbie ojcostwa. Będzie o tym, jak będzie. Jak będzie przed porodem. Do wynurzeń natchnął mnie mój kolega z odległych krain, który nie może doczekać się dziecka. Na wstępie warto wspomnieć, że biorę pod uwagę tych, którzy dziecko będą mieli po raz pierwszy. Reszta wie, o co chodzi.
1. "Don't panic". To po prostu kolejny etap ewolucji genów. Nie ma się co oszukiwać. To co wydawało Ci się czystą przyjemnością i zaspokajaniem uniwersalnych potrzeb mężczyzny ma głęboko zakorzenioną w genetyce potrzebę rozprzestrzeniania się. Geny już tak mają, że lubią mutować. Prokreacja jest tradycyjną metodą pozyskiwania tych mutacji. A ponieważ to geny nami sterują, to nie możesz sobie nic zarzucić. To nie Twoja wina... ani zasługa.

2. Jeżeli już jesteś pewien, że to ty jesteś ojcem (warto się zawsze upewnić, przecież te same geny sterują innymi facetami) trzeba ten fakt uczcić. Na świętowanie masz zwykle 5-7 miesięcy w zależności od tego, kiedy partnerka zorientowała się w zmianie czasu zegara biologicznego. Jak należy ten fakt fetować chyba nie muszę się rozpisywać, ale koledzy będą zachwyceni... przyszła mama dziecka pewnie mniej.

3. Wykorzystuj KAŻDĄ chwilę na zrobienie tego, na co do tej pory nie miałeś czasu (albo tak Ci się tylko wydawało). Zaraz będziesz go miał jeszcze mniej.

4. Pieniądze (bo o seksie już było, skoro spodziewacie się dziecka). Pozbądź się ich jak najszybciej, najlepiej na to, co kochasz i lubisz. Prawdopodobnie za rok nie będzie wakacji... za dwa lata też na nie licz.

5. Nie daj się zwariować szałowi zakupowemu. Małemu dziecku większość rzeczy, o których piszą marketingowcy i mówią reklamy nie jest potrzebna. Przecież: nikt nie potrzebuje 20 zestawów śpioszków, 14 kołder i 400 skarpetek w rozmiarze mini! Wiem, że to może Cię zaskoczyć, ale pierwsza wymiana garderoby nastąpi prawdopodobnie w ciągu miesiąca od pojawienia się dziecka na świecie, a połowa szafy będzie gotowa do zwrotu do sklepu, bo ani razu nie zdołacie założyć tych wszystkich ciuchów na dziecko. Dziecko ROŚNIE i to szybko. Dodatkowo większość ciuchów na pierwszy miesiąc życia dostaniecie w postaci prezentów od znajomych (szczególnie tych, co sami by chcieli mieć dzieci).

6. Kup dobrą i wysoce energooszczedną pralkę z przedłużoną gwarancją na 5 lat. Jeżeli masz wrażliwe uszy, które puchną od wirowania, dodatkowo kup stopery. Pralka będzie działać codziennie a czasem nawet po kilka razy dziennie!

7. Nie masz jeszcze kablówki? Telewizja to bzdura? Kup, bo odbiornik telewizyjny będzie twoim jedynym oknem na świat przez najbliższe 1,5 roku.

8. Wózek nie musi wyglądać. Najdroższy nie oznacza najlepszy. Wózek ma wozić dziecko, przez ok. pół roku. Potem trzeba kupić drugi wózek, bo z pierwszego już dziecko wyrośnie. Przy kupowaniu wózków skorzystaj z obserwacji bądź wręcz konsultacji panów-złomiarzy. Znają się na wózkach dziecięcych jak nikt inny, jeżdzą nimi codziennie z dużym obciążeniem.

9. Łóżeczko dziecięce działa na zasadzie wózka (tylko, że wspomniani złomiarze mają mniejsze doświadczenie w jego dobieraniu). Jak możesz, to nie kupuj. Pokój dziecka nie musi wyglądać jak z katalogu. Dziecko po porodzie i tak nic nie widzi, a nawet jak już zacznie widzieć, to naprawdę nie zwraca uwagi, czy ma designerskie mebelki. Natomiast każda złotówka przyda się na pieluchy. Ekstrawaganckim przewijakiem i śliczną różową szafeczką kupy nie powstrzymasz.

10. Znajdź najbliższe: sklep całodobowy i aptekę. Ustaw budzik na losowe budzenie w nocy i wyucz się trasy do tych 2 punktów na pamięć.

11. Szkoła rodzenia? A po co? Dzieci rodzą się od zawsze (patrz: punkt 1). Macie to we krwi. Powiedz mi szczerze jak TY masz pomóc przy porodzie? Do przecinania pępowiny i dotrzymywania towarzystwa rodzącej nie potrzebny jest żaden kurs.

12. Zachcianki gastronomiczne tzw. Ciężarnej to test. Sprawdza, czy nadajesz się na ojca. Spełniaj (bo po co Twoje dziecko ma słyszeć krzyki mamusi), ale nie nadskakuj. Przeciągaj ewentualnie dopytuj, czy NA PEWNO tego potrzebuje. Od czasu do czasu przypomnij, jak ciężko odzyskać linię po porodzie i że obżeranie się na pewno pozytywnie na to nie wpłynie.

13. Nie dyskutuj z wyżej wymienioną. One zawsze mają rację nawet, gdy jej nie mają. Po prostu rób to, co uważasz za słuszne bez dyskusji.

14. Monitoruj wizyty koleżanek. Szczególnie te, które nie mają dzieci mają głupie pomysły, jeszcze głupsze prezenty i potrafią gadać godzinami.

15. Odwiedzaj regularnie toalety publiczne i oswój się z zapachem. Przyda się przy przewijaniu!

16. Jeżeli tylko namierzysz jakąś książkę o rozwoju dziecka - spal (chociaż nie popieram palenia książek) albo dobrze ukryj. To podstawa wszelkich stresów twojej partnerki, a każdy jej stres odbije się na tobie! Decyzja o tym czy dziecko rozwija się dobrze należy do lekarzy a nie do autorów książek. Każde dziecko jest inne.