1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Lista wrogów

Żyjemy iluzjami i złudzeniami. Uważamy, że świat dzieci jest prosty. Co za niedorzeczność
Przypadkiem i wyłącznie z powodów ortograficznych wpadłem na ślad Tajnej Listy. Po prostu Kudłata przyszła kilka dni temu z zafrasowaną miną i zapytała, jak się pisze Zarzycka. Przez samo "ż" czy może "rz".

- "Rz" - podpowiedziałem i nieopatrznie zapytałem: - A co robisz?

- Robię listę - odpowiedziała powoli Kudłata.

- Listę? - zdziwiłem się. - I to koleżanka?

- Nie, to wróg! - stwierdziła moja córka twardo.

- Ta Zarzycka? - zdziwiłem się.

- Tak, ta przez "rz". - Kudłata westchnęła. - Nie znoszę jej. Wiesz, że ona na mnie naskarżyła? To okropnie niemiłe.

- Rzeczywiście - zgodziłem się.

- Dlatego wpisuję ją na listę wrogów.

- Masz listę wrogów? - Otworzyłem szeroko oczy.

- Oj, tato, u nas w klasie każdy ma. A ty nie masz listy swoich wrogów?

- Tak, nie - zacząłem się plątać i postanowiłem nie ciągnąć wątku. - Dużo masz wrogów?

- Niedużo. - Kudłata pokręciła głową. - Tę Marysię Zarzycką i jeszcze Krysię i Józię.

- To Zarzycka to Marysia? - Nic nie rozumiałem. - Ta, którą zaprosiłaś na urodziny?

Kudłata bez słowa pokiwała głową.

- A wcześniej zapraszałaś ją do domu i dałaś jej samochodzik? - Dziwiłem się coraz bardziej. - Myślałem, że jesteście przyjaciółkami.

- Oj, tato, my udajemy, że jesteśmy przyjaciółkami. Ona udaje, że mnie lubi. I ja też udaję, że ją lubię - wyjaśniła Kudłata.

- No tak - powiedziałem zdumiony. - To, w takim razie, z kim się przyjaźnisz?

- Kumplujemy się z Julią - wyliczała Kudłata. - I bardzo lubię Jolę. Ale Jola nie znosi Julki, więc mówię jej, że ja też nie znoszę Julki.

- A Julka nie gniewa się? - Zdumiony wpatrywałem się w małego Taleyranda, który wyrósł mi w domu.

- Nie, bo jej powiedziałam, że kiedy mówię, że jej nie lubię, to znaczy, że lubię. Zresztą ona udaje przed Agnieszką, że mnie nie znosi.

- Aha, bo Agnieszka też jest wrogiem - domyśliłem się.

- Nie jest wrogiem, lubię ją, ale nie chcę, żeby o tym wiedziała.

- Aha. - Trochę się zagubiłem. - A dlaczego?

- Oj, tato, ty naprawdę nic nie rozumiesz. Muszę skończyć listę - powiedziała i poszła.