1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Mama na wagarach

Wychowywanie dziecka to wspaniałe uczucie. Wiele młodych mam marzy jednak o wyrwaniu się z domu choćby na chwilę. Jeśli nie mogą poprosić o pomoc babci, pozostaje im znalezienie opiekunki na godziny. Ale to wcale nie jest takie proste!
- Moja żona siedzi w domu z dzieckiem - takie zdanie może paść tylko z ust mężczyzny, który swoją pociechę widuje tylko rano i wieczorem po powrocie z pracy. - To jest ciężka praca. Na pewno nie żadne siedzenie w domu - protestują kobiety. I mają rację.

Poczuć się jak kobieta

- Gdy mój Maciek skończył trzy miesiące pomyślałam, że fajnie byłoby od czasu do czasu wyskoczyć z koleżankami na kawę. Ale szukanie opiekunki "na chwilę" okazało się koszmarem - opowiada Ewa z Warszawy. Szukanie przez agencję kosztuje około 1 tys. - 1,5 tys. złotych. Za dużo, jeśli opiekunka ma przyjść np. dwa razy w tygodniu na 3-4 godziny. - A panie polecane przez znajome nie były zainteresowane taką pracą - mówi. W Warszawie opiekunki chcą zarabiać co najmniej 1,5 tys. złotych (bardzo rzadko), ale najczęściej mówią o kwocie 2 tys. do nawet 2,5 tys. złotych za całodzienną opiekę. - Nie opłaca im się pracować krócej za mniej pieniędzy, chcą zarobić - mówi Ewa. Pozostaje poszukiwanie przez internet. - Ale testowanie opiekunek zajęło mi dwa miesiące. Przyznaję się: po prostu bałam się zostawić małego w domu. Ale w końcu się udało - opowiada.

Te kilka godzin dwa razy w tygodniu to dla kobiety prawdziwe wytchnienie od rutyny "karmienie, przewijanie, gotowanie, sprzątanie, pranie, prasowanie". - Kiedy znalazłam opiekunkę poszłam do kina z koleżanką na jakiegoś wyjątkowego gniota. Nie karmiłam piersią więc kupiłam sobie wielką torbę popcornu, czekoladek oraz największą colę, choć nigdy nie przepadałam za jedzeniem w kinie. To było cudowne uczucie. Poczułam się jak dorosła kobieta, a nie tylko mama swojego dziecka - śmieje się Paulina z Poznania.

W mniejszych miejscowościach łatwiej znaleźć panią do pomocy w opiece nad dzieckiem. Stawki zaczynają się od mniej więcej pięciu złotych za godzinę, ale w dużych miastach trudno znaleźć chętną za mniej niż 10 złotych.

Wykorzystać koleżankę i męża

Jeśli kobieta ma dobrą przyjaciółkę z dzieckiem, to dobrym pomysłem może być "podrzucanie" sobie nawzajem dzieci raz w tygodniu. - Trzeba się dograć, bo każda mama ma swoje metody - mówi Ania, mama 7-miesięcznej Andżeliki. Jej się udało. Raz w tygodniu zawozi swoją córkę koleżance na dwie-trzy godziny. Ma wtedy czas na zakupy, wizytę u fryzjera, spacer, czy spotkanie ze znajomymi. - Bo w domu najbardziej brakuje rozmowy z innymi dorosłymi - tłumaczy Ania. W zamian jedne dzień w tygodniu ona opiekuje się dzieckiem przyjaciółki. Ponieważ mieszkają niedaleko od siebie starają się umawiać też na wspólne spacery.

Niektóre mamy oddają dziecko na kilka godzin do żłobka. W małych prywatnych placówkach opieka nad dzieckiem przez 3 do 5 godzin kosztuje od ok. 300 do nawet 800 złotych. - Ja mam 6-miesięczną córkę. Zdecydowałam się na żłobek, ale te kilka godzin bez dziecka to za mało żeby wrócić do pracy. Zapisałam się jednak na kurs angielskiego. No i wieczorem, gdy mąż wraca z pracy nie marzę tylko o śnie, więc mamy czas dla siebie - opowiada Kasia z Krakowa.

Czasami jednak malutkie dzieci nie cierpią żłobka. Poza tym jeśli nie stać na prywatną placówkę, to znalezienie miejsca w publicznym żłobku w wielu miastach graniczy z cudem. - Dowiedziałam się, że mogę zapisać córkę na przyszły wrzesień. A ja w tym roku chcę wrócić do pracy. Na opiekunkę nas nie stać, a babcie są daleko. Mam problem - narzeka Magda z Poznania, mama 2-miesięcznej Hani.

Całe szczęście jej mąż bierze czasami wolne i opiekuje się córką. Ona ma wtedy chwilę dla siebie. Taki aktywny tata jest tańszy od opiekunki. To też niezłe może być niezłe rozwiązanie.

Więcej o: