1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Czy powinniśmy karać dzieci?

Rodzicu, posłałeś dziecko do kąta, dałeś szlaban na bajki, a Twój potomek znów rozrabia, jakby niczego się nie nauczył? Tak to właśnie jest z tymi karami - nie działają...
Kara i wychowanie - dwa nierozłączne pojęcia. Jeśli pojawiają się rozważania dotyczące wychowania, zawsze towarzyszy im kwestia sankcji ponoszonych za złe zachowanie. Napisano już na ten temat wiele tomów z psychologii i pedagogiki. Omawiano skuteczność i nieskuteczność kar, ich rodzaje, formy itd. Na początek zastanówmy się

Czemu służy kara?

Po krótkiej burzy mózgów sporządzamy listę. Oto wychowawcze funkcje kary:

zmienia zachowanie z niewłaściwego na właściwe

uczy odróżniania dobra od zła

skłania do właściwych zachowań

uczy poszanowania zasad

uczy ponoszenia konsekwencji

chroni przed niebezpiecznymi zachowaniami

powoduje, że niewłaściwe zachowania nie powtarzają się w przyszłości (odstrasza).

A teraz, kiedy znamy już funkcje wychowawcze kary, odpowiedzmy na inne ważne pytanie.

Dlaczego stosujemy kary?

z bezradności, bo już nic innego nie działa ("ile razy można prosić?")

ze złości ("tak mnie zdenerwował, że nie potrafiłam się opanować")

z bezsilności ("tysiąc razy jej mówiłam ")

z przekonania, że kara naprawdę pomaga ("ja byłem karany/a i wyrosłem/łam na porządnego człowieka").

z przekonania, że gdyby dzieci nie bały się kar, robiłyby, co im się podoba.

Zaplanowana zmiana miejsc

Cofnijcie się w czasie i wyobraźcie sobie, że jesteście dziećmi. Zostajecie sami w domu - rodzice poszli do kina. Wiadomo, że wrócą późno. Wy macie być grzeczni i o godz. 21.00 iść spać.

Oczywiście o spaniu nie ma mowy. Każde z was na swój sposób korzysta z "wolności", licząc

na to, że przed przyjściem rodziców zdąży zatrzeć ślady zabawy, wskoczy do łóżka i nikt o niczym się nie dowie.

Kiedy bawicie się w najlepsze, niespodziewanie wracają rodzice. Każdy z was zostaje surowo ukarany. Co czujecie w chwili, kiedy jest wymierzana kara? Szczerze. Czy czujecie skruchę i obiecujecie sobie, że już nigdy więcej źle się nie zachowacie?

Gdy jest się karanym, pojawiają się inne uczucia. Kiedy sięgniecie do wspomnień, przekonacie się, że stosowanie kar rodzi złość, niechęć, nienawiść, pragnienie odwetu, opór, bunt, poczucie winy, rozżalenie, wstyd, upokorzenie, osamotnienie, niezrozumienie itd. Kiedy dziecko przeżywa silne uczucia, nie jest w stanie racjonalnie myśleć, wyciągać wniosków, analizować (czytaj także: ZAZDROŚĆ, GNIEW - JAK RADZIĆ SOBIE Z UCZUCIAMI?).

Czy w takim razie można osiągnąć funkcje wychowawcze kary, wypisane wyżej pod pytaniem: Czemu służy kara? Najczęściej - nie. Kara, choć na pierwszy rzut oka wydaje

się skuteczna, na dłuższą metę okazuje się mało przydatna.

Co w takim razie robić? Czy mamy akceptować niewłaściwe zachowanie dziecka? Absolutnie nie! Dziecko zawsze musi odczuwać konsekwencje swego złego zachowania!

KONSEKWENCJE WYCHOWUJĄ, KARY RANIĄ!

Na czym polega różnica? Czym tak naprawdę jest kara? Metodą wychowawczą? Sprawiedliwością? Odwetem? Kara to celowe odebranie dziecku przywilejów lub sprawianie mu bólu. Konsekwencje natomiast to coś, co wynika z zachowania dziecka (jeśli przewrócisz szklankę, sok się wyleje; jeśli dotkniesz ostrza, skaleczysz się w palec; jeśli nie umiesz zadbać o pożyczone rzeczy, nie będę ci ich pożyczać itd.)

Kara na miękko

Wielu rodziców akceptuje taką karę, która pojawia się sama, jako konsekwencja niewłaściwego czynu. To kara "naturalna", sygnał informacyjny o popełnionym błędzie, czyli: ból po dotknięciu gorącego żelazka; rozlana kasza, gdy się "błaznowało" przy jedzeniu; stracona możliwość zabawy, gdy lekcje nie zostały odrobione; smutek matki itd.

W ten sposób dziecko uczy się, co jest złe, a co dobre, co szkodliwe, a co pożyteczne, co bezpieczne, a co zagrażające. Kara (w tradycyjnym rozumieniu) może najwyżej ostrzec przed tym, czego nie należy robić, ale nie nauczy, jak się robić powinno. Tę naukę dziecko otrzyma nie wtedy, gdy się je skarci, gdy mu się zakaże pewnych działań, ale wtedy, gdy się odpowiednio nagrodzi właściwe postępowanie. Nagrodzi nie materialnie, ale wyrażając akceptację. Dostarczamy wówczas wzoru odpowiedniego postępowania. Dla człowieka ważne jest bowiem to, żeby czynił dobrze z własnej woli i przekonania, a nie pod przymusem i ze strachu. Tylko takie postępowanie ma wartość moralną i szansę na trwałość.

Kara na twardo

Jeśli rodzic jest nastawiony na realizowanie swoich celów wychowawczych, bez specjalnego liczenia się z psychiką dziecka, sam zadba o dostarczenie dziecku dowolnie wybranej przykrości po popełnieniu wykroczenia. Taki rodzic nie będzie się zastanawiać, czy stosować kary, ale - jakie one powinny być. Ważne, by były "pedagogiczne", to znaczy, żeby odstraszały od złego zachowania i tworzyły pozytywne nawyki. Czasami takie metody bywają skuteczne, nie można jednak nazwać ich wychowaniem, ale tresurą, a człowieka wytresować się nie da. Karami i strachem można zmusić do chwilowej uległości, po której bardzo często następuje bunt przeciwko narzuconym siłą wzorom postępowania. Bun ten objawia się potem w bardziej lub mniej maskowanej formie agresji w stosunku do rodziców i otoczenia (agresywna młodzież zwykle była w domu bita i karana).

Co to jest "karność"

"Karność", choć źródłosłów ma ten sam co kara, nie jest to wcale efekt wychowania systemem kar, bo tym systemem osiąga się tylko wytresowane działania. Nie jest też odmianą posłuszeństwa, które polega na podporządkowywaniu się cudzym dyrektywom i cudzej woli. W żadnym razie nie jest też ślepym posłuszeństwem, czymś w rodzaju drylu wojskowego, co czasami bywa nazywane jest karnością. Karność to cecha ludzi, którzy z własnej woli, świadomie realizują uznane przez siebie zasady, funkcjonujące w danej społeczności w celu

utrzymania w niej porządku i ładu. Zasady te są ustanowione przez kogoś z zewnątrz (pracodawcę, władze szkolne, rodziców, państwo), ale człowiek karny rozumie ich sens i dobrowolnie ich przestrzega, wykazując przy tym inicjatywę i wewnętrzną dyscyplinę.

"Karanie przynosi najlepsze efekty, gdy stosują je ci, którzy kochają, a nie ci, którzy kochają karać".

P. Callaway

A w jaki sposób ty dyscyplinujesz dziecko?