1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Przedszkola otwarte. Mama z Warszawy: Moja córka poszła. Panie mają maski, rękawiczki i przyłbice

Nie wszystkie żłobki i przedszkola rozpoczęły dzisiaj pracę. Te, które ruszyły, mierzą się z reżimem sanitarnym. Zapytaliśmy wychowawców przedszkolnych i rodziców, jak wygląda pierwszy dzień w placówkach w nowej rzeczywistości. Wychowawczyni: Ja się w maseczce duszę. Jeszcze tyle godzin. Będziemy padać jak muchy.

Przedszkola i żłobki po kilkutygodniowej przerwie witają dzisiaj swoich podopiecznych. Nie wszystkie placówki zostały otwarte. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmują samorządy. Te odziały przedszkolne i żłobki, które zdecydowały się na powrót do pracy działają zgodnie z nowym reżimem sanitarnym. Dyrektorzy placówek są odpowiedzialni za zapewnienie personelowi środków higieny osobistej, a także płynów do dezynfekcji.

Przedszkola otwarte. "Nie ma nakazu noszenia maseczek"

W placówkach nie jest konieczne zakrywanie maseczką ust i nosa, dotyczy to zarówno wychowawców, jak i podopiecznych. Jednak wychowawcy często decydują się na zachowanie dodatkowych środków bezpieczeństwa.

W serwisie społecznościowym na jednej z grup dla wychowawców w przedszkolach od rana toczy się dyskusja na temat pracy w maseczkach. Część nauczycieli zdecydowało się na dodatkową ochronę, inni pracują bez maseczek.

"Ja się w maseczce duszę. Jeszcze tyle godzin. Będziemy padać jak muchy” – relacjonuje wychowawczyni z Łodzi.

"Nie słyszałam żeby był nakaz noszenia maseczek w przedszkolu, sama noszę przyłbicę" - podpowiada nauczycielka z Ciechocinka.

"I tego nie rozumiem, zasłanianie ust i nosa konieczne jest wszędzie, swego czasu nawet w lesie, a teraz „tadam”, w przedszkolu gdzie jest 12 dzieci w grupie, nagle nie musimy być w maskach" – zastanawia się jedna z wychowawczyń.

"Jak pracujecie w maseczkach, to pamiętajcie, że trzeba je zmienić co pół godziny" – podpowiada jeszcze inna nauczycielka.

"Nie musimy nosić maseczek, ale mamy zachować dystans. Tylko, że o dystansie z dziećmi w przedszkolu możemy zapomnieć, więc absurd goni absurd. Cóż i tak musimy się dostosować, więc żadne wywody i dyskusję nie mają sensu. Ja osobiście zamierzam się chronić i innych na tyle na ile tylko się da. Przyłbice będę miała na pewno" - deklaruje wychowawczyni z Bydgoszczy w dyskusji na temat noszenia maseczek i przyłbic podczas pracy w przedszkolu.

"Pracuję w handlu, córka pójdzie do przedszkola”

Na profilu naszego serwisu w serwisie społecznościowym poprosiliśmy rodziców o relacje z pierwszego dnia w placówkach. Chociaż wielu rodziców nie zdecydowało się dzisiaj zaprowadzić dzieci do przedszkola czy żłobka, to inni nie mieli wyjścia. Musieli wrócić do pracy i dzieci posłać  do placówek.

Mama z Warszawy opisała, jak pracuje dzisiaj przedszkole jej córki:

"Moja córka poszła. Panie mają maski, rękawiczki i przyłbice. Przedszkole przeszło dezynfekcję, zwinięto dywany, schowano zabawki trudne do mycia i poczyniono wiele innych działań ochronnych. Szczerze mówiąc nie wiem jakie ma znaczenie czy dziecko pójdzie do przedszkola dziś czy za trzy tygodnie bo sytuacja i tak się nie zmieni".

"Moje dziecko już jest w przedszkolu. Dezynfekcja rąk przed wejściem, pomiar temperatury, mniejsza liczba dzieci. Wszystko wedle zaleceń, bez zbędnej przesady jak w innych przedszkolach z tego co wiem. Dzieci muszą wrócić do normalności jak i rodzice. Im szybciej tym lepiej – uważa mama z Chojnic.

Mama z Warszawy, która zdecydowała się wysłać dziecko do żłobka napisała, że w budynku jest szóstka dzieci. To prywatna placówka:

"Nasz żłobek otwarty, to taki malutki, prywatny, w mieszkaniu. Jest sześcioro dzieci, w tym moje. Według deklaracji kierowniczki będą dwie grupy po trzy osoby, dwie opiekunki i kierowniczka zajmująca się dezynfekcją. W poniedziałek zaniosłam ubranka (duży zapas), pieluszki itp".

"U nas przedszkola wstępnie mają być otwarte od 18 maja. Dostaliśmy ankiety z zapytaniem, czy posyłamy dziecko do przedszkola. U nas pierwszeństwo mają dzieci służb mundurowych, ratowniczych, następnie dzieci rodziców pracujących w handlu. W ankiecie było pytanie, czy drugi rodzic nie może się zająć dzieckiem. Grupy mają liczyć po 12 osób. Moje dziecko pójdzie, ja pracuję w handlu i muszę wrócić do pracy" – napisała w komentarzu pod naszym postem pracująca mama przedszkolaka.

Otwarcie przedszkoli. Rodzice nie wchodzą do budynku

Resort rodziny, pracy i polityki społecznej opublikował wytyczne, które mają obowiązywać w żłobkach, MEN te dotyczące przedszkoli.

Dyrektorzy placówek, zanim powitali dzisiaj dzieci na terenie placówek, wcześniej informowali rodziców na jakich zasadach będą pracowały placówki. Rodzice otrzymali maile. Co najczęściej w nich czytali? Różne rzeczy. Jedna z mam podzieliła się z nami informacją z przedszkola. Zanim zaprowadziła dziecko do budynku wiedziała, że dzieci będą odbierane przez nauczyciela w drzwiach przedszkola. Przedszkole informowało też, że rodzicom nie wolno wejść do budynku i że powinni mieć rękawiczki i maseczki podczas przyprowadzania i odbioru dzieci. Dzieci powyżej 4 roku życia do przedszkola powinny przychodzić w maseczkach, podczas dnia dzieci nie noszą maseczek.

"Dwukrotnie w ciągu dnia w przedszkolu będzie mierzona temperatura dzieciom. Rejestr mierzenia temperatury będzie dostępny w dokumentacji nauczycieli. Proszę 15 minut przed odbiorem dziecka poinformować wychowawcę, że są już państwo w drodze, w tym czasie pomożemy dziecku przygotować się do wyjścia"  - czytamy w mailu z przedszkola, w którym były też informacje o tym, że dzieci z objawami chorobowymi mają zostać w domu, a zgodnie z procedurami wszystkie zabawki i przybory plastyczne będą dezynfekowane po użyciu przez jedno dziecko.

Tata dzieci w wieku przedszkolnym podzielił się z nami informacji z placówki swoich dzieci. Z listu od dyrekcji dowiedział się, że nie będzie zabaw z trzymaniem się za ręce, dzieci też będą musiały zachować dystans społeczny. "Nie będziemy dzieci karmić, pomagać w szatni przy ubieraniu, rozbieraniu. Dzieci nie będą myły zębów, nie mogą przynosić żadnych zabawek z domu, a w przedszkolu będą tylko takie, które można łatwo zdezynfekować. Sale już są posprzątane i wyglądają strasznie pusto".

Zdaniem rządu, zarówno przedszkola jak i żłobki wracają do pracy opiekuńczej po to, żeby rodzice najmłodszych dzieci mogli wrócić do pracy.

Według opublikowanego komunikatu MEN, placówki powinny organizować zajęcia opiekuńcze oraz w miarę możliwości zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, a nauczyciele z otwartych od dzisiaj przedszkoli mają zarówno pracować z dziećmi stacjonarnie, jak też zdalnie z tymi, których rodzice do przedszkola nie wysłali.

"Wśród dyrektorów pojawiały się na przykład takie pomysły, że zajęcia z dziećmi w przedszkolu będą transmitowane lub nagrywane i przesyłane tym, które są w domach, ale na to chyba muszą wyrazić zgodę opiekunowie. Przepisy w tym zakresie są nieprecyzyjne - mówił Krzysztof Baszczyński wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) na łamach Gazety Prawnej.

W tym samym tekście o edukacji sytuacyjnej wypowiedziała się Anna Ostrowska, rzeczniczka MEN. Według Ostrowskiej praca nauczyciela w przedszkolu będzie teraz polegać na tzw. edukacji sytuacyjnej. Oznacza to, że nauczyciel adaptuje formy przeprowadzania zajęć i ich treści do bieżącej sytuacji. Pracuje z dziećmi na tych treściach, które po modyfikacji pasują do zaistniałej rzeczywistości. Robi to w miarę możliwości także dla tych dzieci, które nie biorą udziału w zajęciach grupowych – wyjaśniała w artykule Gazety Prawnej "Otwarcie przedszkoli i wiele niewiadomych. Co dalej ze zdalnymi zajęciami?".

Powinno cię również zainteresować:

Przedszkola otwarte. Dzieci przyjmowane na podstawie punktów. Kto ma pierwszeństwo?

"Będzie jak w DPS-ach, pozamykają opiekunki z dziećmi na kwarantannach"

Więcej o: