Nie rodzą, bo nie mają z kim mieć dzieci? A może są zbyt wybredne? Ideał męża w oczach kobiet

Sprawdzamy, czym kierują się kobiety przy wyborze życiowego partnera i czy to prawda, że coraz trudniej spotkać odpowiedzialnego, wolnego mężczyznę, który chce założyć rodzinę.
Zamiast dzieci wolą skupić się na sobie? Zamiast dzieci wolą skupić się na sobie? fot: pexels.com

Nie mają z kim

Dlaczego dziś tak trudno założyć rodzinę? Powody są złożone. 62 proc. badanych przez SMG/KRC boi się nieudanego małżeństwa, a badania przeprowadzone przez SGH wykazały, że aż połowa młodych Polek nie ma dzieci, bo nie spotkały nikogo, z kim mogłyby stworzyć poważny związek i mieć potomstwo. Czy to znaczy, że niełatwo o gotowego zaangażować się emocjonalnie mężczyznę? Z danych ze spisu powszechnego wynika, że 60 proc. kobiet i 76 proc. mężczyzn przed 30 r.ż. to osoby stanu wolnego, znalezienie partnera nie powinno być więc tak skomplikowane.

Nie brakuje głosów, że Polki nie mają dzieci, bo ich nie chcą. Wolą wieść łatwiejsze życie, robić karierę, skupiać się na sobie. I chociaż wskaźnik dzietności w Polsce jest rzeczywiście bardzo niski (1.33 w 2014 r., co plasuje nas na 212 miejscu wśród 224 krajów w klasyfikacji), powodów tego stanu należy jednak szukać gdzie indziej. Na dzieci  - jak wynika z raportu CBOS: Postawy prokreacyjne kobiet - decydują się głównie te kobiety, które mogą liczyć na pomoc w opiece nad dzieckiem. Jeśli mogą liczyć na zaangażowanie partnera, prawie trzy razy częściej zostają matkami. Wracamy więc do punktu wyjścia: żeby mieć dzieci, trzeba najpierw poznać odpowiedniego kandydata na ich ojca.

Stres wykańcza mężczyzn w pracy Stres wykańcza mężczyzn w pracy fot: pexels.com

Współczesny męźczyzna: jaki?

Kobiety narzekają, że współczesnym mężczyznom brak ambicji, skarżą się też na ich nieumiejętność emocjonalnego zaangażowania się w związek. Wśród wad mężczyzn wymieniają też lenistwo. Skarżą się, że trudno stworzyć związek oparty na partnerstwie.

Czy naprawdę jest tak źle? Mężczyźni twierdzą inaczej. Zauważają, że współczesne społeczeństwo stawia przed nimi zbyt wysokie wymagania, a mimo że środowiska zawodowe nadal rządzą się męskimi prawami, wielu mężczyzn nie jest zadowolonych ze swojej pracy -  w Polsce to ok. 40 proc. Stres i ostra konkurencja odbijają się niekorzystnie na zdrowiu mężczyzn, żyją średnio 7 lat krócej od kobiet.

W badaniu przeprowadzonym przez ośrodek badawczy Hart Reasearch ok. 45 proc. z 818 mężczyzn stwierdziło, że współcześnie trudniej jest być mężczyzną, niż za czasów młodości ich ojców. Wszystko przez silniejszą pozycję kobiet na rynku pracy, ich finansowe uniezależnienie się od mężczyzn i większą równość płci. Wśród trudności ankietowani wymieniali również krzywdzące stereotypy dotyczące mężczyzn, silną konkurencję na rynku pracy, więcej obowiązków domowych i większe oczekiwania społeczne.

Nie oznacza to jednak, że mężczyźni nie chcą związków opartych na partnerstwie: 54 proc. badanych uznało, że ważniejsze od utrzymywania rodziny jest współuczestniczenie w jej codziennym życiu. Przeciwnego zdania było 46 proc. mężczyzn.

Ma być jak ojciec? Ma być jak ojciec? fot: shutterstock

Ma być jak tatuś?

Jakich mężczyzn szukają kobiety? W twierdzeniu, że tych podobnych do swoich ojców jest tylko trochę przesady, czego dowiodły badania przeprowadzone przez polsko-angielski zespół naukowców. Lynda Boothroyd z Uniwersytetu w Durham (Anglia), wspólnie z naukowcami z Uniwersytetu Wrocławskiego, pokazała 49 Polkom specjalnie przygotowane zdjęcia, na których niektórzy mężczyźni mieli podobne rysy twarzy do ich ojców. Kobiety, które miały dobre układy ze swoimi ojcami, częściej najwyższe noty przyznawały tym zdjęciom, na których mężczyźni przypominali ich ojców.

Jeśli relacje na linii ojciec-córka były negatywne, kobiety odrzucały zdjęcia mężczyzn podobnych do ich ojców. Zdaniem naukowców potwierdza to tezę, że przy wyborze partnera, kobieta analizuje potencjalnego partnera właśnie pod kątem podobieństwa do jej ojca.

Mężczyzna, zdaniem kobiety, ma być przede wszystkim odpowiedzialny, dawać poczucie bezpieczeństwa i mieć ustabilizowaną sytuację zawodową. Wybieramy też panów, którzy w towarzystwie dzieci zachowują się naturalnie i wykazują zainteresowanie, odrzucamy natomiast tych, którzy okazują niechęć wobec dzieci.

Bogaty łobuz Bogaty łobuz fot: pexels.com

Łobuz lepszy na ojca?

Nieco prawdy jest także w opinii, że kobiety wolą niegrzecznych chłopców. Naukowcy z Uniwersytetu w Teksasie (USA) odkryli, że podczas owulacji kobiety oceniają ''łobuzów'' nie tylko jako bardziej atrakcyjnych fizycznie od miłych chłopaków z sąsiedztwa, ale też uważają, że będą lepszymi ojcami! Jak to możliwe?

W wynikach pracy, opublikowanych na łamach Journal of Personality and Social Psychology, czytamy, że naszymi wyborami kierują... hormony. Podczas owulacji podświadomie dążymy do seksu, nic więc dziwnego, że podobają nam się seksowni mężczyźni o symetrycznych twarzach i pociągającej budowie ciała.

33 kobietom biorącym udział w badaniu pokazano dwa zdjęcia: imprezowego narciarza i ustatkowanego księgowego. Poproszono, żeby wyobraziły sobie tych mężczyzn pomagających w opiece nad dzieckiem i w obowiązkach domowych. Kobiety, które akurat miały dni płodne oceniły narciarza jako lepszy materiał na ojca i męża! Naukowcy tłumaczą to tym, że zdrowy wygląd sugeruje dobre geny, a tych podświadomie szukamy przy wyborze ojca naszego potomstwa.

Czy status materialny jest ważny? Czy status materialny jest ważny? fot: pexels.com

Materialistki?

Przy wyborze partnera kobiety nie kierują się jednak tylko hormonami, relacją z własnym ojcem ani dostępnością mężczyzny. Kluczowe są cechy charakteru potencjalnego życiowego partnera. Wg badań te najbardziej pożądane u mężczyzny to życzliwość, inteligencja, empatia i dobry stan zdrowia. A co ze statusem materialnym? Owszem, z badań wynika, że kobiety (i to we wszystkich kulturach!) częściej niż mężczyźni biorą pod uwagę stan konta partnera.

Jesteśmy materialistkami? Nie, tu znowu do głosu dochodzi ewolucja: mężczyzna prehistorycznej kobiety, który dzieliłby się z nią upolowaną zwierzyną byłby lepszym partnerem i ojcem dla jej dzieci, niż ten, który sam zjadałby swoje łupy. To kwestia przeżycia. Naukowcy tłumaczą, że to właśnie ewolucją należy tłumaczyć fakt, że kobiety lubią hojnych mężczyzn, którzy są w stanie utrzymać rodzinę.

Jako zasobność kobiety rozumieją zresztą nie tylko stan konta, ale też m.in. ambicję, pracowitość, dobre perspektywy, pozycję w społeczeństwie, miłość i... starszy wiek (im starszy mężczyzna, tym wyższa pozycja społeczna).

Panie wolą uczucie do bogatego mężczyzny niż do takiego, który nie ma pieniędzy -  i mimo że zamożność nie jest wymieniana jako najbardziej pożądana cecha potencjalnego partnera życiowego, znajduje się wysoko na liście priorytetów. Naukowcy przeanalizowali też ogłoszenia matrymonialne i zauważyli, że kobiety 11 razy częściej od mężczyzn pisały, że szukają dobrze sytuowanego partnera.

Mężczyźni chcą ślubu i dzieci! Mężczyźni chcą ślubu i dzieci! fot: pexels.com

Męźczyźni chcą ślubi i dzieci!

Młode kobiety stanu wolnego, które skarżą się, że współcześni mężczyźni nie chcą zakładać rodzin, mogą zdziwić się, że panowie deklarują coś zgoła innego: młodzi single chcą się ustatkować i mieć dzieci ? wynika z badania przeprowadzonego wśród 5,200 osób obu płci przez portal Match.com i naukowców z Rutgers University w New Jersey (USA). Ponad połowa badanych mężczyzn w wieku 21-35 lat chciała mieć dzieci, to samo dotyczyło 46 proc. kobiet w tym samym przedziale wiekowym. Różnica ta pogłębia się z wiekiem: tylko 16 proc. bezdzietnych kobiet w wieku 35-44 lat, deklarowała chęć posiadania potomstwa ? dla porównania z 27 proc. mężczyzn w tym wieku.

W Polsce mężczyźni również częściej utrzymują, że chcą mieć dzieci - wynika z badania CBOS (2010 r.). Wśród badanych dzieci chce mieć 68 proc. mężczyzn w wieku 25-29 lat i 56 proc. kobiet, a w grupie wiekowej 30-34 lat chęć posiadania potomstwa deklaruje 48 proc. mężczyzn i 27 proc. kobiet. W badaniu przeprowadzonym na panelu Ariadna tylko 4 proc. respondentów nie chciała mieć dzieci w ogóle. Za najczęstsze powody nieposiadania potomstwa Polacy wymieniali niewystarczające warunki materialne oraz obawę przed ich pogorszeniem.

Wygląda więc na to, że nieprawdą jest, że młodzi mężczyźni nie chcą zakładać rodzin. Pozostaje więc pytanie, gdzie spotkać tego właściwego? Trochę tatusia, trochę łobuza, dobrze zarabiającego, życzliwego, zaangażowanego... Tego badania nie rozstrzygają, niestety.