Mity o przeziębieniu, w które cały czas wierzą rodzice. Obalamy je!

Z początkiem jesieni rozpoczyna się sezon na infekcje. Powrót do placówek oraz zmienna pogoda wystawiają odporność naszych pociech ciężką próbę. Rodzice szukają porad, jak mogą pomóc im w pokonaniu choroby. W tej walce bardzo ważne jest poznanie "wroga", dlatego obalamy popularne mity, jakie krążą na temat przeziębienia.

Mit: przeziębiamy się tylko jesienią i zimą

Kiedy za oknem robi się chłodniej, dużo częściej chorujemy. Wynika to z tego, że jest nam ciężej dobrać odpowiednie ubrania, przez co potrafimy się przegrzać lub zmarznąć, jemy mniej wartościowych produktów (bogatych w witaminy) i więcej przebywamy wewnątrz budynków, co wystawia naszą odporność na próbę. Nasze pociechy natomiast wracają jesienią do placówek edukacyjnych, w których ciągle „coś łapią". Przeziębienia wywołują wirusy, które przenoszą się drogą kropelkową. Dużo łatwiej jest zatem zarazić się przebywając w zamkniętym pomieszaniu placówki edukacyjnej i pracy czy komunikacji miejskiej.

Dużo częściej łapiemy więc przeziębienia w okresie jesienno-zimowym, natomiast warto podkreślić, że zachorować możemy również wiosną i latem.

Mit: trzeba ograniczać wyjścia na zewnątrz, by uniknąć przeziębienia

Kiedy maluchy przebywają na dworze zbyt cienko lub zbyt grubo ubrane łatwo o spadek odporności, a później przeziębienie. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy unikać wychodzenia, wręcz przeciwnie! Co więcej, w wielu północnych krajach małe dzieci jesienią i zimą spędzają dużo czasu na zewnątrz. W niektórych kanadyjskich przedszkolach maluchy nawet mają leżakowania w ogrodach. Oczywiście są do tego odpowiednio przygotowane – mają ciepłe ubrania, śpiwory i czapki.

W krajach skandynawskich natomiast zimą kilkulatki spędzają cześć dnia poza budynkiem, na przykład bawiąc się na placu zabaw. Mimo dużo ostrzejszego klimatu niż w Polsce stosuje się takie praktyki, bo mają one korzystny wpływ na budowanie odporności. Nie popadajmy jednak w skrajności. Zmuszanie dziecka do przebywania na zewnątrz, kiedy jest mu zimno, nie jest dobre.

Mit: na przeziębienie stosuje się antybiotyki

Antybiotyki to leki, które działają w przypadku dolegliwości o bakteryjnym podłożu. Wówczas są skuteczne w zwalczaniu chorób — również tych bardzo groźnych, jak na przykład gruźlica. U wielu osób panuje jednak przekonanie, że antybiotyk to jedyny skuteczny preparat, który rozprawi się z uciążliwymi objawami. Jesteśmy jednym z krajów europejskich, w którym najczęściej przepisuje leki z tej grupy. Przeziębienia są jednak wywołane przez wirusy (a nie bakterie), stąd stosowanie do ich leczenia antybiotyków jest nieuzasadnione. Warto również pamiętać, że jak wiele innych wyrobów medycznych mają one swoje skutki niepożądane i nie należy ich przyjmować, kiedy nie jest to konieczne.

Skuteczną formą walki z przeziębieniem jest natomiast łagodzenie objawów ze strony układu oddechowego oraz wspomaganie odporności organizmu. Pomogą w tym między innymi wydawane bez recepty leki łagodzące wspomniane dolegliwości zawierające wysokiej jakości standaryzowane ekstrakty roślinne, na przykład z pelargonii afrykańskiej.

Mit: przeziębienie zawsze trwa tyle samo

Wiele osób wychodzi z założenia, że organizm musi sobie poradzić sam z wirusami i zwalczyć przeziębienie. Nie jest jednak prawdą, że nasze zachowanie nie ma wpływu na przebieg choroby.

Odpoczynek, organicznie stresu, dieta bogata w wartościowe składniki oraz wsparcie farmakologiczne (stosowanie leków, suplementów oraz witamin), wpłyną pozytywnie na poprawę stanu zdrowia. Pamiętajmy też o tym, że przeziębienie trzeba doleczyć, żeby nie przenieść wirusów na inne osoby.