Niemowlę, piąty miesiąc

W domu rośnie wam mały akrobata. Tak się wierci, kręci, kombinuje, że w końcu udaje mu się wpakować do buzi własną stopę. Pora obniżyć dno łóżeczka, bo niemowlę przestaje spędzać czas na leżąco.

Ponoć to ważne, żeby dziecko często leżało na brzuchu. A jeśli ono tego nie lubi?

Na początek można zamiast na podłożu kłaść dziecko brzuszkiem na ciele rodzica. Bliskość i poczucie bezpieczeństwa pomogą oswoić się z nielubianą pozycją. Gdy maluch leży na brzuchu, na macie lub na kocu, warto jakoś zmotywować go do wysiłku. Sprawdzi się kolorowa zabawka, intrygujący dźwięk, uśmiechnięta twarz rodzica leżącego nos w nos z dzieckiem. Kiedy malec zorientuje się, że świat z perspektywy brzucha jest fascynujący i bardziej dostępny (można sięgnąć łapką, a nawet przesunąć się o parę centymetrów), leżenie na wznak stanie się passé.

Czy to normalne, że dziecko śpi teraz gorzej niż wcześniej - budzi się często, domaga ssania, choć potrafiło już przespać pół nocy?

Owszem. Maluch jest coraz bardziej ruchliwy, sprawny, ciekawy świata. W dzień ma tyle rzeczy do zobaczenia i zbadania, że nie ma czasu jeść. Nadrabia to w nocy. Szczególnie że nocny pokarm jest bardziej obfity w tłuszcze, których aktywny mały organizm bardzo teraz potrzebuje.

Co robić, gdy maluch nie chce pić z butelki (nawet mleka mamy), akceptuje tylko pierś?

Może trzeba to przeczekać? Zaraz rozpocznie się rozszerzanie diety, dziecko nauczy się jeść pokarmy podawane łyżeczką, pić z kubka, a wtedy butelka nie będzie już potrzebna. Jeżeli istnieje taka potrzeba, pięciomiesięczne niemowlę można spróbować napoić ze zwykłego lub ukośnego kubka. Kubek przystawiamy do dolnej wargi dziecka i przechylamy go, ale tylko do momentu, aż płyn dotrze do brzegu - niech maluch ma szansę sam ściągnąć płyn z kubeczka górną wargą.

Na pytania odpowiada dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek, pediatra

Czy to prawda, że małe dzieci są bardzo wrażliwe na zmiany klimatu? Czy wyjazd na wakacje z czteroipółmiesięcznym maluchem to rozsądny pomysł?

Maluszki w pierwszym półroczu życia nie produkują przeciwciał potrzebnych do walki z chorobami infekcyjnymi. Jeśli nie są karmione piersią, nie dostają ich też z pokarmem mamy, są bezbronne w obliczu drobnoustrojów i wirusów, a przez to bardziej wrażliwe na zmianę klimatu i flory bakteryjnej. U młodszych niemowląt wiele układów, mechanizmów obronnych i adaptacyjnych nie działa jeszcze w pełni ze względu na niedojrzałość. Dzieci nie ukończyły też schematu szczepień, które chroniłyby je przed groźnymi chorobami. Dlatego odradza się podróże z niemowlęciem w kraje tropikalne lub trzeciego świata, gdzie panuje upał (dzieci źle go tolerują) i zagrożenie chorobami zakaźnymi, często już niespotykanymi w Europie. Lepszym rozwiązaniem jest wyjazd w rejony o podobnym do miejsca zamieszkania klimacie i umiarkowanej temperaturze. Warto tylko pamiętać, że małe dzieci potrzebują częstszych przerw w podróży (na karmienie i odpoczynek od fotelika samochodowego) oraz dłuższego okresu aklimatyzacji (minimum 14 dni).

Na słoiczkach z jedzeniem i kaszkach widnieje napis "po 4. miesiącu". Czy można je podawać już teraz?

Taki napis oznacza, że produkt spełnia kryteria właściwe dla żywienia niemowlęcia po ukończeniu 4 miesięcy. Nie znaczy to jednak, że trzeba go już teraz podawać. O tym, kiedy wprowadzać nowe pokarmy, najlepiej zdecydować z pomocą pediatry. Weźmie on pod uwagę schemat żywienia niemowląt i jak dziecko przybywa na wadze, czy ma jakieś dolegliwości lub schorzenia, kiedy mama chce odstawić malucha od piersi etc.

To już umiem!

Pięciomiesięczny maluch zwykle potrafi już:

przewracać się z brzuszka na plecy;

przekładać zabawkę z rączki do rączki;

ze skupieniem przyglądać się detalom.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.