Brodawki - grzybica

Moja córeczka ma prawie 8 tygodni i niemal od początku mam ciągle problemy z piersiami. Najpierw były pogryzione brodawki, później grzybica (leczono na nią tylko mnie, a dziecka nie), później zaczopowanie kanalików, zapalenie piersi leczone antybiotykiem. Teraz po karmieniu obie piersi mnie swędzą. Mam białe nieschodzące krosteczki na obwódkach, a córka - w buzi. Co robić?

Swędzenie, pieczenie, zaczerwienienie brodawki (otoczki) oraz napięta, jakby święcąca czy pękająca skóra na nich mogą świadczyć o odnowieniu się grzybicy. W takiej sytuacji potrzebne będzie leczenie przeciwgrzybicze zarówno Pani, jak i dziecka, tym bardziej że córeczka ma zmiany w buzi. Leczenie powinno trwać 10-14 dni. Piersi po każdym karmieniu trzeba przecierać np. nystatyną w zawiesinie, a córeczce zakraplać ją do ust cztery razy dziennie. Nie koniec na tym.

Bardzo ważne jest zachowanie szczególnej higieny. Ręczniki dziecka i Pani muszą być bez przerwy zmieniane i prane w wysokiej temperaturze.

Jeżeli córka ma odparzoną pupę (to też bardzo charakterystyczny objaw grzybicy), trzeba ją wietrzyć i myć rzadkim krochmalem, a także spytać lekarza, czy smarować pośladki zwykłym specyfikiem na odparzenia, czy potrzebny będzie też jakiś preparat przeciwgrzybiczy.

Również Pani bielizna - nie tylko stanik i koszulka, ale także piżama - musi być ciągle zmieniana i prana.

Nie należy w tym czasie używać gąbek, pumeksów ani innych przyborów, w których grzyby się znakomicie mnożą. Jeśli musi Pani używać wkładek laktacyjnych, trzeba je zmieniać tak często, żeby nie zdążyły zrobić się wilgotne. I oczywiście dobrze byłoby jak najczęściej wietrzyć piersi - nie musi Pani chodzić po domu nago, wystarczy włożyć luźną bawełnianą bluzkę na gołe ciało.

Więcej o: