Zastój mleka

Niedawno wróciłam do pracy. Wcześniej zmniejszałam stopniowo liczbę karmień, dochodząc do 4 na dobę. Niestety, już po raz trzeci od powrotu do pracy walczę z zastojem i gorączką 38-39°C. Pierś jest wtedy boląca i czerwona. Po 2-3 dniach masowania, delikatnego ściągania, zażywania ibuprofenu oraz okładów kapuścianych dolegliwości przechodzą. Mały ma 8 miesięcy, je raczej efektywnie, choć krótko. Dlaczego moje piersi nie mogą się przystosować do nowego rytmu karmienia? Dodam, że zastoje pojawiły się dopiero teraz, kiedy jestem 8-9 godzin poza domem. Nie mam szans na odciągnięcie mleka w pracy, ponieważ pracuję na półtora etatu w dwóch różnych miejscach i przerwę, którą mogłabym przeznaczyć na ewentualne odciągnięcie mleka, tracę na dojazd.

Wygląda na to, że Pani piersi jednak nie akceptują pracy na półtora etatu Jeśli nie jest możliwe odciąganie pokarmu w pracy, w takiej sytuacji proponowałabym chociaż zimny okład na piersi, aby zmniejszyć napływ mleka.

Powracające gorączki zwykle są objawem początku stanu zapalnego. Mogą być także znakiem ogólnego osłabienia organizmu. Sugerowałabym Pani kontakt z lekarzem. Skoro ibuprofen nie pomaga na dłuższą metę, może się okazać, że potrzebne jest leczenie antybiotykiem.

Przy nadprodukcji mleka w ostateczności można zastosować środki farmakologiczne zmniejszające jego produkcję, to znaczy niewielką dawkę bromergonu. Jest to lek wydawany na receptę. W tym celu też trzeba skontaktować się z lekarzem.