Dieta matki karmiącej, czyli co powinna jeść karmiąca mama?

Dieta matki karmiącej wcale nie musi być szczególnie restrykcyjna. Choć wciąż powszechne jest przekonanie, że kobieta karmiąca piersią nie może jeść wielu rzeczy, bo szkodzi w ten sposób swojemu dziecku, to należy je włożyć między bajki. Sprawdźmy, co powinna jeść karmiąca mama.

Dieta matki karmiącej

Wśród wielu osób wciąż pokutuje przekonanie, że dieta matki karmiącej powinna być bardzo restrykcyjna. Zdaniem wielu, kobieta, która karmi piersią, powinna wykluczyć ze swojego jadłospisu mnóstwo rzeczy, które mogą być rzekomo niebezpieczne dla dziecka. Tymczasem tak naprawdę niewiele jest produktów niebezpiecznych dla dziecka. Dieta matki karmiącej powinna być bezpieczna dla niej samej, dobrze zbilansowana i dostarczać jej wszelkich niezbędnych składników odżywczych, w tym witamin i minerałów.

Dieta w ciąży powinna zawierać składniki bogate między innymi w kwas foliowy.Dieta w ciąży - co można jeść a czego nie?

Dieta dla matki karmiącej – co powinna zawierać?

Dieta dla matki karmiącej nie powinna się zanadto różnić od diety przeciętnego dorosłego człowieka, stosującego się do zasad piramidy zdrowego żywienia. W pierwszych tygodniach po porodzie warto unikać potraw smażonych, tłustych i wzdymających – ma to jednak większe znaczenie dla zdrowia i samopoczucia samej matki, niż dziecka. Później można jeść praktycznie wszystko, co nie zaszkodzi mamie, dbając jednakże o to, by nie dopuścić do dominacji tłuszczów nasyconych w pożywieniu matki, gdyż mogą one pojawić się w mleku, a to już może źle wpłynąć na zdrowie malucha.

Ostrożność warto zachować wówczas, gdy rodzice dziecka są alergikami. Specjaliści laktacyjni zalecają, by w takich sytuacjach dietę karmiącej matki wzbogacać stopniowo. Jak mówi Monika Staszewska, położna i konsultantka laktacyjna: ''Najpierw mama je to, co dano jej w szpitalu – to jest pewna podstawa. Jeśli z dzieckiem nic się nie dzieje, do tej podstawy powoli wprowadzamy kolejne nowości – raz na pięć dni, pojedynczo, obserwując dziecko''. Ten pięciodniowy okres próbny pozwoli zorientować się, czy coś dziecku szkodzi, gdyż reakcja alergiczna może się nie pojawić przy pierwszym podaniu nowości, ale dopiero przy kolejnym posiłku.

Co może jeść karmiąca mama?

Zastanawiając się nad tym, co może jeść karmiąca mama, warto pamiętać, że jej dieta powinna być urozmaicona i bogata w witaminy i minerały. Dobrze, gdy znajdą się w niej produkty pełnoziarniste, warzywa i owoce, rośliny strączkowe, mleko i przetwory mleczne, chude mięso, tłuste ryby morskie (najlepsze naturalne źródło kwasu DHA), oleje roślinne, orzechy i nasiona. Warto sięgać po surowe owoce i warzywa z racji zawartego w nich błonnika, a także pestki dyni, kasze czy otręby pszenne. Nie jest wskazane unikanie warzyw wzdymających, gdyż choć działają one wzdymająco na mamę, to nie muszą tak działać na dziecko. ''Większości dzieci kapusta czy czosnek zupełnie nie przeszkadzają. Paradoksalnie, obserwuje się częściej niekorzystne reakcje na marchewkę niż na niebezpieczne brokuły.'' – mówi Monika Staszewska.

Karmiąca mama powinna przyjmować dużo płynów, gdyż są one niezbędne w czasie laktacji. Absolutne minimum to półtora litra płynów dziennie, ale lepiej by były to dwa litry – można w to wliczyć soczyste owoce czy zupę. Oczywiście, jeśli mama ma większe pragnienie, nic nie stoi na przeszkodzie, by piła więcej płynów. Najlepiej wodę, napary ziołowe i herbaty, z umiarem również soki owocowe czy mleko.

Czego nie powinna jeść karmiąca mama?

A czego nie powinna jeść karmiąca mama? Niektórzy utrzymują, że nie jest wskazane jedzenie cytrusów, owoców tropikalnych, truskawek czy owoców pestkowych, takich jak czereśnie, śliwki czy wiśnie. Dietetycy zdecydowanie obalają ten mit, podkreślając jednak, by nie pić kompotów bądź soków przyrządzonych z owoców wraz z pestkami, gdyż może się w nich znajdować szkodliwy kwas pruski. Karmiąca mama powinna także unikać napojów gazowanych oraz tych, które zawierają kofeinę. Nie jest wskazane spożywanie produktów przetworzonych, zawierających duże ilości cukru, niezdrowe tłuszcze, wzmacniacze smaku, barwniki i konserwanty. Przede wszystkim jednak karmiąca mama nie powinna sięgać po pokarmy, które szkodzą jej, a także te, po wprowadzeniu, których u malucha wystąpiły sensacje.

''Jeśli podejrzewamy alergię pokarmową, to może być niezbędna dieta eliminacyjna. Ale wtedy nie rezygnujemy ze wszystkiego, tylko eliminujemy jeden, dwa podejrzane składniki (i wszystko to, co je zawiera) na przynajmniej trzy tygodnie. Jeśli w tym czasie jest poprawa, to znaczy, że strzał był celny. Wtedy nie jemy tych produktów przez co najmniej 2-3 miesiące.'' – tłumaczy Monika Staszewska.

Czekolada a karmienie piersią

W temacie czekolada a karmienie piersią spotkamy się z opinią, iż w okresie laktacji kobieta nie powinna sięgać po czekoladę. Wynika ona z faktu, iż czekolada, a szczególnie zawarte w niej kakao, może stanowić dla dziecka silny alergen. Dodatkowo wykazuje ona działanie stymulujące na układ nerwowy. Dlatego wprowadzanie czekolady do diety matki karmiącej powinno odbywać się bardzo ostrożnie, a jeśli u dziecka pojawią się reakcje alergiczne bądź nadmierne pobudzenie – wówczas należy zrezygnować całkowicie z jej spożywania na cały okres laktacji.

Karmienie piersią - najczęstsze problemy. Jak je rozwiązać?Karmienie piersią - najczęstsze problemy. Jak je rozwiązać?

Grzyby a karmienie piersią

Sporo mitów narosło wokół relacji: grzyby a karmienie piersią. Niektóre mamy obawiają się, że grzyby, jako produkt ciężkostrawny, mogą zaszkodzić dziecku karmionemu mlekiem matki. Niesłusznie – nie ma przeciwwskazań do tego, by w diecie matki karmiącej znalazły się grzyby. Warto sięgać po pieczarki czy boczniaki, które są grzybami hodowlanymi, w pełni bezpiecznymi. Ale i grzyby leśne, zwłaszcza gotowane czy duszone, mogą się znaleźć w jadłospisie mamy karmiącej. Należy pamiętać, by były to grzyby ze sprawdzonego źródła.

Czy kobieta w ciąży może jeść grzyby? Tak! 
Obecnie specjaliści przekonują, że grzyby zawierają wiele cennych składników odżywczych. Zdjęcie ilustracyjneCzy kobieta w ciąży może jeść grzyby? Właściwości grzybów

Alkohol a karmienie piersią

Przyjmuje się, że alkohol i karmienie piersią zdecydowanie się wykluczają. Promile, gdy tylko pojawią się we krwi, przenikają do mleka matki i wówczas karmienie jest wykluczone. Wiedząc, po jakim czasie alkohol zniknie z krwi, należy unikać karmienia w tym właśnie czasie. ''Jeśli więc jakiś alkohol nas kusi, najlepiej sprawdzić (korzystając np. z kalkulatorów w internecie), kiedy we krwi się pojawi, a kiedy zniknie, i unikać karmienia wtedy, gdy jest obecny.'' – tłumaczy położna. W praktyce oznacza to tyle, że lampkę wina czy kieliszek likieru można wypić bezpośrednio po nakarmieniu dziecka, a następnie wstrzymywać się od karmienia przez około trzy godziny.

Zobacz wideo Co dzieciaki myślą o zdrowym jedzeniu?
Więcej o: