Mama trojaczków chciała ściągnąć pokarm podczas lotu. Wszystko opisała na Facebooku i zdobyła 50 tys. like'ów

Jeszcze niedawno ta sama linia miała problemy wizerunkowe.

Amerykańskie mamy uwielbiają zamieszczać swoje historie na Facebooku i Twitterze. Tej zimy linie lotnicze Delta pojawiły się w obydwu serwisach. W grudniu Vanessa Kasten Urango chciała wrócić z delegacji z przenośnią lodówką pełną mleka dla córeczki. Mimo że zapakowała pokarm zgodnie ze wskazówkami linii lotniczej, odmówiono jej wniesienia paczki na pokład. Jej post zshare'owało ponad 6 tysięcy osób. Efekt? Linia nie tylko przeprosiła i wynagrodziła niezadowoloną klientkę, ale też zupełnie zmieniła politykę wobec młodych mam!


Podróżująca w lutym Jenna Mde spotkała się z zupełnie innym traktowaniem na pokładzie. Gdy mama trojaczków musiała ściągnąć pokarm na trasie Atlanta-Dallas, stewardessy zapewniły jej miejsce w klasie biznes:

Wczoraj dwie stewardessy, Kaitlin K. i Loretta, pozwoliły mi usiąść na wolnym miejscu w klasie biznes, żeby zapewnić mi więcej przestrzeni i prywatności przy ściąganiu pokarmu.  W trakcie proponowały mi przekąski i przynosiły litry wody. W drodze powrotnej zaproponowano mi wolne miejsce w klasie biznes już przy bramce. [...] Dziękuję Delta za sprawienie, że rozłąka z moimi dziećmi była odrobinę łatwiejsza! - pisze Jenna.

Post zadowolonej mamy również rozniósł się na Facebooku. Polubiło go już 50 tysięcy osób. Czy liniom lotniczym udało się zrehabilitować po zeszłorocznej wpadce?

 

Więcej o: