Sandra Kubicka marzy o dziecku. Otwiera się szczerze o chorobie. "Wypłakałam mnóstwo łez"

Sandra Kubicka opowiedziała szczerze o chorobie, z którą od lat walczyła - zespole policystycznych jajników. Modelka podkreśliła, że wylała wiele łez, ale po miesiącach kuracji znów czuje się dobrze.

Sandra Kubicka to znana polska modelka, która zrobiła międzynarodową karierę. Ma na swoim koncie kampanie reklamowe, występy w teledyskach oraz sesje dla prestiżowych czasopism. Była nawet na okładce amerykańskiego Playobya. Niedawno wyznała, że jest w związku z Aleksandrem Milwiw-Baronem. Teraz otworzyła się na temat macierzyństwo i napisałam na Instagramie, że zawsze marzyła o dziecku. Przypomnijmy, że jakiś czas temu gdy Baron był w związku z Blanką Lipińską, w jednym z wywiadów zdradził, że jest otwarty na rozmowy o dziecku.

Zobacz wideo Sandra Kubicka o "modzie na brzydotę": Słyszałam, jesteś wielkim morsem!

Sandra Kubicka: Moim marzenie jest macierzyństwo

Sandra Kubicka zdecydowała się opisać na Instagramie swoje zmagania z zespołem policystycznych jajników (PCOS). Skutkiem tej choroby jest częsty brak owulacji, a to z kolei wiąże się z problemami z zajściem w ciąże. 

Już od 2 lat mowie otwarcie i głośno o mojej walce z #PCOS. Chce dać wam sile i nadzieje, bo można z tym żyć. Sama wypłakałam mnóstwo łez i wiem jak bardzo potrzebne są te słowa. Nie wiedziałam nawet ze coś takiego istnieje, dopóki mama nie powiedziała "Sandra idź do ginekologa i zbadaj się pod kątem policystycznych jajników." Pamiętam ten okropny czas niewiedzy. Nie życzę tego nikomu. Najpierw było całe spuchnięte ciało. Potem pryszcze na klatce piersiowej, okropnie bolące bulwy na twarzy, ciemne i twarde rosnące włosy w dziwnych miejscach.

- wyznała modelka. 

Kubicka podkreśliła, że szczególnie bolesny był dla niej fakt, że ma zaburzoną owulację i miesiączka pojawia się nieregularnie. Dodała, że bardzo marzyła wówczas o byciu matką. 

No i najgorsze - brak miesiączek i owulacji. To ostatnie jest chyba najgorsze psychicznie pomimo tego, że jest najmniej widoczne. Szczególnie gdy twoim marzeniem jest macierzyństwo. Pamiętam swoją diagnozę do dziś - skończyło się łzami jeszcze w gabinecie

- tłumaczy. 

Klaudia Halejcio o chorobliwym pedantyzmie. Wyleczyła się. 'Kupa na podłodze mi nie przeszkadza'Halejcio wygrała walkę z pedantyzmem. "Kupa na podłodze mi nie przeszkadza"

"Słyszałam, że przytyłam, bo imprezuje, bo źle się odżywiam"

Sandra Kubicka na koniec dodała, że przez długi czas walczyła z problemami na twarzy. Do tego wszystkiego doszedł hejt spowodowany tym, że doszło jej kilka kilogramów, a ludzie sugerowali, że zwyczajnie się "zapuściła":

Dalej to te okropne pryszcze, włosy i spuchnięta twarz. No i ta ocena z mojej branży. Słyszałam, że przytyłam, bo imprezuje, bo źle się odżywiam, ze się "zapuściłam" no i finalnie sesje się skończyły, bo byłam "za gruba".

Na szczęście wszystko udało się w porę uratować. Teraz modelka namawia inne dziewczyny do tego, aby systematycznie się badały. 

Minęły 2 lata, a pryszcze zniknęły, okres wrócił i waga w normie. Chce wam powiedzieć, że się da! Dobry lekarz, kosmetolog, dobrze dobrana dieta pod was oraz leki! Trzymajcie się dziewczyny! Jeszcze będzie pięknie!

- dodała na koniec. 

Kasia TuskTusk wzięła udział w manifestacji. "Nie chcę, aby moje dzieci dorastały poza Europą"

Więcej o: