1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (353)
'Po kiego czorta bierzecie niemowlaki na wakacje?'. Za i przeciw samolotowym podróżom z dziećmi
Zaloguj się
  • maj61

    Oceniono 14 razy 8

    Co to za określenie prostactwa i wieśniactwa per Janusz i Grażyna?!Mam ciotke Grażynę i jest super.Tak serio to co mnie obchodzą cudze dzieci?, byle tylko rodzice się nimi zajęli.Hasło wszystkie dzieci nasze są jest pozostałościa po dawnych czsach

  • fakej

    Oceniono 8 razy -8

    Najbardziej rozwrzeszczany bachor czy najbardziej awanturujacy sie moczymorda nie bedzie gorszy od debila przy kontroli bezpieczenstwa. Roznica polega na tym, ze ci pierwsi, chociaz nieco uprzykrzaja zycie to jednak nie obmacuja, nie zadaja debilnych pytan i ogolnie nic od ciebie nie chca.

  • redlupota

    Oceniono 13 razy 13

    My zaczeliśmy latać z synem jak skończył 6 lat . Wcześniej było to dla mnie bez sensu i za duże ryzyko jakby zachorował gdzieś za granicą albo miał jakiś wypadek to mogą być duże problemy. Też jestem przeciw zabierania niemowlaków w egzotyczne podróże na wakacje .

  • trzyminuty

    Oceniono 20 razy 20

    Nie przeszkadzają mi dzieci w samolocie. Za to przeszkadza mi trzygodzinne wycie i zawodzenie. I to bardzo. Bo w przeciwieństwie do pani „ekspertki” doświadczyłem tego kilkakrotnie i trwało to przez cały czas lotu. Nie chodzi o niemowlęta, bo z nimi rodzice zwykle radzą sobie nieźle, chodzi o źle wychowane kilkulatki pod opieką tępaków.

  • lolitkawtrabancie

    Oceniono 8 razy -2

    Arabki w Emirates nie mają takich europejskich problemów.

  • bezpieczna123

    Oceniono 12 razy -6

    O wiele chetniej polece w najdluzsza trase z calym zlobkiem niz pijanym, smierdzacym Polakiem ktory nie potrafi podrozowac bez picia, bedzie komentowac wszystko na okolo, jako to on najmadrzejszy, wszedzie byl, wszystko pil, i kazdy mu przeszkadza. Jeszcze w kiblu papieroska zapali zebysmy ladowali nie wiadomo gdzie awaryjnie. Roczny niemowlak przy tym to pikus. Dzieci to zazwyczaj przesypiaja lot, bo je szum samolotu usypia. Maja tablety, telefony z kreskowkami, usmiechna sie z sasiedniego siedzenia - nie widze problemu. Od lat musze czesto latac po Europie z powodu pracy, kilkanascie razy w ciagu roku, i nigdy nie mialam problemu z dziecmi na pokladzie. Ale jak slysze polska mowe w kolejce do samolotu, to juz wiem ze bedzie ciezki lot... Bezstresowo wychowany dzieciak zachowuje sie o niebo lepiej niz pasem wychowany Janusz.

  • mniklasp

    Oceniono 9 razy 7

    w cywilizowanym kraju jakim jest USA , gdzie mieszkam , na szczescie nie ma dzieciakow na pokladzie samolotow poniewaz ludzi stac na to zeby spedzic wakacje bez dzieci ktore i tak nie beda nic pamietac a drugiej strony rodzice nie sa na tyle obsesyjni w rodzicielstwie ze nie moga zostawic dzieci z dziadkami. Jezeli dzieci sa w samolocie to amerykanskie nie sa tak rozwydrzone jak polskie. Nie ma wiec mowy o placzu czy szturchaniu, kopaniu itp . Sa po prostu grzeczne, nie ma histerykow

  • poppers68

    Oceniono 14 razy 12

    Problem polega na tym, że małe dzieci może i są obiektem bezkrytycznego uwielbienia ale tylko i wyłącznie Ich rodziców.
    Rodzice wyrażają głośno i dosadnie , praktycznie werbalne zdziwienie, że inni dorośli generalnie nie podzielają Ich entuzjazmu i radości.
    I koło się zamyka.
    Od osób generalnie nielubiących dzieci możnaby wymagać większego dystansu do siebe a od rodziców " słodkich maluszków" ( te eufenizmy z reklam telewizyjnych irytują) świadomości, że nie wszystkie dzieci są nasze.
    I to nie tak, że tylko Polacy nie lubią dzieci.
    Mijają nieruchomości w kanadyjskim Vancouver możecie spotkać przed terenami zielonymi tych nieruchomości tablice, iż mieszkańcy/właściciele nieruchomości nie życzą sobie na terenie ogrodu mały dzieci. A inni to respektują. W Polsce pewnie usłyszelibyśmy epitety.....

  • mniklasp

    Oceniono 11 razy 5

    po pierwsze te relacj tych matek o tym co sie dzieje w klasie biznes i poza ta klasa sa klamstwem wiec po co gazeta te klamstwa powiela. po drugie dzieci powinno byc kilka na samolot i jezeli placze nalezy dac tabletke nasenna. W miejscu publicznym musza byc normy zachowan i dzieciece zle zachowanie tego nie usprawiedliwia. Kazde zaklocenie musi byc skierowane do kapitana samolotu ktory ma prawo decyzji

  • fielmon

    Oceniono 14 razy 14

    Z małym dzieckiem jeździ się na wakacje gdzieś niedaleko, w miejsce spokojne, dla dobra dziecka. przecież to dla dziecka męczarnia takie loty. Mozna troche odpuścić na jakiś czas. To egoizm rodziców, bo czym sie pochwalic jak sie nie pojedzie za granice.Snobizm i juz.

  • kresedebarg

    Oceniono 5 razy 5

    Zwolennicy latania z małymi dziećmi, na starość będą przeciwnikami

  • baramboo

    Oceniono 4 razy 0

    Sluchawki izolujące, dwie setki, i niech sobie drą ryja.

  • hula.kula

    Oceniono 19 razy 17

    droga mamo i podróżniczko- dlaczego to INNI mają ratować lot tobie, skoro to twoje dziecko?
    i dlaczego twoja fantazja zabrania niemowlaka w podróż ma być ważniejsza od potrzeby spokojnego lotu 300 innych osób?

  • tuathla

    Oceniono 9 razy 3

    Jeśli chodzi o latanie z małymi dziećmi na urlop, zgadzam się, że rodzice mogą oszczędzić stresu sobie, maluchom i pasażerom wybierając miejsce na wakacje gdzueś bliżej. W komentarzach nie widzę jednak poruszenia jednej bardo ważnej kwestii- kwestii emigracji. otóż matki bardzo często latają z dzueciakami by odwiedzuć swoich rodziców w Polsce. Sama mieszkam we Francji i regularnie latam odwiedzić rodzinę, z doświadczenia więc wiem, że może 10% tych wszystkich rodzin i matek z dzuećmi w samolotach to urlopowicze. Cała reszta to emigranci. Jak mają te dzieciaki nawiązać więź z dziadkami, wujostwem jeśli nie poprzez idwiedzanie ich od małego?

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 15 razy -3

    Generalnie jak latałem Srajanerem to nigdy nie oczekiwałem jakichś super luksusów. Klasa ekonomiczna to jest samolotowy odpowiednik kolejowej III krasy, gdzie jechało sie na twardych ławach z całym inwentarzem i trzeba się było modlić by koza pasażera obok nie zjadła nam prowiantu.

    Nie wie czego oczkujecie. Płacicie za lot do Paryża czy Lizbony mniej niż za pociąg relacji Kraków - Danzig to będziecie lecieć z plebsem i dzieciakami. Jak kto chce spokoju, ma możliwość dopłaty i lotu pierwszą klasą.

  • madass07

    Oceniono 122 razy 102

    nie oszukujmy się zabieranie kilku miesięcznych dzieci w odległe rejony świata wynika z czystego egoizmu rodziców. Ch z tym że jest gorąco i dziecko dostaje niemal histerii z gorąca ch z tym, że nic nie będzie pamiętało ch z tym że psuje wyjazd innym ja jestem madka i ja decyduję. Będąc świadkiem kiedy nawet chore dzieci z zapaleniem płuc zabrane dopiero co ze szpitala dusiło się w czasie wyjazdu nie zrobiło żadnego wrażenia na egoistycznych rodzicach. To jest chore i tyle i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej bo każde dziecko jest inne i inne pierdoły. Jesteście egoistami i w nosie macie dzieciaki. A przy okazji potraficie sknocić urlop innym

  • tranquiloamigo

    Oceniono 9 razy 5

    Czy mi się zdaje, czy bronimy prawa dziecka do płakania godzinami? Przecież to oznacza, że cierpi dziecko (godzinami). W tym momencie drugorzędną sprawą jest, że cierpią współpasażerowie.

  • karmazyn_22

    Oceniono 49 razy 45

    Ja latam bardzo często tanimi liniami i zauważyłam, że wielu rodziców nie zabiera zabawek dla dzieci. I się nie dziwię, że roznosi te dzieci, bo musi im się ogromnie nudzić. Czasami rodzice mają sposób i dają dziecku swoje telefony na "odwal się", ale potem trzeba taki telefon zabrać i wtedy też się robi awantura... ciekawostka- zrobiłam ok 20 lotow w tym roku i tylko jedna osoba zabrała dla dziecka książkę...
    A ja tymczasem zainwestowalam w dobre, dźwiękoszczelne słuchawki i płaczących, stękajacych pasażerów nie słyszę:)

  • student_zebrak

    Oceniono 85 razy 73

    Jechanie/latanie z niemowlakiem na dalekie wakacje jest koszmarem dla dziecka. Ono ma swoj rytm, wymaga okreslonej opieki - posilkow, przewijania itd. Malucha g obchodzi plaza, kanion, ogrod botaniczny czy muzeum Etruskow. Zle sie czuje w samolocie (zmiany cisnienia), kojce sa niewygodne, dookola szum.... Ono nie uzyje, rodzice nie uzyja.
    Dobrze wychowane dzieci tak od 2 lat w gore, z ktorymi mozna sie sensownie porozumiec, OK. Nadal odpada muzeum, swiatynie, ale luksus all incl gdzies na Slonecznym Brzegu, czemu nie. Umowmy sie, mozna takie dziecko dzwigac na grzbiecie przez caly dzien, niektore rzeczy moga yc nawet atrakcyjne, ale ono nadal musi spc w srodku dnia, jesc, pic sikac i walic kupsko wedle wlasnego zegara. Niewatpliwa radosc dla rodzicow. I udane wakacje. Ale resort na Fiji? Czemu nie?
    Problemem w samolotach sa menele pijacy w nadmiarze, sa roszczeniowe Grazynki i Janusze z nadmiernym bagazem podrecznym. To oni wychowali malego potworka dracego jape.

  • Jan Sobieski

    Oceniono 3 razy 3

    W piscielskim kraju juz nie da sie zyc, z jednej strony chca zeby dzieci niepelnosprawne sie rodzily z drugiej strony nie chca na nie placic i zdrowych w samolocie nie chca, tylko 500+ i doplaty z niedobrej UE dawaj.

  • winku

    Oceniono 15 razy 3

    Tak stronniczego artykułu dawno nie czytałem. Nie dziwota, że autorka lub autor podpisał się tylko inicjałami. Też Wstydziłbym się zostawić swoje nazwisko pod tak jednostronnym gniotem.

  • niemcz86032

    Oceniono 15 razy 15

    Koszmar, kopanie w oparcie siedzenia i śpiewy "opiekującej" się babci oraz wymuszanie krzykiem. Mamusia dziecka spała spokojnie wiele miejsc dalej. Ma urlop i trzeba odpocząć. Moim zdaniem nikt o zdrowych zmysłach nie lata z tak małymi dziećmi to męczarnia dla nich i otoczenia, a prawa dzieci do latania samolotem tak jaki i dorosłych kończą się w miejscu gdzie zaczynają wpływać na innych podróżnych z tą jednak różnicą że dorosłych w takim przypadku wyprowadza się z samolotu i obciąża kosztami awaryjnego lądowania, a samolubni rodzice są gorsi od terrorystów.

  • ernst-lemingway

    Oceniono 8 razy -4

    No bez jaj, aż tak długo te loty nie trwają - to jest max kilka godzin, większość lata po Europie i najbliższych okolicach, 2-4 h można wytrzymać, napić się whisky, pooglądać widoki za oknem, kontemplować ajfona czy urodę stewardess Ryanaira. Co innego na ziemi, pamiętam jak 10 lat temu nazad jechałem autobusem do Londka, jak matka wsiadła z dzieciakiem w Wejherowie to darł się do samego Calais - cały autobus próbował zabawić małego;) I wszyscy przeżyli, a jak wysiadłem na Victorii to czułem się jakbym w jakiejś strefie ciszy się znalazł:)

  • gr_ub_y

    Oceniono 13 razy -11

    Mnie dzieci nie przeszkadzają.

    Nie akceptuję natomiast zadeklarowanych kodziarzy.

    Ci to dopiero potrafią spierdzielić podróż.

    Ostatnio, jednego nawet kapitan statku powietrznego zrzucił do Jangcy z 11km. Robiliśmy zakłady czy trafił.

  • stereotyp76

    Oceniono 107 razy 85

    To nie jest tak, że Polacy wyjątkowo nie lubią małych dzieci, tylko polskie "madki" takowych są wyjątkowo rozczeniowe i aspołeczne. Poza tym: jak to jest, że w latach największego przyrostu naturalnego w PL nikt nie trząsł się nad mamusią i jej bachorem jak nad zgniłym jajem, nie było mowy o zabieraniu gó...arstwa do restauracji, nie ciągało siè niemowlaków samolotami i pociągami na wypasione wakacje, a dzieci rodziło się wielokrotnie więcej, niż teraz?

  • czechy11

    Oceniono 19 razy -3

    Wielu Polaków ma w ogóle problem ze współżyciem społecznym. Niże dlatego wctym kraju mogą wybić się takie prostaki jak PiSiwcy, którzy utopiliby każdego kto na inne zdanie od nich inny sposób życia.

  • tilo23

    Oceniono 19 razy -9

    Lot samolotem nie jest obowiązkowy dla nikogo. Można na przykład pielgrzymować, jechać rowerem, albo w ogóle nie podróżować. Wtedy problem nieakceptowanego pasażera maleje.

  • tilo23

    Oceniono 20 razy -8

    To jest naprawdę temat do dyskusji? Czy latać z małymi dziećmi? A będziemy dyskutować czy latać z nastolatkami, czy 20-łatki powinny się w samolocie odzywać? Czy może lecieć pani z dużym kokiem jak zasłania widok? Czy można się przed lotem perfumować itp.? A co z rudymi? Przecież to idiotyzm. Człowiek ma prawo podróżować i już. Kretyński temat.

  • wujek_dobra_rada6

    Oceniono 152 razy 114

    A siedź koło takiego wrzeszczącego bachora przez 16 godzin w samolocie to zrozumiesz!!! Ja leciałem niestety...

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 42 razy 32

    Jeden argument przeciw do mnie przemawia: niemowlęta nic nie zapamiętają z takich podróży. Może jednak zapaleni podróżnicy powinni przez pierwsze trzy lata życia dziecka przystopować, pooszczędzać, pojeździć gdzieś bliżej? Gdybym była dzieckiem takich podróżników, pewnie powiedziałabym w którymś momencie coś w stylu: "Mamo, ale co z tego, że byłam w Grecji, skoro nic z tego nie pamiętam? :(".
    Ale ułożyło się inaczej. Ja leciałam samolotami 7 razy w życiu i stopniowo, pod wpływem wiedzy o katastrofach lotniczych, nabyłam lęku przed tą metodą podróżowania (tak, wiem, statystycznie najbezpieczniej itd. - ale gdyby już coś złego się stało, ma się dużo mniejsze szanse przeżycia, niż np. w pociągu czy autobusie) - a moja mama bywa na konferencjach naukowych i pewnie w sumie latała jakieś 10 razy tyle co ja...

  • selica

    Oceniono 19 razy -13

    Loty samolotem z dziećmi są legalne. Zatem ci którzy maja coś przeciwko maja wybór - zacisnąć zęby, albo nie lecieć.

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 26 razy -16

    Mógłbym zapytać: na cholerę ludzie pchają się wszędzie z psami, choć ich tam nie chcą. Do parków z psami, do sklepów i galerii handlowych z psami, do środków komunikacji z psami, do pociągów i samolotów z psami, do restauracji i kawiarni z psami, na plaże z psami (choć w sezonie są na to zakazy, ale są i wydzielone plaże dla psiarzy, choć ci z nich nie korzystają, bo po co, kiedy wg nich można z psami wleźć wszędzie), wszędzie się naprzykrzają z tymi obrzydliwymi, sraącymi i śmierdzącymi kundlami?
    No ale dzieci to nie psy, a psy to nie dzieci. Dzieci to dzieci, gatunek ludzki i nie rozumiem pretensji, że człowiek z mniejszym człowiekiem, swoim potomkiem spędza czas i wakacje. To jest oczywiste i nie podlega żadnej dyskusji. Ci, którzy tego nie rozumieją, a równocześnie wpjedralają się wszędzie ze swoimi pieseczkami, to chorzy ludzie, poye-bani idioci.
    Jak dla mnie - dzieci wszędzie są "welcome". Mogą się drzeć, wrzeszczeć, łazić po restauracji, brudzić, syfić, być "nieposkromione" i tak dalej. To są dzieci. Nie przeszkadza mi to. Nigdy nie przeszkadza.

  • olokas

    Oceniono 119 razy 103

    niestety to jest masakra!tropiki,tajlandia-pal sześć tajlandia,kambodża,wietnam - są wszędzie - matki z kilkumiesięcznymi dziećmi -z europy-pytam się po co?po co to dziecię męczyć?nigdy nie zrozumiem mam ciągnących wózki po angor wat,nie można zostawić babci albo się wstrzymać z rok z dwa z jeżdżeniem?

  • gr39

    Oceniono 72 razy 26

    Posiadanie dziecka za 500 plus to żenada, a wożenie go samolotami żeby się wszystkim pochwalić że uprawiało się seks - żenada podwójna

  • jamarcin

    Oceniono 17 razy 1

    bardziej od małych dzieci przeszkadzają mi kolesie znieczulający się przed i w czasie lotu....od takiego to dopiero śmierdzi.

  • white_lake

    Oceniono 155 razy 109

    przeszkadzają, z ważnych powodów oczywiście niech lecą, ale dla rozrywki, na urlop - za kilka lat, z niemowlęciem się na wieś jedzie, a nie pod palmy czy piramidy,
    głupiejemy przez ten dzieciocentryzmm, cofamy się, dojrzałość i odpowiedzialność coraz mniej w cenie,
    ogłupiałe od hormonów i reklam madki zaczynają rządzić i nadawać ton, a zaczynają zawsze od tego, że się kreują na ofiary

  • telimena30

    Oceniono 201 razy 181

    Mi dzieci nie przeszkadzają tylko Janusze i Grażyny, co te dzieci nie wychowują, a hodują.

  • hanusinamama

    Oceniono 173 razy 157

    Ja jak mowie ze mamy małe dziecko wiec narazie urlop spedzamy blisko. W polsce (ale wstyd wiem wiem...) to sie na mnie patrza jak na nienormalna. Bo przeciez posiadanie dziecka nie nakazuje rezygnować z siebie. No oczywiscie. Jak ktoś chce ciągnać niemowle kilka godzin smaolotem (plus dodatkowe kilka na lotniskach) w obcy klimat jego sprawa ale czemu to mnie wysmiewaja. Bo spedzam wakacje nad Bałtykiem, na kaszubach itd? Raz usłuszałam "ale zdjec chyba nie pokazujesz, bo ja bym sie wstydziła pokazać zdjecia z polskiej plaży"...nosz zaniemówiłam. Tak od kilku lat urlopy spedzamy w PL tak aby przede wszystkim dzieci skorzystały i nie były mega wymeczone. Tak kiedys zwiedzialismy jakis tam kawałek swiata i planujemy zwiedzać dalej jak dzieci podrosną. Tak zrezygnowalismy z pewnych przyjemnosci na rzecz dzieci.

  • jakobhorner

    Oceniono 90 razy 52

    lepiej lecieć z pijakiem - pijak czasem jeszcze jest śmieszny i nie ma tolerancji podróżnych (i obsługi). Baba z dzieckiem to koszmar, jak im podskoczysz, to zaszlachtują. Wie o tym już profesor Mikołejko. Prucie flaków z bogu ducha, na pokładzie.

    Niesforne jesteście i macie innych zupełnie w dupie bez względu na środek transportu.

  • jan_dreptak

    Oceniono 112 razy 84

    pomijając wszystko inne urlop z małymi dziećmi to mordęga, zamiast tłuc się przez pół świata nie lepiej pojechać do Wilgi, Giżycka czy inszych Siemiatycz?

  • jakobhorner

    Oceniono 56 razy 24

    To madki powinny się przede wszystkim dostosować, nie inni do madek - zwłaszcza w samolocie. Kiedy dostanę na pokładzie szajby i wszyscy spadniemy albo Tworki.

  • melka_06

    Oceniono 19 razy -11

    Na trasach z WB i Irlandii lata pełno dzieci, wcale nie na wakacje. Samolot to transport jak każdy inny. Ludzie mający dzieci mają siedzieć na miejscu? Ktoś te dzieci musi rodzić.

  • maxwywar2

    Oceniono 118 razy 76

    Dokładnie - niech będzie strefa dla rodziców z bachorami najlepiej oddzielona dzwiękoszczelną ścianą i nich sobie latają. Dziw bierze że żadna linia na to nie wpadła.

  • jacutin

    Oceniono 398 razy 346

    Polakom nie przeszkadzają dzieci tylko kretyńskie Grażyny, które stosują bezstresowe wychowanie i kompletnie nie reagują na ekscesy swoich pociech które bezkarnie dodają się we znaki innym pasażerom.

  • Monika Biedron

    Oceniono 42 razy 26

    Z reguły dzieci rzeczywiście nie płaczą cały lot, ale z jakimiś przerwami. Ostatnio wracając z Włoch mieliśmy koszmarny lot, gdy dzieci płakały dokładnie całe 2 godziny. Zastanawiałam się nawet jak to dziecko płaczące 2 godziny nie padło z wycieńczenia. Sama jestem matką, latamy co roku z synem od kiedy skończył 4 lata, ale mamy to szczęście, że polubił latanie od samego początku- nigdy nie płakał czy nie kopał w siedzenie. Teraz ma 12 lat i każdy lot wspominam dobrze z punktu widzenia matki. Zgadzam się, że dobrze byłoby aby dzieci były blisko toalet i w jednym miejscu bardziej, ale do tego nie można nikogo zmusić, bo ludzie albo kupują miejsca gdzie są albo są przydzielani przez pracownika. Ten ostatni lot był nieprzyjemny z powodu płaczu dzieci- bo płakały z przodu samolotu, w środku, z tyłu, plus głośni Włosi na pokładzie. Ale proszę sobie przypomnieć ile razy w ciągu lotu takim Ryanair sprzedają coś, chodzą stewardzi, proponują loty na loterię, to również mocno zakłóca spokój, ale o tym nie piszemy- bo nie mamy wpływu- kupiliśmy tani lot to mamy to w pakiecie. W przypadku tego ostatniego kiepskiego lotu najgorsze było, że matka obraziła się na małą 2 letnią córeczkę, że płakała przez 2 godziny. Nie potrafiła dziecka uspokoić to się obraziła na nią. Pamiętajmy o jednym- dla rodzica płaczącego dziecka samą karą jest to, że ono płacze- nasze nienawistne komentarze są podwójną karą z braku winy. Ci którzy mają dzieci są w stanie potem z pewną wyrozumiałością spojrzeć na płaczącego malucha i jego zestresowaną matkę. A jak ktoś napisał dorośli bywają gorsi- powinny wchodzić rodziny z małymi dziećmi pierwsze na pokład, ale co z tego jak to wielu dorosłych wiele czasu przed odlotem ustawia się w kolejce do wejścia na pokład, przepycha, nie przepuszcza tych, którzy wykupili pierwszeństwo wejścia na pokład.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX