OTARTE DŁONIE

Wybieramy się z naszym ośmiomiesięcznym raczkującym Kubą na całodniową wycieczkę za miasto. Chyba nie uda mi się go utrzymać na kocu. Jak w tych polowych warunkach zadbać, by nie otarł sobie skóry na dłoniach?

Ośmiomiesięczny raczkujący i ciekawy świata maluch to duże wyzwanie dla rodziców. Ma Pani rację, że na pewno nie da się utrzymać go na kocu przez cały dzień. Trzeba odpowiednio zaplanować czas podczas takiej wycieczki. Raczkujące dziecko potrzebuje nie tylko spaceru w wózku, nosidle lub na rękach, drzemki w cieniu drzewa i wspólnej zabawy na kocu, ale też odrobiny samodzielności. Nie stanie się nic złego, jeżeli od czasu do czasu zejdzie z koca i rączkami dotknie trawy albo drzewa. To tylko wzbogaci jego doświadczenie i wiedzę o świecie. Oczywiście trzeba pilnować, by malec w trakcie takiego badania świata nie zrobił sobie krzywdy. I po każdej takiej wyprawie przetrzeć mu rączki wilgotną chusteczką.