W jakim stylu ubierasz swoje dziecko?

XIX wieczni dandysi żyli modą i dla mody. Nie polecamy aż tak ekstremalnego podejścia do estetyki, ale wysmakowane stylizacje dla dzieci są zawsze miłe dla oka. Podobnie jak dorośli, także i maluchy mogą nosić się stylowo!

Styl południowy

Hiszpanie i Włosi uwielbiają ubierać swoje dzieci w stroje, w które sami byli za młodu odziewani. Dzięki temu mają bardzo dobrze wypracowane wzorce elegancji. Dziewczynki noszą urocze płaszczyki z podniesionym stanem, kołnierzykiem bebe i patką z tyłu, a chłopcy krótkie spodenki, kamizelki i czapeczki z daszkiem. Małe Hiszpanki na uroczyste okazje noszą sukienki wiązane z tyłu na kokardę, z tiulową halką oraz lakierki zapinane na pasek. Kolory wcale nie są słodkie, a wręcz przeciwnie, potrafią być całkiem dorosłe. W kolekcjach jesiennych pojawiają się brązy i granaty, a w wiosennych pastele.

Styl skandynawski

Przy skandynawskim poszanowaniu dla dziecięcego indywidualizmu, także i w przypadku garderoby nie mogło zabraknąć respektowania zdania dziecka. Kolorowe kalosze do groszków, prążków i kwiatów? Czemu nie! Zwłaszcza jeśli wszystkie kupione dziecku ubrania są same w sobie w dobrym guście, to nawet w zwariowanych zestawieniach obronią się przed krytyką. W Skandynawii ludzie traktują ubrania użytecznie, nikt więc nie będzie darł szat, jeśli portki nie dopiorą się z trawy, a farba nie zejdzie z koszulki. Lekko znoszone i sprane ubrania lepiej się układają i są wygodniejsze, co dla dziecka ma znaczenie podstawowe.

Carolina Herrera children Carolina Herrera children Fot. Mat. prasowe

Styl nadmorski

Styl nadmorski najbardziej rozpoznawalny jest wiosną i latem oraz przez cały rok w krajach, które mają to szczęście, ze dostęp do linii brzegowej gwarantuje im niczym nieograniczoną radość z wody, słońca i temperatury. Najważniejszym akcentem stylu nadmorskiego są oczywiście pasy - typowo marynarskie. Ważne jest także łączenie trzech podstawowych kolorów - białego, granatowego i czerwonego. Te proste zasady tworzą naprawdę spektakularny efekt - dziecka dobrze ubranego, ale nie na siłę wystylizowanego.

Styl francuski

Jeśli zbierzemy sobie do jednego worka wszystkie Baby Diory, Petit Bateau i inne markowe butiki z francusko brzmiącymi nazwami, otrzymamy kwintesencję szyku i elegancji. Styl francuski trzyma się określonych ram, ale dowolnie żongluje trendami. Dużo w nim różu, fioletów, szarości, bieli i beżów. Ubrania nie naśladują mody dorosłej, bardziej nawiązując do świata małych księżniczek i królewiczów. Ubieranie w ten sposób dziecka, to idealny sposób na spełnienie stylizacyjnych ciągot rodziców. Nie gwarantujemy jednak, że dziecko doceni nasz trud - w falbankach i rajstopkach może się gorzej bawić...

burberry burberry Fot. Mat. prasowe

Styl wyspiarski

Bardzo angielski i bardzo szkocki. Styl wyspiarski zakłada, że rodzice dzieci będą czerpać pełnymi garściami z tradycji brytyjskiego krawiectwa. Brytyjscy mali eleganci noszą więc zielone kalosze, beżowe płaszczyki przeciwdeszczowe, budrysówki, wełniane swetry i kamizelki, koszule w kraty i sztruksy. Wiosną i latem pojawia się więcej kwiecistych wzorów w przypadku dziewczynek i jaśniejszych kolorów w wypadku chłopców.

Styl polski

Może dostaniemy po głowie, trudno, ktoś musi. Styl polski kojarzy nam się ze słodkimi różami i błękitami, nadrukami w słitasne zwierzątka i śpiochami noszonymi przez ważące 13 kg niemowlaki. No i jeszcze ubrankami wydzierganymi na szydełku... Na tle bardziej świadomych modowo nacji, wypadamy niestety słabo. Ale widać już postępy. Rodzice dzieci przekonują się do monochromatycznych odcieni, wzorów i deseni, które są bardziej "dorosłe".

Więcej o: