Dwulatka zmarła po zjedzeniu ciastka z trucizną. Miało "uciszyć" hałaśliwego psa

Tragedia w Meksyku. Dwuletnia Heidy Valeria przestała oddychać, gdy próbowali reanimować ją lekarze ze szpitala stanie Jalisco. Dziewczynka zmarła po zjedzeniu ciasteczka z trucizną, które sąsiad miał wrzucić do ogrodu, aby "uciszyć" hałaśliwego psa rodziny.

Więcej historii ze świata znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Do zdarzenia doszło 1 lutego. Jak relacjonuje "The Sun", dwuletnia Heidy Valeria i inna 6-letnia dziewczynka, bawiły się z psem w ogrodzie. Dzieci miały znaleźć ciasteczko wrzucone przez sąsiada. Niestety, mężczyzna najprawdopodobniej nasączył je trucizną, która miała uciszyć hałaśliwe zwierzę. 

Pokazała sprawdzian ucznia z dysleksjąSprawdzian ucznia podzielił nauczycieli. "Napisał poprawnie dwa słowa na 20"

Dwulatka natychmiast została przetransportowana do szpitala, a medycy przez dwa dni walczyli o jej życie. Niestety, nieskutecznie. W trakcie pobytu w placówce, oddech dziewczynki dwukrotnie się zatrzymał. Druga reanimacja nie przyniosła efektów. 

Lokalny urzędnik Epigmenio Carrillo powiedział, że przyczyna zatrucia małej Heidy nie została jeszcze potwierdzona, ale wszelkie informacje zostaną udostępnione publicznie, gdy tylko będzie to możliwe. Jak jednak relacjonują lokalne media, zarówno pies, jak i 6-latka, która bawiła się z Heidy - mieli podobne objawy zatrucia. 

Jeden z tamtejszych mieszkańców stwierdził, że wszyscy sąsiedzi są zszokowani śmiercią dwulatki. Wiadomości o zdarzeniu są też szeroko komentowane w mediach społecznościowych. 

Aleksandra ŻebrowskaŻebrowska: "Nie jestem w czwartej, a w ósmej ciąży". Przypomina o stratach

Więcej o: